Leo Messi powrócił do Barcelony w znakomitej formie fizycznej i sportowej. AS informuje, że wyśmienita dyspozycja Argentyńczyka jest w dużej mierze efektem działań włoskiego dietetyka Giuliano Posera, który zajmuje się zawodnikiem od zakończenia mundialu w Brazylii.
Dopóki Messi nie zetknął się z Guardiolą, nie wiedział, czym jest dieta. Nigdy nie próbował ryby. Żywił się pizzą, pierogami i kotletami. Szkoleniowiec z Santpedor jako pierwszy zalecił, aby przed treningiem i po nim piłkarze jedli razem odpowiednio śniadanie i obiad, przygotowywane najpierw przez doktora Ramona Segurę, a później dietetyka Estebana Gorostiagę.
Po odejściu Pepa zaprzestano kontroli pożywienia i jak mówił Carles Rexach, „Messi powrócił do jedzenia pizzy”. Zdjęcia Leo z tego okresu potwierdzają to – Argentyńczyk przytył. Messi zaprzestał stosowania nawyków żywieniowych proponowanych przez Guardiolę. Tito Vilanova i Gerardo Martino byli zdecydowanie bardziej pobłażliwi w tej kwestii. W tym czasie Leo Messi doznał kontuzji mięśniowej, która uniemożliwiła mu skuteczne występy w decydujących meczach Ligi Mistrzów sezonu 2012/13. Wtedy Argentyńczyk zasięgnął porady specjalistki ds. żywienia Silvii Tremoledy. Dzięki niej zrzucił kilka kilogramów przez mundialem w Brazylii.
Po Mistrzostwach Świata 2014 Messi trafił w ręce włoskiego lekarza Giuliano Posera. Argentyńczyk co pół roku udaje się na Półwysep Apeniński na badania. To właśnie Poserowi Messi zawdzięcza swoją perfekcyjną formę. Napastnik Barçy schudł cztery kilogramy i jest wyśmienicie przygotowany do gry.
Komentarze (93)