Víctor Sada: Powrót będzie dziwny, Palau to mój dom

Tomek Jędrzycki

24 maja 2015, 12:30

FCBarcelona.es

1 komentarz

Rozgrywający z Badalony odwiedzi Palau Blaugrana w niedzielę jako zawodnik MoraBanc Andory (godz. 18.00) po raz pierwszy od odejścia z klubu w zeszłym sezonie.

Ostatnia kolejka fazy regularnej sezonu przyniesie pojedynek FC Barcelony w Palau Blaugrana z MoraBanc Andora (godzi. 18.00), co będzie specjalnym wydarzeniem dla Víctora Sady, który występuje obecnie w andorskim zespole. Były zawodnik Barçy, który występował w Palau Blaugrana przez dziewięć sezonów, przeżyje specjalne spotkanie z fanami klubu po raz pierwszy po opuszczeniu Barçy mniej niż rok temu. Kilka dni przed powrotem jednego z najbardziej kluczowych graczy Blaugrany w ostatnich latach, Sada rozmawiał z oficjalną stroną klubu o swoich odczuciach.

Wziąłeś już udział w pożegnalnej konferencji prasowej, gdy wróciłeś do Palau. Jak się teraz czujesz?

Kiedy poznaliśmy terminarz, to pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było sprawdzenie kiedy gramy w Palau. Od czasu pożegnalnej konferencji prasowej sporo minęło i powoli przyzwyczaiłem się do tego, że nie jestem już zawodnikiem Barçy. Prawda jest taka, że nie wiem, jak będzie. To będzie dziwne, bo to był mój dom przez długi czas, spotkam wielu ludzi, wielu przyjaciół, znajomych i fanów. Nie wiem, jak się będę czuł, ale jestem trochę zdenerwowany.

Grałeś dwa razy przeciwko Barcelonie, ale nie w Palau. Jak to jest być rywalem Barçy?

To dziwne, ale jednocześnie staram się zawsze dać z siebie maksimum. To bardzo skomplikowany i bardzo silny rywal. W Andorze szybko doznałem kontuzji i nie mogłem się zbytnio cieszyć z tego spotkania. W przeciwieństwie do tego w Lidze Katalonii, gdzie mogłem porozmawiać z byłymi kolegami i przeżywać to trochę inaczej. To z pewnością bardzo trudne mecze, ten klub jest bardzo duży z wielkimi graczami w zespole.

Jakie jest najpiękniejsze wspomnienie z Palau Blaugrana?

Wezmę ten ostatni mecz, w którym pokonaliśmy Madryt w czwartym spotkaniu w domu i zdobyliśmy mistrzostwo. Na pewno będę go miał w pamięci. Niektóre ze wspomnień są bardzo przyjemne, ale niech będą te ostatnie chwile w drużynie w ubiegłym roku.

Grałeś już w Palau jako zawodnik Girony.

Byłem bardzo młody, po trzech latach spędzonych w klubie. Starałem się pokazać, że zasługuję, aby być graczem Barçy i zdecydowałem się dołączyć do Girony. Kibice zachowywali się bardzo dobrze, ale myślałem dużo o meczu. W tym przypadku postaram cieszyć tą chwilą, razem z przyjaciółmi, wyciągnąć to co najlepsze z tych trzech lub czterech godzin spędzonych w Palau ponownie. To inna sytuacja.

Jak zmienił się Víctor Sada 11 lat po debiucie u Svetislava Pesicia?

Wciąż mam ten sam głód gry co zawsze, aby pomóc mojemu zespołowi. Podchodzę do tego z tą samą pasją do koszykówki, ale już bardziej doświadczony.

Chciałbyś pozostać związany z Barçą w przyszłości?

Tak, oczywiście. Jestem z Barcelony i chcę jak najlepiej dla klubu. Ale jeszcze nie zdecydowałem co będę robił, zobaczymy co się stanie. Ale prawdą jest, że znam klub od wewnątrz, ponieważ grałem w niższych kategoriach i miałem szczęście mieć tam najlepszych trenerów, a także wielu w pierwszym składzie. Przeżywałam od wewnątrz zarówno sukcesy jak i porażki. Jest to doświadczenie, które posiadam i może służyć w przyszłości, aby pomóc takiemu wielkiemu klubowi jak Barca.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze