Mundo Deportivo informuje, że w tym tygodniu Rafinha i Adriano złożą podpis pod nowymi umowani z FC Barceloną. Z kolei Neymar ma zrobić to w najbliższych miesiącach.
Dyrekcja sportowa już od początku sezonu 2015/16 pracuje, aby zapewnić spokój Luisowi Enrique. Z grona członków zespołu, który zdobył drugi tryplet w historii Barçy, jedynie Rafinha ma umowę tylko do końca obecnego sezonu. Reszta piłkarzy Dumy Katalonii jest związana z klubem do 2017, 2018, 2019 lub nawet 2020 roku. Brazylijski pomocnik mógłby od stycznia negocjować z dowolnym zespołem, jednak Blaugrana na dniach ma przedłużyć z nim kontrakt, by zapobiec takim ewentualnym rozmowom. Sam Rafinha nie ma raczej zamiaru opuszczać Barcelony, a jak powiedział niedawno Robert Fernández, klub i zawodnik w pełni się już porozumieli i kontrakt piłkarza zostanie przedłużony do 2020 lub 2021 roku.
Sytuacja Adriano jest nieco inna. Zawodnik myślał o opuszczeniu Camp Nou tego lata, lecz klub przekonał go do pozostania. Brazylijczyk przedłuży umowę o 12 miesięcy, do 2018 roku, i otrzyma podwyżkę.
W przypadku Neymara nie ma pośpiechu w negocjacjach. Barça chce przedłużyć jego umowę o trzy lata, do 2021 roku, i zapewnić mu podwyżkę zarobków. W 2021 Neymar będzie miał 29 lat, czyli tyle, ile w styczniu i czerwcu 2016 skończą odpowiednio Luis Suárez i Leo Messi. Urugwajczyk ma ważny kontrakt z Barceloną do 2019 roku, a Argentyńczyk - do 2018. Nie zapowiada się więc, aby magiczne tridente szybko się rozstało.
Po przedłużeniu umowy Rafinhi dyrekcja sportowa zajmie się zapewne Danim Alvesem, który jest związany z Barçą do 2017 roku (plus rok opcjonalny). Kontrakt na dwa kolejne sezony mają także Bartra, Masip, Munir i Sandro. W 2018 kończą się umowy Bravo, Mascherano, Iniesty, Mathieu, Messiego i Neymara; w 2019 - ter Stegena, Piqué, Busquetsa, Vermaelena, Rakiticia, Suáreza, Sergiego Roberto i Douglasa; a w 2020 - Aleixa Vidala, Ardy Turana i Jordiego Alby.
Komentarze (973)