Agustí Benedito uczestniczył w programie 8 al dia na kanale katalońskiego 8TV, gdzie odpowiadał na pytania związane ze swoim programem wyborczym i mówił o propozycjach zmian w klubie w przypadku wygrania wyborów.
Główną osobą tych dyskusji był Paul Pogba. Benedito zaznaczył: - Rozmawiałem najpierw z Andreą Agnellim, prezesem Juventusu, a potem osobiście z Pogbą. Zawodnik poinformował, że chciałby otrzymywać 12 milionów euro netto za sezony gry. Kwota transferu miałaby wynieść 80 milionów.
W związku z wyborami, kandydat podkreślił: - Aby je wygrać potrzeba 14 tysięcy głosów. Myślę, że wszystko rozstrzygnie się na ostatniej prostej. Jednocześnie Benedito wyraził swoje przekonanie, że na końcowym etapie jego trzema rywalami będą: Josep Maria Bartomeu, Joan Laporta i Toni Freixa.
Jedną z rzeczy, która najbardziej zdziwiła słuchaczy programu, to ta kiedy Benedito wyjawił: - Od około dwóch miesięcy miałem założony podsłuch w telefonie. Nie zgłosiłem tego. Kogo miałbym zaskarżyć? - pytał retorycznie.
Jak zwykle Benedito krytycznie odniósł się do kontraktu z firmą Qatar, o której powiedział: - Finansuje terroryzm dżihadystów na arenie międzynarodowej. Mamy dwie lub trzy inne opcje, które płaciłyby nam więcej niż Qatar - zapewniał Benetido, nie chcąc jednak ujawnić nazw tych firm. Benedito zaznaczył również, że posiada kontakty w firmie konsultingowej, która pracuje w Bogocie i koncentruje się głównie na rynku latynoamerykańskim.
- Jestem wielkim fanem futbolu, ale nie znam się za bardzo na grze. Szukam talentów na całym świecie i w tych poszukiwaniach zauważyłem, że Manchester United to klub, który pracuje bardzo dobrze – dodał Benedito.
Kandytat na prezydenta Barçy odniósł się również do jego relacji z Joanem Laportą: - Rozpoczynaliśmy wspólnie w 1996 roku. Odszedłem w styczniu 2009 roku, kiedy wyszła sprawa z Uzbekistanem. Od tego momentu oddaliliśmy się od siebie i nie utrzymujemy kontaktu.
Na samym końcu Benedito wrócił jeszcze raz do kwestii wyborów. Poręczenia, to ich najbardziej delikatny punkt. Benedito zapewnił: - W moim przypadku 4,3 mln euro, które każdy członek zarządu musi pożyczyć, ja poręczam własnoręcznie. Moi rywale zapewnili mnie, że również poręczą własnoręcznie .
Jeśli chodzi o sprawę dziedziczenia, nie chciał wiele zdradzać: - We wtorek na konferencji prasowej odniesiemy się do tej kwestii- zapewnił Benedito. Na koniec dodał: - Chcę aby socios zrozumieli, jak ważną decyzję podejmują. Zgadzam się aby dokonać wielkich rzeczy na Camp Nou.
Komentarze (141)