Luis Suárez: Nie jestem jednym z najlepszych piłkarzy na świecie

Łukasz Lewtak

31 lipca 2015, 11:10

ESPN

952 komentarze

Luis Suárez udzielił krótkiego wywiadu dla stacji ESPN podczas amerykańskiego tournée FC Barcelony. Urugwajczyk stwierdził, że nie uważa się za jednego z najlepszych piłkarzy na świecie, oraz zdradził, gdzie chciałby zakończyć karierę.

ESPN: Jesteś w gronie najlepszych piłkarzy na świecie.

Luis Suárez: Nie. Każdy zawsze stara się przyjmować pochwały i wszystko, co się mówi, ale nie jest tak, żeby ktoś był na tyle skromny albo żebym uważał się za jednego z najlepszych zawodników na świecie. Wykonuję swoją pracę, jestem w najlepszej drużynie świata i robię rzeczy, których nigdy sobie nie wyobrażałem. Wszystko pozostałe pozostawiam do oceny innym.

Jednak jeśli grasz w Barcelonie u boku Leo i Neymara, jesteś wśród najlepszych na świecie...

Mam przywilej grania razem z tą dwójką zawodników i z Iniestą. To było moje marzenie, cieszę się grą z nimi. Występowanie w najlepszym kwartecie napawa dumą, zapewnia spokój. Człowiek zdaje sobie sprawę, jak trudno dotrzeć do tego miejsca, i cieszy się chwilą.

Masz jeszcze miejsce na poprawę czy osiągnąłeś swój szczyt?

Nie wiem, jednak rozegranie presezonu pomaga. Nie robiłem tego od sześciu lat, ponieważ zawsze są jedne rozgrywki po drugich i to w tym okresie. Teraz jest inaczej, mam większą motywację, a wymagania zawsze są maksymalne. Ludzie zawsze będą pamiętać to, co zrobiliśmy w poprzednim sezonie, ponieważ to było wyjątkowe. Teraz mamy szansę wywalczyć te same puchary, łącznie sześć tytułów.

Jak myślisz, kiedy zakończysz karierę?

Chciałbym zakończyć karierę w Nacionalu, ale pragnę, aby zapamiętano mnie z występów w reprezentacji. Mówiłem też, że chcę wrócić do Ajaksu, ponieważ ten klub dał mi wszystko i byłem w nim szczęśliwy. Chcę grać w zespole, który mi pomógł, nie w jakimkolwiek.

Zakończenie kariery i życie w Stanach Zjednoczonych?

Nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. Moja rodzina dobrze się tu czuła. Nie jest tak, że mi się to nie podoba, nie ma presji. Gdy chodziłem po San Francisco, ludzie mnie nie rozpoznawali, ponieważ piłka nożna nie jest najważniejszym sportem w tym kraju i to mnie uspokaja. To dobra opcja.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (952)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy