Wobec niesłabnącego zainteresowania wielu europejskich zespołów i wciąż napływających do klubu zapytań przyszłość Adamy Traoré w barwach Barcelony stoi pod dużym znakiem zapytania.
Po raz pierwszy zawodnik pokazał się szerszej publiczności w ubiegłym roku podczas UEFA Youth League, gdzie wraz z Munirem poprowadził drużynę Barcelony do zwycięstwa w całych rozgrywkach. Od razu po zakończeniu turnieju po młodego piłkarza zgłosiły się Manchester United, Everton, Southampton i Stoke City. Szkoleniowiec The Toffees Roberto Martínez wielokrotnie rozmawiał z Zubizarretą i próbował przekonać go do wypożyczenia Adamy, w zamian za co obiecywał pomóc w „oszlifowaniu” talentu zawodnika, tak jak zrobił to z Deulofeu. Barça jednak odmówiła.
W tym roku klauzula odejścia Traoré zwiększyła się z 12 do 15 mln euro, jednak dla wielu europejskich klubów i ta kwota nie stanowi żadnego problemu. Adama wciąż znajduje się w notesach skautów m.in. Manchesteru City i Stoke City, którzy uważnie mu się przyglądają. Najbardziej na agenta zawodnika Davida Arandę naciska Ajax. Frank de Boer jest wielkim zwolennikiem talentu młodego skrzydłowego Barcelony i uważa, że Adama idealnie pasowałby do ustawienia i sposobu gry prowadzonego przez niego zespołu. Póki co jednak wszelkie próby negocjacji spotykają się ze zdecydowaną odmową ze strony przedstawicieli Dumy Katalonii.
Pozostaje jednak pytanie, co na temat ewentualnych przenosin do silnego i renomowanego europejskiego klubu myśli sam zainteresowany, który, jeśli w najbliższym czasie nic się nie zmieni, przyszły sezon spędzi w drużynie rezerw FC Barcelony, występującej w trzeciej lidze.
Komentarze (96)