Konferencja prasowa przed rewanżem z Athletikiem Bilbao

Maciej Fudala

16 sierpnia 2015, 14:00

AS

1651 komentarzy

Po niedzielnym porannym treningu na konferencji prasowej pojawili się Javier Mascherano i Luis Enrique. Pytania dziennikarzy nakierowane były przede wszystkim na dwumecz z Athletikiem Bilbao, atmosferę panującą w zespole oraz receptę i szanse na odrobienie strat z pierwszego spotkania. Poniżej prezentujemy najważniejsze fragmenty wypowiedzi Argentyńczyka i Asturyjczyka.

Javier Mascherano

Odczucia przed rewanżem: „Przede wszystkim musimy uwierzyć, że odrobienie strat jest możliwe. Przed nami niezwykle ciężkie zadanie, lecz trzeba pamiętać, że jeszcze nikt nie zdobył Superpucharu. Musimy zagrać bardzo dobrze i zdobywać bramki, a wtedy wszystko będzie możliwe”.

Podsumowanie spotkania w Bilbao: „Zagraliśmy źle i tego nie można zanegować. Wynik jednak nie odzwierciedla tego, co działo się na boisku. Rywal stworzył sobie sześć czy siedem okazji i wykorzystał aż cztery. My także mieliśmy swoje szanse i nie zdobyliśmy nawet jednego gola. To nie jest normalne, by w takim spotkaniu nie wykorzystać żadnej z dogodnych okazji i nie strzelić nawet jednej bramki. W poniedziałek będziemy musieli zagrać zdecydowanie lepiej, a także wyeliminować popełniane błędy, które na Sam Mamés bolały najbardziej. Z drugiej strony nie można popadać w skrajność i zmieniać totalnie wszystkiego. Ta drużyna wielokrotnie pokazywała, do czego jest zdolna”.

Atmosfera w szatni: „Po takim spotkaniu wszyscy byli przygnębieni. Jednak po jego przemyśleniu na spokojnie i analizie jesteśmy skoncentrowani tylko i wyłącznie na odrobieniu strat. Mamy odpowiednie narzędzia, by to uczynić. Wiele naszych wyników z ostatnich miesięcy pozwoliłoby w poniedziałek wznieść w górę puchar”.

Luis Enrique: „To, co nam powiedział w szatni, niech pozostanie tylko naszą sprawą. Najważniejsze jest to, że w nas wierzy. Jako lider tej drużyny ma na nas wielki wpływ i potrafi przekonać nas nawet do rzeczy z pozoru niemożliwych. W poniedziałek spróbujemy wszystkimi dostępnymi sposobami odwrócić losy tego dwumeczu”.

Wiara w sięgnięcie po trofeum: „Cała drużyna mocno wierzy w sukces. To nie tak, że ktoś powiedział, iż możemy tego dokonać, a pozostali go słuchają. Wszyscy mocno w to wierzymy, gdyż taki scenariusz jest możliwy. W wielu spotkaniach zdobywaliśmy już dużo goli”.

Funkcja czwartego kapitana: „Przyjąłem tę wiadomość z radością, jednak moja rola w zespole nie zmieni się. Dalej będę ciężko pracować i w każdym spotkaniu dawać z siebie 100%. Nie zamierzam niczego zmieniać”.

Przepis na sukces: „Przede wszystkim do ostatniej minuty musimy mocno wierzyć, że jest to możliwe. Powinniśmy też z szacunkiem podejść do rywala, który w piątek zagrał tak dobrze. Trener jasno wyjaśnił nam, co i jak musimy zrobić. Kluczem będzie narzucenie naszego stylu gry i kontrola przebiegu meczu. Nie możemy nagle wszystkiego zmienić i spróbować czegoś, czego nigdy nie trenowaliśmy. Spokojnie i rozważnie podejdziemy do odrabiania strat”.

Luis Enrique

Wiara w odrobienie strat: „Wierzymy w to. Jeśli zagramy na wysokim poziomie, takim jak w ubiegłych rozgrywkach, będzie to możliwe. W osiemnastu spotkaniach poprzedniego sezonu zdobywaliśmy przynajmniej cztery gole. Nie wszystkie z tych wyników dałyby nam trofeum, ale mamy potencjał, aby dokonać remontady. Kiedy gra Barça, wszystko może się zdarzyć”.

Wnioski po porażce: „Analizowałem to spotkanie na spokojnie i dla mnie to nie jest mecz na 4:0. Zostaliśmy brutalnie ukarani za indywidualne błędy. To nie jest normalne, że przeciwnik strzela nam tyle goli, a my nie możemy odpowiedzieć nawet jednym trafieniem. Nigdy w historii Barça nie odrobiła takich strat w rewanżu. Głęboko wierzymy, że stanie się to jutro wieczorem”.

Czas na poprawę błędów: „Nie da się w tak krótkim czasie poprawić gry zespołu i wyeliminować popełnianych błędów. Był czas na ich spokojne omówienie, szczególnie jeśli chodzi o błędy indywidualne. Piłka nożna jest grą błędów i jako drużyna staramy się cały czas poprawiać, jednak na to było bardzo mało czasu. Odbyliśmy dwa treningi, regeneracyjny i lekki rozruch, dużo rozmawialiśmy na temat tego, co stało się w piątek”.

Athletic na Camp Nou: „Nie wiem, jak zagrają. O to trzeba zapytać ich trenera. Spodziewam się jednak, że zaprezentują to samo co w piątek. Wysoki pressing, zagęszczanie środka pola i uniemożliwianie nam swobodnego rozgrywania piłki”.

Dodatkowa motywacja: „Nie motywuje nas sextete. Najważniejsze jest odwrócenie losów dwumeczu. Tylko o tym teraz myślimy. Jutro wieczorem na Camp Nou pojawią się tysiące ludzi, by nas wesprzeć. Zapewniam, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, by była to magiczna noc”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1651)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy