Jorge Sampaoli – argentyński trener mistrzów Ameryki Południowej – również stanął w obronie Messiego, na którego po przegranym finale spadła fala krytyki. – Nie podzielam takiego zachowania, trzeba szerzej spojrzeć na całą sytuację. W Barcelonie wszyscy szukają Leo i zawsze mu podają, w kadrze tak nie jest i dlatego łatwiej go zneutralizować – skomentował sytuację w wypowiedzi dla Radio Mitre trener Chile.
W programie "No somos nadie" (z hiszpańskiego "Nie jesteśmy nikim") Sampaoli bardzo pochlebnie wypowiedział się o cracku Barcelony. – Mieliśmy jeden plan, aby powstrzymać Argentynę, i drugi, aby powstrzymać Leo. W każdym razie Messi grający na 50% i tak jest najlepszy – powiedział.
Trener dodał: – Argentyna nie była głównym bohaterem finału. Uważam, że w finałach trzeba grać. Ataki Albicelestes były skutecznie zatrzymywane przez naszą obronę, przez to musieli tworzyć grę z dala od naszej bramki. Sądzę, że Argentyna to obecnie najlepszy zespół na świecie. Z dziesięciu meczów z nimi możemy wygrać jeden lub dwa.
Jorge Sampaoli przyznał również, że nie świętował tytułu z drużyną w Casa de La Moneda. – Jestem Argentyńczykiem i nie chciałem lekceważyć mojego kraju. Poszedłem zjeść pizzę z rodziną – zaznaczył.
Podobne zdanie do Sampaoliego ma dziadek Messiego Antonie Cuccitini. To, co powiedział trener Chile, perfekcyjnie jest ukazane na filmiku, który prezentowaliśmy Wam tu.
Komentarze (43)