OFICJALNIE: XAVI POTWIERDZA ODEJŚCIE Z KLUBU!

Ola

21 maja 2015, 13:11

Youtube, AS, Mundo Deportivo

965 komentarzy

Podczas konferencji prasowej Xavi Hernández potwierdził swoje odejście z Barcelony po zakończeniu sezonu. 

Na początku Generał wygłosił swoją przemowę, a następnie przyszedł czas na pytania dziennikarzy.

„Chcę ogłosić i potwierdzić, że postanowiłem odejść z Barçy po zakończeniu tego sezonu. To ostateczna decyzja. Nie była ona łatwa. Uzgodniłem to z moją żoną, z moją rodziną i moimi ludźmi. Myślę, że nadszedł czas, abym odszedł. Dobrze zrobiłem, że zostałem tu na ten sezon, czułem się potrzebny. Moje ciało i głowa mówią, bym odszedł, ale nie serce, ponieważ żywię do Barçy ogromne uczucie, jednak nadszedł już czas. Potrzebuję zmiany otoczenia, ja i moja rodzina. W Katarze mam pasjonujący projekt gry przez dwa sezony w Al-Sadd z opcją przedłużenia o kolejny rok. Poza tym zaangażuję się w projekt Akademii Aspire, w czym pomogą mi moi bracia Alex i Oscar. Moja siostra również pojedzie do Kataru. Będę się kształcił na trenera i dyrektora sportowego, aby wciąż być związanym z futbolem. Będę też ambasadorem Mundialu w Katarze”.

Poniżej zapis konferencji prasowej z udziałem Xaviego.

Dlaczego zdecydowałeś się odejść, skoro mówisz, że podjąłeś dobrą decyzję, zostając tutaj?
Decyzja o odejściu jest dobra, bo zespół przeżywa spektakularne chwile. Chciałem czuć się potrzebny i taki się czułem. Przeszkodą dla mnie jest to, że już nie jestem widziany jako zawodnik podstawowej jedenastki. Ciężko jest to znieść, ale okazałem pokorę i miałem na uwadze to, że dobro drużyny jest najważniejsze. Tego mnie tutaj nauczono. Cieszyłem się chwilami, które spędzałem na boisku. Czułem się ważny, bardziej na początku sezonu niż w końcówce. Jestem zadowolony, że zostałem tu jeszcze na rok. Mam 35 lat, od 17 lat gram w pierwszym zespole, jestem w klubie niemal 25 lat. Drużyna znajduje się w spektakularnym momencie, możemy zdobyć tryplet i zapisać się w historii. Mam nadzieję, że w sobotę na Camp Nou będzie wielka fiesta.

Co się zmieniło w twoim myśleniu od zeszłego roku, że postanowiłeś odejść?
Zeszłego lata było chyba jeszcze za wcześnie. Byłem podłamany dwoma wielkimi rozczarowaniami – w klubie i reprezentacji. Miałem rok na zastanowienie się. To było trudne, bo prezydent i zarząd złożyli mi wspaniałą ofertę przedłużenia umowy do 2018 roku. Ale czuję, że to pora, by odejść. Tak mówi mi ciało i głowa. Moje serce sugeruje co innego, bo wiecie, że jestem wielkim culé. Ale już nie jestem tak niepodważalnym członkiem zespołu. Czuję, że to idealny moment.

Następnym krokiem będzie powrót tu w roli trenera?
Daj mi odpocząć. Ja chcę się cieszyć dalszą grą w piłkę. To lubię i chcę robić. Oczywiście na innym poziomie i w mniej wymagającej lidze. Tak jak powiedziałem wcześniej, nie będę tam tylko grać w piłkę, ale też będę sie kształcił. To ciekawy, stworzony dla mnie projekt. Nie wiem, czy w roli trenera, czy dyrektora sportowego, ale chciałbym wrócić. Moim celem jest wrócić tu i pracować dla tego klubu.

Najlepszym zakończeniem dla ciebie byłoby zdobycie trypletu i podniesienie trzech trofeów?
Lepszego scenariusza nie można wymyślić. Zdobyliśmy już mistrzostwo w rozgrywkach, które są najbardziej sprawiedliwe i najlepiej oddają formę drużyny w ciągu roku. Bardzo się cieszę, że podniosę ten puchar przed swoimi kibicami. Mam nadzieję, że w najlepszy możliwy sposób będę się cieszył tą końcówką sezonu.

Kiedy poinformowałeś o swojej decyzji kolegów i trenerów? Jak zareagowali?
Niektórzy koledzy już wiedzieli. Dziś powiedziałem o tym w szatni i trenerowi. Ale oczywiście w pewien sposób było to widać wcześniej. Wizyta całą rodziną w Katarze już świadczyła o tym, że mogę tam odejść. Ja decyzję podjąłem już kilka miesięcy temu. Nie była ona wcale łatwa. W ostatnich tygodniach otrzymałem od klubu ofertę przedłużenia kontraktu, która dużo dała mi do myślenia, ale zrobiłem bilans i doszedłem do wniosku, że pora odejść.

Jak chciałbyś zostać zapamiętany w świecie futbolu, w Barcelonie, w reprezentacji?
Nie wiem, to już zostawiam wam, ale pewnie jako osoba, która dała wszystko zarówno dla Barçy, jak i dla reprezentacji, która zawsze chciała wygrywać i zawsze starała się patrzeć na dobro drużyny. Jako pasjonat tego sportu. Najlepiej o tym powiedzą moi koledzy czy trenerzy, nie lubię za dużo mówić o sobie.

Czy jedynym „ale” co do twojego odejścia jest to, że nie zakończysz tutaj kariery?
Jestem bardzo szczęśliwy. Naprawdę, nie mogłem mieć lepszej kariery. Gdybym ją zaczął od nowa, być może nie wyszłoby tak samo dobrze. Cieszę się z tego, jak to się poukładało, jak grałem, jak wykorzystałem swoje warunki piłkarskie, dlatego jestem bardzo szczęśliwy i niczego nie żałuję. Brakuje jedynie zdobycia tych dwóch trofeów, które nam pozostały. Mam nadzieję, że w sobotę lub w jakikolwiek sposób będę mógł się pożegnać z kibicami, bo traktowali mnie cudownie właściwie przez całą karierę i naprawdę jestem szczęśliwy.

Co najlepiej zapamiętasz ze swojej kariery w Barcelonie?
To trudne, bo grałem przez 17 lat w pierwszej drużynie. Fakt, że grałem w Barcelonie, już czynił mnie szczęśliwym. Myślę, że nie mogłem się znaleźć w lepszym miejscu. To dla mnie najlepszy klub świata. Żywię do niego bardzo silne uczucia i czułem się tu szczęśliwy. Zapamiętam moich przyjaciół, nie tylko z klubu, ale i z reprezentacji, przyjaźnie z drużyn młodzieżowych, trenerów, którzy mnie prowadzili, nawet prezydentów. Myślę, że dobrze dogadywałem się z wszystkimi i to napawa mnie dumą. Nie mam żadnych wrogów w futbolu. Cieszę się z tego, jak wyglądała moja kariera tutaj od pierwszej do ostatniej sekundy.

Twoja kariera w Barcelonie zbiegła się w czasie z jej najlepszym okresem. Sądzisz, że to przypadek? W jaki sposób ty się do tego przyczyniłeś?
Niewiele jest przypadków w życiu. To długoletnia praca nie tylko zawodników, ale przyczynili się do tego też wspaniali trenerzy, szkółka. To sprawiło, że pojawiło się pokolenie piłkarzy stąd oraz tych, którzy dołączyli do klubu i idealnie zrozumieli, czym jest Barça, jaki jest jej styl gry. Graliśmy cudowny futbol i ciągle tak jest. Czułem się bardzo wazną częścią drużyny, owszem, ale nie tylko ja, również cantera, wszyscy pracownicy klubu są uczestnikami tych lat pełnych sukcesu.

Odchodzisz z nostalgią? Sądzisz, że szybko tutaj wrócisz?
Oczywiście, nostalgia mnie wypełnia, jednak podkreślam, że jestem szczęśliwy. Sprawy układały mi się dobrze, nie mogę o nic więcej prosić. Wszystko było wspaniałe. Jak powiedziałem, mam w Katarze piękny projekt z moją rodziną, to idealna rzecz dla mnie, dla mojego kształcenia się w roli trenera i dyrektora sportowego, ale nie ukrywam, że w przyszłości chciałbym być związany z Barçą, w jakikolwiek sposób.

Twoja mama najbardziej kategorycznie odrzucała ofertę Milanu przed laty. Jak zareagowała teraz?
Nie powiedzieliśmy jej, że Barça zaoferowała nową umowę. W domu wszyscy jesteśmy culés, ale moja mama żywi najgłębsze uczucie do tego klubu. W zeszłym roku bardzo oponowała i zostaliśmy, ale teraz już nadeszła pora.

W klubie musiałeś też często gasić pewne spory. Była taka sytuacja, z której rozwiązania czujesz się szczególnie dumny?
Ja nie jestem strażakiem, nie muszę niczego gasić, tylko grać w piłkę. Oczywiście, że w drużynie zdarzają się problemy. Piłkarz to nie jest łatwy zawód, czasem często z nami wytrzymać. Jeśli odnosisz się do styczniowego konfliktu trenera z Messim, problem był mniejszy niż wam się wydaje. Podstawą jest rozmowa i dojście do kompromisu w szatni. Wszyscy jesteśmy od tego. Każdego roku zdarzały się dwa czy trzy takie problemy, ale wszystkie zostały rozwiązane.

Co ci powiedzieli Guardiola i Raúl o Katarze?
Z Pepem będę dopiero rozmawiał, ale rozmawiałem już rok temu z Raúlem i obaj byliśmy przekonani, że zaprezentowany projekt robi wrażenie.

Jak zareagował Messi, gdy mu powiedziałeś, że nie będzie cię w przyszłym sezonie? I jak ty będziesz się czuł, kiedy będziesz szukał Leo na boisku, a go tam nie będzie?
Ciężko mi będzie założyć inną koszulkę. Nie chciałem, by ten moment nadszedł. Na pewno będzie mi brakować kolegów, przyjaciół, ale takie jest prawo życia.

Myślisz, że da się wypełnić miejsce, które zostawi po sobie Xavi Hernández?
Barça wciąż będzie wygrywać, pojawią się nowi wychowankowie i nie będzie żadnego problemu. Barça wciąż będzie wielka.

Co sobie myślałeś, gdy całe Camp Nou ostatnio skandowało, żebyś został?
Kibice sprawili, że miałem gęsią skórkę, tak jak to robili przez całą moją karierę tutaj. Jasne, że przez chwilę pomyślałem sobie, iż może popełniam błąd, ale jestem przekonany co do słuszności swojej decyzji, uzgodniłem ją z żoną i rodziną. Jednak w takich chwilach pojawiają się wątpliwości, tym bardziej, kiedy proponują ci kontrakt do 2018 roku (śmiech). Ale naprawdę czuję, że pora odejść.

Patrząc na charakterystykę piłkarzy, który z twoich kolegów powinien przejąć twoje obowiązki na boisku?
Nie wiem, ciężko powiedzieć. Może teraz któryś młody piłkarz dostanie szansę, jak to było w moim przypadku. Kiedy zastępowałem Pepa, musiałem starać się dwa lub trzy razy bardziej. Nie wskażę nikogo na mojego następcę. Drużyna jako komplet funkcjonuje dobrze. Zespół jest ważniejszy od indywidualności, to czyni Barçę wielką.

Myślałeś o tym, jak krytyka wobec sponsora z Kataru może wpłynąć na twoją decyzję o przenosinach do tego kraju?
Tak jak powiedziałem, to bardzo ciekawy projekt dla mnie. Katarczycy wyjątkowo traktują mnie i moją rodzinę. Uważamy, że to najlepszy projekt, aby rozwijać się w kierunku futbolu. Odwiedziliśmy ten kraj, bardzo nam się spodobał, tak samo infrastruktura. Na temat Kataru mogę mówić w samych superlatywach, dlatego nie mam wątpliwości, że będziemy się tam dobrze czuć i posłuży mi to na przyszłość.

Obecnie w pierwszej jedenastce gra jedynie pięciu wychowanków. Sądzisz, że model La Masíi się wypalił?
Barça wygrywała dzięki filozofii, jaką ma od 30 lat. W określonym momencie może nie być dobrego pokolenia, które mogłoby wzmocnić pierwszy zespół. Ale wychowankowie zawsze tworzyli część zespołu, oni najlepiej rozumieją naszą filozofię i naszą grę. Osoba, która przychodzi z zewnątrz do pierwszej drużyny, ma większy problem z adaptacją. Wychowanek ma dodatkową przewagę, by triumfować w Barcelonie.

Jaki mecz najlepiej zapamiętasz?
Ciężko jest wybrać jeden. Cieszyłem się grą na boisku tak, jakbym grał na szkolnym patio, niezależnie, czy to był finał Ligi Mistrzów, mundialu czy mistrzostw Europy. Wszystko, co mogłem przeżyć z tym pokoleniem piłkarzy, było cudowne.

Ile razy w tym sezonie rozmawiałeś z Luisem Enrique o futbolu?
Wielokrotnie. Już wcześniej się znaliśmy, to jasne. Mister nigdy mnie nie oszukał, zawsze był w stosunku do mnie szczery. Najpierw powiedziałem mu, że odchodzę, a potem jednak zdecydowałem się zostać i zdołał przywrócić mnie do rzeczywistości, kiedy być może myślami byłem przy innym zespole.

Czy czegoś nie zrobiłeś w ciągu tych lat w Barcelonie, masz jakąś niezałatwioną sprawę?
Brakuje mi np. hat-tricka albo bramki z przewrotki, ale zostały mnie jeszcze trzy mecze.  Zobaczymy, czy mi się uda (śmiech).

Czy nie uważasz, że wychowanek ma ciężej zaistnieć ze względu na oczekiwania wobec niego?
Tak, początki były trudne. Ciężko było grać przez pięć sezonów i nie zdobywać tytułów. Ludzie nie wierzą w ciebie, nie wierzą w zespół. To, co sprawiło, że zostałem w Barcelonie, to bycie culé i uparciuchem. Rodzina, przyjaciele dają siłę, by iść do przodu. Oczywiście nie była to droga usłana różami.

Czy po sezonie pełnym plotek ciężko ci było wyjść tutaj i poinformować o tej decyzji?
Teraz jestem spokojniejszy. Ostatnie dni były napięte. Zazwyczaj się nie denerwuję, ale ostatnio tak było, moja żona to widziała. Ale to normalne, to wyjątkowa sytuacja, pełna nostalgii, żalu, radości. Jest to bardzo intensywna mieszanka uczuć. Chciałem znaleźć idealny moment dla siebie i przede wszystkim dla klubu, a teraz chcę się skupić na pozostałych dwóch finałach. Myślę, że to najspokojniejszy tydzień z tych, które nam pozostały.

Czy zachęcisz klub, aby sprowadził kogoś na twoje miejsce?
W Barcelonie są zawodnicy, którzy mogą zapewnić odpowiedni poziom. Rakitić ma bardzo dobry rytm, Iniesta może pełnić funkcję organizatora gry. Sergi Roberto, Rafinha itd… Pomocnicy, którzy mają tu występować, muszą bardzo dobrze rozumieć grę, to jest najważniejsze.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Wielki piłkarz jeden z największych w historii FC Barcelony !!! GRACIAS XAVI ;)

Xavi był jednym z najważniejszych architektów sukcesów zarówno Barcy jak i reprezentacji Hiszpanii, to pokazuje jakim geniuszem środka pola był nasz generał. Dzięki niemu cieszyliśmy się zarówno z sukcesów Barcy jak i La Roja.

Xavi w tym sezonie ligowym osiągnął 3 najlepszy wynik pod względem asyst, lepsze sezony to tylko 2008/09-22 asysty i 2009/2010-14. a w tym sezonie nie grał za dużo.

Patrząc na ostatnie lata, to tylko odejście Puyola wzbudziło we mnie podobne uczucia :(

Bardzo lubie Xavi`ego i jest on Wielkim graczem. Ale dwie rzeczy mi się nie podobaja.. pierwsza: stracił miejsce w pierwszej 11 ale był ważnym graczem wpuszczanym w trudnych momentach i dzięki takiej ławce rezerwowych barca jest w tym sezonie taka dobra, poprostu nie może sie pogodzić z tą rolą. Szkoda. Druga sprawa wiąże się z pierwsza: nie możemy dokonywać teraz transferów przez poł roku (nawet cały bo zanim kupiony sie zgra) będziemy znów z wąską kadra. To jest problem

Przed sezonem wkurzałem się, że on został a Cesc został oddany. Na odpuszczenie tego 2 wciąż jestem zły ale Generałowi za ten sezon należą się oklaski bo się podniósł po poprzednim nie ma się co oszukiwać kiepskim i pogodził z funkcją aktora drugiego planu co często było zastanawiające wręcz dziwne bo prezentował wyższą formę od bezpośrednich konkurentów. Co do zastępcy: Generał jest tylko JEDEN !!!

Mistrzu Dziękuję Ci jako kibic Barcy za te wszystkie lata chodź nie zawsze Twoja droga w tej drużynie była taka jaką byś chciał ale taki jest sport... Stanowisz przykład dla młodych piłkarzy Barcy B ale też i innych, którzy w tych czasach zapominają z kąt są i kto im dał możliwość gry na światowym poziomie... Wierzę, że będziesz szczęśliwy jak i Twoi bliscy tam gdzie się wybierasz. Jesteś jedną z legend tego klubu a o Twój powrót do Barcy się nie martwię bo on nastąpi bo takich ludzi nam trzeba w przyszłości, ludzi wiernych o oddanych chcących jak najlepiej dla klubu. VeB!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pytałem wczoraj, ale nie było odzewu, więc ponawiam, może ktoś wie coś więcej czy będzie transmisja wręczenia pucharu za ligę (bo ponoć miałobyć)? Bo mecz Barcy o 18:30 w c sport2, a wg programu od 20:25 na tym samym kanale zaczyna się transmisja meczu Realu. Mecz Barcy pewnie się skończy gdzieś 20 minut po ósmej więc trochę mało czasu na całe te uroczystości, które potrwają pewnie przynajmniej kilkanaście minut.
konto usunięte

No bez jaj,Zubiego już nie ma, a my będziemy sprzedawać za grosze, Pedro za ok. 10mln
http://transfery.info/75436,barcelona-wycenila-pedro-anglicy-zawiadomieni

http://www.magiafutbolu.pl/upload/20150521170536uid91.jpg

I takie tam na poprawienie humoru:)

Kończy się coś wielkiego. Xavi to Barcelona, Barcelona to Xavi. Jego odejście nakłoniło mnie do refleksji. I to nie tylko o piłce.Przypomniałem sobie co robiłem 5 lat temu i wtedy nie myślałem ,że coś takiego jak Xavi czy nawet mój ukochany pies może minąć. Myślę teraz o tym jak powinniśmy się cieszyć małymi ale tak naprawdę wielkimi rzeczami. Każdy mecz Messiego, Xaviego, Iniesty to coś co nadało naszemu klubowi sens istnienia. I nadaje naszemu życiu promyk szczęścia pomiędzy naszymi politykami, inflacją, korupcją, czy choćby syfem w lidze. Trzeba się cieszyć rzeczami małymi jak pójście na osiedlowy mecz 7 ligi i wygrana 1:0 po karnym. No bo tak naprawdę do póki tego nie zrozumiemy nigdy nie będziemy szczęśliwi . Mam nadzieje ,że rozumiecie o co mi chodzi bo piszę od serca jak nigdy wcześniej.

https://www.youtube.com/watch?v=dlZBIO59edI

Dobrze, że sie nagrało :-)
Bo mówicie,że Puyol nie został godnie pożegnany,ale on chciał tak się pożegnać :-)
Offtop:
wie ktoś może kto komentuje bramkę Messiego z 1 minuty:
https://www.youtube.com/watch?v=2jEhvqgTacQ

Jeśli tak, to będę wdzięczny za odpowiedź.

Pozdrawiam :)

Można wiele zarzucać szejkom, ale trzeba przyznać, że właściciele PSG są chyba jednymi z mądrzejszych i widać, że zależy im na sportowym aspekcie zespołu. Stopniowo budują swoją drużynę i za żadne pieniądze nie pozbywają się swoich najlepszych i przyszłościowych graczy. Oni akurat mają na siebie pewien plan i za kilka lat mogą stworzyć bardzo dobrą i konkurencyjną drużynę (o ile już taką nie są).
Trochę szkoda, bo zdecydowanie wolałbym, żeby Barca dała 80 mln za Verrattiego niż Pogbe.

W ostatnim meczu mógł by zagrać z Iniestą chociaż jedną połówkę. Dzięki generale za wszystko...

ciekawe czy Vermaelen zadebiutuje w tym sezonie:)

Artykuł o odejściu takiego zawodnika a Wy już tym Gundoganem tu wyjeżdżacie....ehhh

No bez jaj. Alves też odchodzi? Przecież miał zostać... Nieciekawie się zaczyna robić (ban).
konto usunięte

Gundogan to tragedia niestety po tej kontuzji, po za podaniami i dobrym ustawianiem się na boisku to nic nie daje w ofensywie, brak mu ciągu na bramkę jak przed kontuzją, dobrze, że młody jeszcze jest to wróci pewnie do formy z przed kontuzji, pamiętajcie też, że tamte BVB z finału z Bayernem miało Goetze, który ciągną ich podobnie jak dziś Messi Barcę, do tego Lewy, Piszczek, Kuba w najwyższej formie, Hummels Subotić to samo, Schmelzer też, teraz to tylko Reus ich ciągnie, atak to porażka, tak samo obrona do dupy, a wszystko przez kontuzje,
Subotić, Gundo, Schmelzer,Kuba,Piszczek, oni obniżyli loty przez kontuzje i rok zajmie zanim znów wrócą do formy.

Moze i byc Gundongan. Moze sie odbuduje u nas a, ze konczy mu sie kontrakt niedlugo to bedzie tani. Jak cena zejdzie do 15 mln to brac, male ryzyko. Plus jeszcze jeden pomocnik, Veratti nie do wyciagniecia wiec Pogba czy Coutinho. Na tego pierwszego pewnie poszloby z 70mln ale Coutinho Live pusci pewnie za mniej niz 50, bo nie jest tak pompowany przez media

I co z tym Gundoganem? Ma ktoś jakieś ciekawe info? Jakie jest prawdopodobieństwo,że do nas przejdzie?

Odnosnie Alvesa: Jakby tak bardzo kochal barce jak to mowi, to w takiej sytuacji klubu ( BAN TRANSFEROWY ) by zostal jeszcze rok i pomogl.... Ale widocznie malo ma siopy....



P.S.

Mam nadzieje ze to ploty z tym ALvesem, i jednak zostanie u nas....

Przyszłosc będzie bolesna dla nas. Za 3 góra 4 lata będzie praktycznie inny zespół. Odejdzie taki Iniesta, Messi kur*a to boli :/ teraz widzimy piłkarzy którzy grają dla Barcy od lat a za jakiś czas ich tu nie będzie na zawsze... Ja będę cierpiał nawet po odejściu Masche, Pique i wielu innych którzy oddadzą ostatnie krople potu dla Barcy. Nie liczą się trofea choćby bardzo nas cieszą, lecz liczy się to że Ci na których patrzymy kochają to co robią i walczą dla nas....

BAAAAAAARCA!

Hipotetycznie, czy możliwe jest, że Barca w razie wygrania LM mogłaby się spotkać podczas KMŚ z nowym zespołem Xaviego? Nie oglądam katarskiej ligi, więc pytam na forum:)

Dani Alves po sezonie opuści Barcelonę. We wtorek konferencja prasowa Brazylijczyka. [sport]

pamiętam jak jeszcze niedawno mogliśmy skompletować pierwszą 11+paru zmienników z samych wychowanków, a teraz? Messi, Busquets, Pique, Iniesta. Zapewne za rok lub dwa ten ostatni też nas opuści. Choć mam nadzieję, że Rafinha kiedyś pociągnie pomoc, Bagnack obronę, ale już takiego wysypu wychowanków nie będzie długo.

Denis Suarez kiedy on wraca z tego wypożyczenia?

Do zobaczenia Xavi.

PS. Dlaczego na Eurowizji nie ma takiej zasady, że każdy śpiewa w swoim ojczystym języku? Tak to każdy po angielsku.

Za 3 tygodnie z 25 osobowego składu Barcelony za Guardioli w pierwszym sezonie zostanie tylko 5 zawodników – Pique, Busquets, Pedro, Iniesta, Messi. A Pedro tez może opuścić Barcelonę. Iniesta jeszcze 3 lata pogra, Messiemu kontrakt się kończy za trzy lata.

A potem zostanie czytać tylko wspomnienia, pamiętniki
konto usunięte

Trzeba koniecznie wygrać oba te finały, bo przyszły sezon zapowiada się na bardzo ciężki, o ile nie anulują/zawieszą/przesuną nam bana. Real pewnie wyda znowu miliony na transfery, a zapewne Bayern, PSG czy City także bardzo się wzmocnią. W dodatku, nawet jak dokonamy porządnych wzmocnień w styczniu, nowi gracze od tak nie zaadoptują się do naszego stylu.

Przyszłość wielu graczy jest niepewna, a informacje o odejściu Alvesa to chyba najtrudniejsza z nich, bo o ile Xavi, Pedro czy Montoya to gracze rezerwowi, Dani jest naszym podstawowym graczem, a w dodatku nie ma godnego zmiennika. Nie wierzę, że nagle Enrique zrobi z Pedro klasowego PO, bo do tego potrzeba czasu - nauczenia go trzymania linii czy ustawiania się.

Jednym słowem - zarząd dał ciała z pozycją PO w lecie, bo za pieniądze przeznaczone na kompletnie zbędnego Douglasa czy wiecznie kontuzjowanego Vermaelena (który w tym momencie nie jest nam potrzebny; dodatkowo, można było pomyśleć o sprzedaży Montoyi) trzeba było sprowadzić nowego prawego defensora, który przez rok uczyłby się naszego systemu pod okiem Daniego, a teraz go zastąpił.

Dziękuję Xavi.

el jarek dziala , kolega-kibic realu mi sie poskarzyl, bo zapytal czy ronaldo nie placil podatkow i bana dostal:)) hahhaha tylko mile komentarze prosze-tak nie napisza na stronie:)) D

Brak mi słów, wielka szkoda, nie mogę sobie wyobrazić Barcy bez Xaviego, nie mogę uwierzyć, że ten wspaniały duet Xavi-Iniesta przestanie istnieć i w klubie i w reprezentacji. Z Barcy Rijkaarda zostali już tylko Iniesta i Messi. Ciężko mi się patrzy jak odchodzą na emeryturę moi ulubieńcy z dzieciństwa. Wraz z nimi odchodzą te czasy futbolu w których polubiłem piłkę i Barce. Deco, Puyol i inni piłkarze FCB z 2005, ale też Gerrard, Beckcham, Giggs itd. to są piłkarze, z którymi będę kojarzył dzieciństwo. W ich koszulkach się biegało po boisku. Z tymi nowymi już tak nie będzie, nie będzie takiego klimatu i wspomień. Jak widzę koszulki z vodafone, o2 itp. to aż się łezka w oku kręci. Ci piłkarze będą dla mnie najlepsi choćbym nie wiem co wyczyniali na boisku ci nowi i ile by byli warci. A propo pieniędzy to one też zniszczyly piekno pilki noznenj. Teraz chcą po 70-100 mln za byle grajka.

I teraz murawa bedzie niedostrzyzona tak jak powinna !!!! :P

Już nigdy trawa nie będzie bardziej zielona... ;/

Nie ma Xaviego i Puyola. Ciekawi mnie, czy opaska pierwszego kapitana trafi bezpośrednio do Iniesty?

Mam nadzieję na głosowanie. Fajnie by było, gdyby dostał Masche (kilka lat już tu siedzi) albo Pique. Messi w sumie też może być za umiejętności i wpływ na grę.

Polska w finale Eurowizji :D

A niestety kiedyś nadzejdzie dzień, gdy każdy z nas będzie rozglądał się na boisku za Leo a go na nim nie będzie ...

Niech czas leci wolniej..

https://www.youtube.com/watch?v=7p-qHnKEaH4
ahahaha Mascherano padłem :D
konto usunięte

Wolałbym dać Alvesowi pare zlotych więcej niż zostać w następnym sezonie z Douglasem

Brawo Xavi :) Będziemy tęsknić :( ♥
konto usunięte

https://www.youtube.com/watch?v=ghpB7H4dMV8 Dzięki za wszystko generale, Ty jeszcze tu wrócisz jestem przekonany :)

Wielka szkoda, ale cóż ta chwila musiała kiedyś nastąpić. Dziękujemy Ci MISTRZU !!!
Aj Xavi to byly magiczne lata :) Dzieki za to wszystko co dałes Barsie. Powodzenia w dalszej karierze :) Wroc kiedys ;)

Ta owacja ech w sobotę będzie się działo.
Legenda odchodzi i oby jako uczestnik drużyny ,która przejdzie do historii.
Gracies Xavi.

Co do Alvesa, to radziłbym poczekać na oficjalne informacje, bo jeśli się nie mylę to Alves w tym sezonie już 75028373 razy odchodził i 764320912 razy odrzucał ofertę Barcy

Nie umiem sobie tego wyobrazić...Barca bez Generała? Póki co czuje jakby to był sen...ale to samo miałem przy Puyolu, Ronaldinho Rivaldo i paru innych...ale Barca dalej bedzie wielka, a Xavi wróci by pełnić w Niej inną role...taką mam nadzieje, bo to wielki człowiek :) Nasz generał...


My żegnamy legendy jak trzeba....a nie jak inni Raula i Ikera...bo mam wrażenie że to musi nastąpić...


Vamos Xavier Hernández Creus ! Wygrajmy potrójną korone dla Niego :)

Zatkało kakao.
Brak mi słów.
konto usunięte

Zamiast wydawać pieniądze na jakiś Douglasow trzeba było dac te pare groszy Alvesowi.

https://www.facebook.com/ShortFootballVideos/videos/vb.466254463468890/1019970124763985/?type=2&theater Co jak co ale na Wyspach potrafią żegnać legendy z należytym szacunkiem, oby przy pożegnaniu Generała całe Camp Nou pokazało klasę ;)
konto usunięte

Ale te media nakręcają ten "burdel" w Realu. Mam wrażenie że robią widły z igły.
konto usunięte
Komentarz usunięty

A więc jednak stało się to co gazety pisały już od dawna.W takich chwilach człowiek nie wie co po prostu napisać. Odchodzi z klubu jedna z największych ikon Barcy i jeden z najlepszych pomocników w historii piłki nożnej. Teraz nie pozostaje nic innego jak zdobycie przez kolegów Ligi Mistrzów, to jest wręcz obowiązek w tej chwili. Kurde będzie mi brakowało jego przerzutów, które zagrywał na nos, tych kółeczek, które robił w fenomenalny sposób. Pozostaniesz w sercach Cules na zawszę.

Visca el Xavi:(!!!!!!!
Komentarz usunięty