Sergio: Suárez jest gotowy na jutrzejszy mecz

Majerr

29 maja 2015, 17:27

Zapis wideo z Youtube

573 komentarze

Na tradycyjnej przedmeczowej konferencji prasowej pojawili się dzisiaj Andrés Iniesta i Sergio Busquets. Obaj pomocnicy Barçy rozmawiali z przedstawicielami mediów o jutrzejszym bardzo ważnym finale Pucharu Króla przeciwko Athleticowi.

Zapis wideo z konferencji rozpoczął się z lekkim opóźnieniem, dlatego nie zostało zarejestrowane pierwsze pytanie.

Andrés Iniesta: Mamy maksymalny szacunek do Athleticu, jego zawodników. To, iż dotarli do finału, mówi, że wykonali ogromną pracę w tym turnieju, wielką pracę w lidze. Martwi nas ich zespół, sposób, w jaki grają pressingiem, zawsze są bardzo intensywni, nie pozwalają nam spokojnie grać piłką, mocno na nas naciskają i robią to bardzo dobrze. Można zauważyć w tym zespole rękę trenera. To bardzo pracowita drużyna, dlatego będziemy musieli dać z siebie maksimum, abyśmy mogli zdobyć tytuł.

Andrésie, jakie posiadasz wspomnienia z ostatnich dwóch finałów Pucharu Króla przeciwko Athleticowi?

- Wspomnienia z każdego zdobytego tytułu są idealne. W pierwszym finale nie zagrałem z powodu kontuzji, w drugim wystąpiłem na Calderón i wspomnienia są dobre, ponieważ zdobyliśmy te puchary. Jako że wygraliśmy już ligę, myślę, iż mamy jeszcze większą motywację z powodu możliwości zdobycia dubletu i mając przed oczami to, co nadejdzie. Na ten moment myślimy jednak tylko o jutrze, ponieważ będzie to skomplikowane spotkanie. Gramy u siebie, ale publiczność będzie podzielona, będzie to inny mecz od pojedynków ligowych. Będziemy musieli dobrze wykonać pracę, aby zdobyć ten tytuł.

Sergio, czy przebieranie się w szatni dla gości będzie dziwne?

- Kiedy tam wejdziesz, na pewno tak, ale koniec końców każdy ma swoje przyzwyczajenia, każdy będzie robił to, co robiłby w szatni gospodarzy. Oczywiście szatnia dla gości jest mniejsza i ma mniej udogodnień, ale finalnie najważniejszy jest mecz i nie ma znaczenia publika, szatnia, ławka. Chcemy zagrać dobry mecz i zdobyć tytuł.

Andrésie, czy uważasz, że ten rok toczy się podobnie do tego, w którym zdobyliście tryplet?

- Trzeba pamiętać, że każdy sezon jest inny. Ten jest podobny w tym, że będziemy grać o wszystkie tytuły i mamy dobre odczucia, ponieważ bez nich niemożliwe byłoby znajdowanie się w tym miejscu. Podobieństwa są takie, że zawodnicy i ludzie czują, że znajdujemy się przed czymś wspaniałym, co nie zdarza się prawie wcale, a my jesteśmy w stanie to osiągnąć. Wiemy, że to dwa spotkania, w których mamy tyle samo do zdobycia, co do przegrania. Musimy zagrać jutro wielkie spotkanie i zrobić krok ku osiągnięciu tytułów, które są w grze.

Sergio, Puchar Króla jest specyficznym turniejem, co roku zaskakuje. Czy podoba wam się ten puchar, który jest tak nieprzewidywalny?

- Tak, to oczywiste, że jest to bardzo atrakcyjny turniej. To lekka przewaga, że można zagrać dwumecz z zespołami z niższych kategorii. Jeżeli zapytałbyś mnie, powiedziałbym ci, że osobiście wolałbym, aby rozgrywano tylko jedno spotkanie. Nie tylko ze względu, że byłoby to atrakcyjniejsze, a zespoły z niższych lig miałyby większe szanse, ale także ze względu na kalendarz. Byłoby to lepsze dla nas. W obecnym formacie te rozgrywki także są atrakcyjne, uwielbiamy je. Finału Pucharu Króla nie można porównywać z finałem Ligi Mistrzów, ponieważ ta jest dużo bardziej prestiżowa na poziomie światowym, ale finał Pucharu Króla jest wielką fiestą, którą uwielbiamy i mamy nadzieję, że będziemy mogli przeżywać ją z bliska jeszcze w następnych latach.

Andrésie, czy fakt, że gracie z Athletikiem sprawia, że jesteście bardziej zobligowani do zwycięstwa, a w przypadku przegranej rozczarowanie będzie większe niż zwykle?

- Nie, jesteśmy tak samo zobligowani do zwycięstwa. Jesteśmy w Barcelonie i przed rozpoczęciem sezonu cele były maksymalne, aby wygrać wszystko. To, że Athletic jest w finale ma dla nas takie samo znaczenie, jak gdyby znajdował się w nim każdy inny zespół. Nie myślimy o tym, czy Athletic będzie słabszy, szanujemy ich tak samo, jak każdą inną drużynę.

Andrésie, co sądzisz o tridente Messi, Suárez, Neymar?

- Mamy możliwość bycia z najlepszymi napastnikami na świecie. Posiadanie dzisiaj całej trójki jest czymś niezwykłym. Dla mnie każdy z nich jest numerem jeden i zostaję z przeświadczeniem, że przyszłość będzie jeszcze lepsza, ponieważ wszyscy są jeszcze młodzi i mają spektakularny potencjał. Mieliśmy wspaniałych zawodników jak Titi czy Eto’o, ale jest oczywiste, że ta trójka jest wyjątkowa.

Sergio, czy Barça jest faworytem tego finału?

- Barça jest faworytem we wszystkich finałach, będziemy walczyć o trofea, ale w finałach wszystko się może zdarzyć. Doceniamy Athletic, ze względu na historię i ostatnie wyniki to Barça ma przewagę, ale uważam, że w finale szanse są rozłożone 50% na 50%. W finale ktokolwiek może wyjść zwycięsko, gramy jedenastu przeciwko jedenastu.

Andrésie, chciałabym zapytać cię o finał Ligi Mistrzów. Nie wiem, czy możesz dokonać oceny, ale czy nie martwi was bardziej spotkanie z Juve?

- To pytanie nie oddaje tego, że nasze myśli są przy jutrzejszym meczu i Athleticu. Od poniedziałku możemy porozmawiać o finale Ligi Mistrzów, ale również mogę powiedzieć ci, że spotkanie z Juve będzie wielkim spektaklem.

Sergio, jak zmieniło się znaczenie posiadania piłki w grze FC Barcelony względem lat poprzednich?

- Nasza filozofia i styl gry są powiązane z posiadaniem piłki, ponieważ w ten sposób chcemy kontrolować mecze, stwarzać więcej sytuacji, a w tym roku, z powodu charakterystyki graczy, jakich mamy z przodu, strzeliliśmy więcej goli po kontratakach niż w zeszłych sezonach. Posiadanie jest dla nas ważne, ale równie ważne jest dla nas bycie zespołem kompletnym, który obserwowaliście przez cały sezon, być może z wyjątkiem rewanżu z Bayernem, gdzie cierpieliśmy, a oni byli lepsi. Chcemy być najlepsi dzięki posiadaniu piłki, ale nie zawsze jest to najważniejszy element.

Andrésie, nie wiem czy odczuwasz to u swoich kolegów, ludzi na ulicy, kibiców Barçy, że wielu stwierdziło, że macie już zdobyty tryplet. Jak wy się do tego odnosicie?

- Odczuwamy nadzieje i chęci, które są związane z obecnym momentem. Odstawiamy nieco na bok opinię bycia faworytami obu spotkań, ponieważ wiemy, że w finale każdy szczegół, każde zdarzenie jest w stanie zmienić przebieg meczu. Zwycięstwo i porażka znajdują się w tej samej bliskiej odległości. Myślimy o tym, aby zagrać dobre mecze i wygrać je. Nie postrzegamy siebie jako faworytów, gdyż finały zawsze są bardzo ciężkie.

Andrésie, czy myślisz, że macie takie same chęci jak Athletic, który od dwóch miesięcy przygotowuje się do tego meczu i od trzydziestu lat nie wygrał trofeum?

- Myślę, że mamy te same, a może nawet i większe nadzieje. Nie sądzę, aby było to odpowiednie pytanie na ten moment. Jak nikt inny mamy nadzieje na zdobycie Pucharu Króla. W zeszłym roku nie wygraliśmy niczego, w tym mamy już ligę, a teraz stoimy przed szansą zdobycia dubletu, a potem mamy szansę na trzeci tytuł. Myślę, że przygotowania do tego meczu były takie, jakie być powinny, aby rozegrać wielkie zawody.

Sergio, czy macie wrażenie, że zespół znajduje się w swojej najlepszej formie w sezonie?

- Chociaż zaczęliśmy bardzo dobrze, to sezon układał się dla nas coraz lepiej i myślę, że na poziomie fizycznym i psychicznym zespół znajduje się w dobrej dyspozycji, mając chęci na zanotowanie historycznego sezonu. Wiemy, że zdobyliśmy już pierwszy tytuł, teraz czas na drugi. Obyśmy widzieli jutro to, o czym ty mówisz, że zespół ma się dobrze i chce wygrać tryplet.

Andrésie, co sądzisz o tej całej polemice związanej z wygwizdaniem przez kibiców hymnu Hiszpanii?

- Już kilka razy wyrażałem swoją opinię na ten temat. Nie martwimy się tym, lecz futbolem. To wszystko dotyczy innej problematyki. Niech każdy wyraża swoje emocje, ale nas interesuje tylko futbol i zdobycie pucharu.

Sergio, w jakiej formie znajduje się Luis Suárez?

- Trenuje z grupą, czuje się dobrze i jest w stanie zagrać jutro. Sądzę, że o tym zadecyduje trener.

Andrésie, jesteście z Suárezem przyjaciółmi, co o nim sądzisz?

- To transfer na wiele lat, piłkarz o spektakularnym poziomie, którego forma stale rośnie. W ostatnich dwóch meczach może zrobić to, co robił dla nas dotychczas.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

i zarąbiście tylko po wygraną :)
« Powrót do wszystkich komentarzy