Mascherano: Popełniliśmy wiele błędów, które mogły skomplikować nam życie

Majerr

12 sierpnia 2015, 00:08

Sport

52 komentarze

Po zakończeniu meczu z Sevillą krótkiego wywiadu udzielił stoper FC Barcelony Javier Mascherano, który okazał swoją radość ze zdobytego Superpucharu Europy.

– To było spotkanie, jakie rzadko się widuje. Oprócz radości ze zdobycia pucharu towarzyszy nam także frustracja z powodu tego, że mieliśmy mecz pod kontrolą, a następnie to utraciliśmy i wynik był zagrożony. Jesteśmy zadowoleni z tytułu, lecz popełniliśmy wiele błędów, które mogły skomplikować nam życie – zauważył środkowy obrońca Barçy.

– Pozwoliliśmy Sevilli wrócić do gry, a nie można tego robić, gdy wygrywa się 4:1. Z takim wynikiem mieliśmy mecz pod kontrolą, lecz potem sami skomplikowaliśmy sobie sytuację. Na szczęście wygraliśmy i teraz świętujemy kolejny tytuł dla Barcelony – powiedział Argentyńczyk.

Na koniec Javier odniósł się do osoby Pedro Rodrígueza: – do tej pory ma Barcelonę w sercu i to udowodnił. To zawodnik stworzony do wielkich okazji, dotknięty przez boską różdżkę. Dzięki Bogu mamy go ze sobą.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nasz problem polega na tym , że gdy tylko czujemy się zbyt pewnie tracimy koncentrację i wszystko nagle nabiera innego tępa i obraca się przeciwko nam . Barcelona wygrała , należy się z tego cieszyć , ale trzeba wyciągnąć z tego wnioski bo w 24 minuty straciliśmy trzy gole , a oprócz tego Sevilla miała jeszcze kilka naprawdę bardzo groźnych sytuacji które mogły nas pozbawić pucharu

Obrona straszanie sałaba wczoraj była, przy kazdej akcji Sevilli śmierdziało bramką, myślę że Claudio Bravo lepiej poradziłby sobie na przed polu.

Wystawienie Masche w tym meczu to nie był dobry pomysł. Gość spisuje sie na ŚO tylko jak jest w najwyższej formie a po tygodniu treningu w takowej nie jest

Święte słowa. Dać sobie strzelić tyle bramek będą w świetnym położeniu. to musi się zmienić bo w przyszłości możemy przez to gorzko ''płakać.

To trochę śmieszne że najgorszy zawodnik mówi "my" pomijając akcję niczym z finału LM z pierwszych minut która na szczęście nie skończyła się urazem bramkarza to żadna jego interwencja nie neutralizowała niebezpieczeństwa co najwyżej łagodziła, pełno głupich wybić złego ustawienia i ogólnego gapiostwa.

Nie mogę zrozumieć jednej rzeczy. Dlaczego Barca Enrique nie potrafi utrzymać 2, 3 bramkowej przewagi. PrzecieŻ to jest nie do pomyślenia. Taki klub jak Barca powinien z palcem w nosie kontrolować takie mecze. Najgorsze jest to, ze takie jaja dzieja sie coraz częściej. WystarcZy nam strzelić jakiegoś przypadkowego gola z dupy i Barca nagle staje.

z 4:1 dać doprowadzić Sevilli do remisu to coś tu nie halo, mam nadzieję że defensywa się poprawi

Nie które mogły, tylko które to zrobiły. Dzięki Bogu za gola Pedro, ale te dodatkowe minuty mogą odbić się gdzieś w trakcie sezonu.

Ogolnie wstyd sie cieszyc z takiego zwyciestwa. Biorac pod uwage druga polowe I dogrywke, Sevilla bardziej zasluzyla na wygrana. Spieprzyli dwie mega okazje I to nasi zawodnicy powinni odbierac srebrne medale. Nasi gracse wyskoczyli jak po wygranej w LM. Z jednej strony widac jak im zalezy, z drugiej- przydaloby sie troche pokory I samokrytyki.

Nie rozumiem pretensji do Bartry. Obrońca, żeby być faktycznie dobrym musi grać, grać i jeszcze raz grać. Jak on dostaje po kilkanaście-kilkadziesiąt minut co kilka meczów to co się dziwicie. Nawet obrońcy typu Pique, Ramos, Kompany jak nie są w rytmie meczowym potrafią zafundować takie babole, że ręce odpadają.
Nie rozumiem również tego, że mamy wielu ŚO,a dalej wystawiamy na tej pozycji Masche.

Z drużynami jak Sevilla czy Bilbao nawet przy 5:0 trzeba być skoncentrowanym,bo oni nie odpuszczają do 90 min.A Barca właśnie ma taką tendencją do komplikowania sobie życia na meczu.

Caly blok obronny, moze za wyjatkiem Pique, powinien zaraz albo pompowac do rana albo czyscic kible w miejskiej toalecie. To rowniez tyczy sie Busiego ktory co prawda mial asyste I niezle rozdawal pilki ale nie nadazal za przeciwnikami.
Rakitic dal dzis wode na mlyn dwoim krytykom I nic szczegolnego nie pokazal.
Za to Rudy po prostu przeszedl sam siebie. Tyle baboli dawno nie widzialem. Potwierdzil, ze na lewej czuje sie tak dobrze jak mizerny Mascherano.
Plusy? Wiadomo Messi, niezly Iniesta i decydujacy Pedro. Jednak dla mnie najwiekszym plusem byl Rafinha. Trzyma sie na nogach jak tur I technika nie zgorsza. Ta bramka powinna dodac mu skrzydel.
Osobny akapit poswiece Roberto. Nasz "obiecujacy od 4 sezonow" wieczny mlodzian gra tak az sie chce przelaczyc na inny kanal. Zero jakiejkolwiek inwencji. Odbior kiepski, szybkosc srednia a I sila nie imponuje. Niech Arda sie za niego przebiera I wchodzi na boisko bo chlopak po prostu juz 4 sezon wyglada na boisku jak zagubiony kurczak na autostradzie w godzinach szczytu.

Po zejściu Iniesty Barcelona stanęła. Coś nie tak jest z tym klubem bo gdy prowadzą dwoma trzema czy nawet czterema golami i rywal nagle strzeli obojętnie jak to nagle Barcelona przestaje funkcjonować. Powiela wciąż te same proste błędy
Komentarz usunięty

Dobrze, że mają świadomość popełnionych błędów

Powtórzyła się sytuacja z kiedyś jak Barca spuściła z tonu i był remis 2-2. Muszą takie błędy eliminować by to się już nie powtórzyło. Ale obrona dziś nie zachwycała.

"Jesteśmy tak silni, jak najsłabszy z nas"

Obrona FCB była dziś dziurawa jak ser szwajcarski. Warto zwrócić uwagę że zarówno gol Reyesa jak i akcja po której podyktowano rzut karny zostały rozpoczęte z lewej strony boiska dla Sevilli. To pokazuje jakim leniem jest Alves, szczególnie widać to przy golu Reyesa.

Ten mecz po raz kolejny pokazuje że Pique nie ma równego partnera, Masche już grał słabo w finale LM oraz w Dwu meczu z Bayernem.

Mam nadzieję że ten mecz wyjdzie tylko na lepsze naszej obronie. Druga połowa to katastrofa, Luis Enrique potrafi wyciągać wnioski, uważam że z Bilbao zagramy dużo lepiej w defensywie, a przede wszystkim nie zlekceważymy ich prowadząc trzema bramkami.

Masche slabiutko dzisiaj zagrał
konto usunięte

A ty Szefunio zrobiłeś tych błędów chyba najwięcej ;/.
konto usunięte

Proszę was , że by nie było więcej takich błędów , że przy stanie 4:1 jest 4:4 moje Serce wytrzymało ale to było ostatni raz chłopaki z Obrony!! szczególnie Rudy i Bartha.

Po 4:1 Barca się rozluźniła i to mnie zirytowało... Na szczęście zdołali wygrać. Gdyby nie to byłaby kompromitacja na własne życzenie..

Bartra raz nam wszystkim cisnienie podniosl, ale Mathieu z Masche im blizej konca spotkania tym wiecej bledow lecialo