Szkoleniowiec Juventusu Turyn, Massimiliano Allegri, po zwycięskim spotkaniu z Napoli, rozegranym w ramach 37. kolejki Serie A, pojawił się na konferencji prasowej, podczas której odniósł się do ostatnich sukcesów zespołu, a także wypowiedział się o Leo Messim i zbliżającym się finale Ligi Mistrzów.
Przede wszystkim, Allegri został zapytany o sposób, w jaki jego zespół zamierza bronić się w spotkaniu z Barceloną oraz jego receptę na zatrzymanie Leo Messiego. „Zrozumieć Messiego jest niezwykle ciężko. Kiedy on ma piłkę przy nodze, nigdy nie wiesz co z nią zrobi i gdzie zagra. Dodatkowo, z Luisem Enrique na ławce, Barcelona zaczęła grać inaczej i bardziej bezpośrednio niż do tej pory, a kierunki zagrań Messiego stały się zabójcze. Musimy zagrać bardzo dobrze w obronie, by go powstrzymać”, powiedział.
„Cała drużyna musi rozegrać perfekcyjne zawody. Będziemy bronić z dala od własnego pola karnego, by nie pozostawić miejsca napastnikom Barcelony na rozpędzenie się”, dodał trener Starej Damy.
Trzy dni odpoczynku po ustrzeleniu dubletu
„To był wspaniały dzień, z wielką fiestą, a dodatkowo okraszony zwycięstwem z Napoli”, stwierdził Allegri po pokonaniu na Juventus Stadium drużyny Rafy Beníteza 3:1 i wzniesieniu w górę trofeów za zdobycie Serie A i Pucharu Włoch.
Włoski szkoleniowiec Starej Damy ma już opracowany dokładny plan przygotowań do finałowego spotkania Champions League.
„Teraz, przede wszystkim, musimy odpocząć i odzyskać świeżość, zarówno w aspekcie fizycznym jak i psychicznym. Zawodnicy muszą wyczyścić głowy, nie ma potrzeby, by obciążać ich dodatkową presją i obsesyjnie myśleć tylko i wyłącznie o starciu z Barceloną. Będziemy konsekwentnie przygotowywać się do tego meczu, tak jak do innych spotkań, w sposób, w jaki czyniliśmy to do tej pory”, powiedział Allegri.
Dlatego też, włoski szkoleniowiec dał swoim podopiecznym aż trzy dni wolnego, by być pewnym, że odzyskają oni głód gry i wygrywania i z naładowanymi akumulatorami powrócą do ośrodka treningowego Vinovo, by rozpocząć przygotowania do spotkania z Barceloną.
Komentarze (59)