Tuż po zakończeniu spotkania Brazylii z Paragwajem prawy obrońca FC Barcelony i Canarinhos Dani Alves okazał swoje rozczarowanie wynikiem meczu oraz faktem, że jego zespół nie potrafił kontrolować przebiegu pojedynku ćwierćfinałowego Copa América.
– Źle odczytaliśmy spotkanie, mieliśmy je kontrolować. Powinniśmy mieć większe posiadanie piłki w drugiej części meczu. To był problem całego naszego zespołu, a nie jedynie poszczególnych zawodników – powiedział rozgoryczony Dani Alves.
W podobnym tonie wypowiedział się także strzelec jedynej bramki dla Canarinhos Robinho. – W drugiej połowie spadła nasza jakość w rozgrywaniu. Moje zejście z placu gry? Chciałem na nim pozostać, aby uderzyć jedenastkę, ale to była decyzja trenera. Zawsze wykonuję jedenastki. Teraz wiemy, że zespół potrzebuje znacznej poprawy .
– Z całym szacunkiem do Paragwaju, ale nie jest to jedna z najlepszych reprezentacji. Mieliśmy szansę na przechylenie szali na naszą stronę, lecz tego nie uczyniliśmy. Cierpieliśmy z powodu utraty gola po naszej głupocie i na nieszczęście zostaliśmy wyeliminowani – zakończył napastnik Brazylii, nie okazując zbyt wielkiego szacunku zespołowi, który był zdecydowanie lepszy piłkarsko w ostatnim spotkaniu ćwierćfinałowym Copa América 2015.
Komentarze (52)