Doprawdy niezwykle pechowy był wczorajszy mecz dla Bayernu Monachium, który po rzutach karnych uległ Borussii Dortmund w półfinale Pucharu Niemiec i pożegnał się z tymi rozgrywkami oraz marzeniami o tryplecie. Co więcej kontuzji doznali wczoraj Arjen Robben (Holendra nie zobaczymy już na boisku do końca tego sezonu) oraz Robert Lewandowski.
Podczas drugiej połowy dogrywki Polak został bardzo mocno trafiony w głowę przez bramkarza Borussii Langeraka, co spowodowało u niego złamanie szczęki oraz wstrząśnienie mózgu. W dalszym ciągu nie wiadomo, czy Robert zdąży dojść do pełni sprawności do czasu pierwszego półfinałowego starcia Ligi Mistrzów z FC Barceloną na Camp Nou (6 maja).
Wszyscy kibice Bawarczyków drżą o stan fizyczny swojej gwiazdy z linii ataku i mocno trzymają kciuki za to, aby uraz Lewandowskiego nie uniemożliwił mu występów w najważniejszym momencie sezonu. Sam Polak uspokoił nieco swoich fanów i zamieścił na Twitterze dwie następujące wiadomości: „Jestem po kolejnych badaniach. Zrobię wszystko, żeby zagrać na Camp Nou. Dziękuję wszystkim za słowa wsparcia!” oraz „Do meczu na Camp Nou wciąż pozostaje kilka dni i naprawdę wierzę, że będę w stanie zagrać!”.
Jako kibice Barcelony miejmy nadzieję, że nasz rodak zdąży wykurować się na dwumecz z Katalończykami i będzie w stanie zmierzyć się z Piqué czy Mascherano. Nic nie smakuje tak wspaniale, jak zwycięstwo nad wielkim rywalem, który może dysponować jak największą liczbą swoich najlepszych zawodników.
Komentarze (153)