Xavi Hernández został dzisiaj zaprezentowany jako nowy zawodnik katarskiego Al-Sadd. Dla dziennikarzy była to dobra okazja, by zadać byłemu kapitanowi Barçy kilka pytań.
Piłkarz zapytany został o doniesienia odnośnie śledztwa, jakie LFP wszczęła w związku ze słowami Alberta Lopo po meczu Barcelony z Deportivo. - Czasem wydaje się, że ludzie oszaleli. To nonsens. Zawsze chcemy wygrywać, a ja chciałem zagrać dobrze przed własną publicznością, zwłaszcza że to był mój ostatni ligowy mecz na Camp Nou. Chciałem wygrać i dobrze pożegnać się z kibicami. Padł remis, który na sto meczów zdarza się tylko raz. To śmieszne. Nie ma o czym mówić, padły dwie znakomite bramki i tyle - powiedział były pomocnik Barçy.
Xavi pytany był również o gwizdy w kierunku Gerarda Piqué na treningu reprezentacji Hiszpanii w León. Incydent miał miejsce wczoraj. - Wyobrażam sobie, że w León było więcej kibiców Realu niż Barçy. To był po prostu żart Gerarda (chodzi o wypowiedź z niedzielnej fiesty, gdy Piqué podziękował piosenkarzowi Kevinowi Roldanowi i dodał, że od niego wszystko się zaczęło - red.). Gdy Real wygrywa, oni także robią żarty w naszą stronę. Nie powinniśmy przywiązywać do tego większej wagi. Może fani Realu czują się urażeni, ale gdy Real wygrywa, madridistas żartują z Barçy. To normalna część futbolu - odpowiedział.
Pomocnik mówił też o samym Al-Sadd. - Chcę zdobywać tytuły. Wiem, że od dwóch lat Al-Sadd nie wygrał Ligi, a jeszcze dłużej azjatyckiej Ligi Mistrzów. Nie mogę się doczekać, by podjąć te wyzwania i odpowiedzieć na zaufanie, jakim mnie obdarzono. Wierzę, że będę pierwszym piłkarzem w historii, który wygra europejską i azjatycką Ligę Mistrzów - powiedział.
W nowym klubie Xavi będzie grał z numerem '6'.
Komentarze (78)