Liga de Fútbol Profesional (LFP) wzięła pod lupę mecz ostatniej kolejki Primera División między Barceloną i Deportivo - donosi radio SER.
Kontrowersje wywołała wypowiedź zawodnika Deportivo Alberta Lopo, który na antenie Canal+ powiedział, że poprosił Xaviego Hernándeza o zmniejszenie tempa gry. Sam kapitan Barçy miał przyznać, że jego drużyna podaruje sobie to spotkanie. Barcelona miała już zapewniony mistrzowski tytuł, a Deportivo potrzebowało punktu, by się utrzymać. Ten punkt sprawiał, że wygrana Eibaru z Córdobą nie miała już żadnego znaczenia - oba te zespoły spadły do Segunda.
SER informuje, że Deportivo zachowuje spokój, ale LFP bada, czy słowa Lopo mogą być podstawą do nałożenia kary i czy mogą być potraktowane jako oferta. Lopo nie jest kapitanem Deportivo, ale to doświadczony zawodnik (ma 35 lat), który urodził się w Barcelonie i z Xavim spotkał się wiele razy.
W ostatniej kolejce ligowego sezonu 2014/15 Barça zremisowała z Deportivo 2:2, mimo że w 60. minucie prowadziła już 2:0. Goście zdołali jednak zdobyć dwa gole, dzięki którym utrzymali się w Primera División.
Komentarze (191)