La Liga zakończy się po 36 kolejkach?

Ola

8 maja 2015, 13:09

Mundo Deportivo, Marca, AS

150 komentarzy

Zapraszamy na podsumowanie najświeższych informacji dotyczących strajku hiszpańskiej federacji i AFE. U nas dowiesz się, jakie są dokładne przyczyny nieporozumienia oraz w jaki sposób ta sprawa może się zakończyć.

Powody strajku

Główną kością niezgody jest fakt, iż federacja czuje się „wywłaszczona, zignorowana i zlekceważona” przez rząd w procesie uchwalania ustawy dotyczącej centralizacji sprzedaży praw telewizyjnych. Związek Hiszpańskich Piłkarzy (AFE) argumentuje z kolei, że nowa ustawa ignoruje jego członków. Według niej kluby muszą przekazywać 0,5% wpływów Wyższej Radzie Sportu, która z kolei rozdziela je na futbol kobiecy, kluby z Segunda División B, związki piłkarzy, sędziów i trenerów. 

Wyższa Rada Sportu odebrała także federacji 4,55% wpływów z podatku od gier losowych, które ta otrzymywała obecnie, aby wspierać „obiecujących zawodników” oraz ogólne „aktywności związane z promowaniem futbolu amatorskiego”, również futbolu kobiecego. Te pieniądze były przeznaczane także na budowę lub polepszanie stanu miejskich obiektów sportowych. 

Według federacji nowa ustawa może również doprowadzić do ogromnych problemów ekonomicznych w małych klubach, które są podstawą hiszpańskiego futbolu, bowiem nowe prawo zobowiązuje do regulacji sytuacji zawodowej wszystkich pracowników klubu, którzy powinni podlegać systemowi ubezpieczeń społecznych.

Powodem sporu jest również postępowanie rozpoczęte przez Wyższą Radę Sportu, która zarzuca RFEF, że ta nie wyjaśniła dokładnego przeznaczenia środków pochodzących z podatku od gier losowych. W związku z tym rada domaga się natychmiastowego zwrotu tych kwot.

Cardenal: Ustawa jest korzystna dla wszystkich

Luis Rubiales, prezes AFE, w towarzystwie kapitanów prawie wszystkich klubów Primera División, wypełnił wczoraj jedną z formalności przed zwołaniem strajku, jaką jest przekazanie aktu ugody. Od tego momentu rozpoczyna się proces mediacyjny, choć jak donosi AS, prezes LFP Javier Tebas nie zamierza uczestniczyć w żadnym akcie pojednania. Rubiales zapewnił, że nie jest to protest przeciwko pracodawcy, ale przeciwko władzy. „Albo ustawa zostanie zastąpiona inną, która będzie zawierać nasze żądania, albo strajk zostanie podtrzymany”, powiedział.

Miguel Cardenal, prezes Wyższej Rady Sportu, zaleca natomiast federacji „spokojne przeczytanie” ustawy. „Chciałbym wiedzieć, co nie podoba się RFEF w tym dokumencie. Że będzie więcej pieniędzy dla drugiej ligi? Że futbol amatorski, który otrzymywał 0 euro na rok, teraz będzie dostawał 30 milionów? Że liga hiszpańska będzie mogła rywalizować na tym polu z Premier League? Że w naszych rozgrywkach będziemy mogli zatrzymywać wielkie nazwiska? Pora, byśmy wszyscy pomyśleli o hiszpańskim futbolu, który znajduje się na rozdrożu, i wszyscy powinniśmy stać po jego stronie, bo dla każdego jest to korzystne”, apelował.

LFP wytoczy proces AFE

Po wczorajszych wystąpieniach prezesa AFE Luisa Rubialesa oraz prezesa Wyższej Rady Sportu Miguela Cardenala LFP wydała komunikat, w którym zapewniła, że złoży pozew do Sądu Najwyższego, gdyż uważa strajk za nielegalny i szkodzący umowie zawartej między LFP a AFE. LFP wyraziła także swoje „zaskoczenie wobec nielegalnych działań RFEF i AFE, które mają miejsce, biorąc pod uwagę poważne szkody, na jakie mogą narazić swoich członków”.

Liga zakończy się po 36 kolejkach?

Marca donosi dziś, że jeśli problem nie zostanie rozwiązany i ostatecznie dojdzie do strajku, tegoroczne rozgrywki La Liga mogłyby się zakończyć po 36 kolejkach. Hiszpańskie prawo pracy zakłada bowiem, iż dni przeznaczone na strajk nie zostają odpracowywane. W takim przypadku najbliższa kolejka ligi hiszpańskiej byłaby ostatnią.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Sid Lowe (hiszpański korespondent Guardiana): "Hiszpański futbol. Grają geniusze, zarządzają idioci"
« Powrót do wszystkich komentarzy