Efthimios Rentzias był pierwszym Grekiem w Barcelonie. Po nim w Blaugranie grali Nikos Ekonomou (2001-02), Michalis Kakiouzis (2005-06), Ioannis Bourousis (2005-06), Loukas Mavrokefalidis (2012-13) i Kostas Papanikolaou (2013-14).
Dla Efthimiosa Rentziasa to zawsze przyjemność rozmawiać o Barcelonie, w której grał przez pięć sezonów (1997-2002). Grek zachował dobre wspomnienia zarówno o klubie, jak i samym mieście, a także o Aito Garcíi Renesesie, który był jego trenerem w Barçy przez cztery lata. „Jest najlepszym szkoleniowcem, jakiego kiedykolwiek miałem. Był świetnym nauczycielem koszykówki", mówi Rentzias, pierwszy gracz z Grecji w Palau, bardzo kochany przez kibiców Blaugrany.
Rentzias wygrał z Barçą dwie Ligi ACB (1998/99 i 2000/01), jeden Puchar Króla (2000/01) i Puchar Koraca (1998/99). Dziewięć lat temu przeszedł na emeryturę, ale nadal jest powiązany ze światem koszykówki. W zeszłym roku został generalnym menedżerem w klubie Trikala, a także jest odpowiedzialny za sport w regionie Tesalia. Zawsze można zobaczyć go na meczach Barçy, gdy zespół gra w Atenach. Kataloński klub w tym roku sprowadził innego greckiego zawodnika, siódmego w swojej historii, Stratosa Perperoglou. W rozmowie ze Sportem Rentzias wyraził przekonanie, że „sprowadzenie Stratosa to sukces klubu".
Dlaczego? Były zawodnik Barcelony uważa, że jego styl gry pasuje do Ligi ACB. „To wysoki skrzydłowy i może mieć przewagę nad innymi koszykarzami. Nie można zostawić go samego na obwodzie, gra bardzo dobrze zarówno przodem, jak i tyłem do kosza. Jest solidny w obronie. Posiada duże doświadczenie, był w wielkich klubach, Panathinaikosie i Olympiakosie. To zawodnik, którego każdy trener chciałby mieć w zespole", powiedział Rentzias. Podkreślił również, że jest to przede wszystkim „bardzo profesjonalny i bardzo dobry człowiek".
Efthimios Rentzias jest przekonany, że Perperoglu stanie się w przyszłym sezonie ważnym koszykarzem w klubie i istotnym elementem układanki Xaviego Pascuala. Grek uważa, że przedłużenie kontraktu ze szkoleniowcem z Gavy było najlepszym rozwiązaniem, pomimo ostatniego sezonu bez tytułów. „To dobry trener, zdobył wiele trofeów. Nie zawsze można wygrywać wszystkiego i jeśli coś nie działa, należy to zmienić", powiedział Rentzias, odnosząc się do obecności w składzie siedmiu nowych zawodników.
Rentzias przychylnie patrzy również na przyjście Carlosa Arroyo, zawodnika, który może zapewnić przywództwo w gorących momentach, czego brakowało zespołowi w zeszłym roku. „Jest doświadczony, grał w NBA i ligach na całym świecie i myślę, że może pomóc na wiele sposobów, jest skuteczny”, powiedział.
Według Rentziasa problemem jest znalezienie gracza, który przejmie rolę Juana Carlosa Navarro. Grek nie ukrywa, że ma słabość do Hiszpana. „Jest charyzmatycznym zawodnikiem, bardzo dobrym. Gra na wysokim poziomie, nawet pomimo problemów fizycznych, jakie miał. Będzie trudno znaleźć takiego gracza. Minie kilka lat, zanim pojawi się taki zawodnik jak Navarro”, powiedział.
Może Alex Abrines? „Jest dobry, ale musimy iść powoli. Będzie ważny dla klubu". Efthimios Rentzias wie, jak trudno jest grać w takim zespole jak Barça „i zdobyć zaufanie oraz wywalczyć minuty na parkiecie w klubie, który zawsze musi grać o zwycięstwo".
Komentarze (1)