Josep Maria Bartomeu powiedział, że w tej chwili Barcelona nie prowadzi żadnych działań mających na celu sprowadzenie Paula Pogby. Hiszpańska prasa spekuluje jednak na temat możliwych opcji transferu francuskiego pomocnika.
- Pogba to dobry piłkarz, ma ważny kontrakt (do 2019 roku) z włoskim klubem, który bardzo szanuję. Na tę chwilę nie planujemy jego transferu. Myślę, że wielcy zawodnicy podobają się wszystkim klubom na świecie. My także mamy piłkarzy, których chciałyby mieć inne drużyny. Mamy plany transferowe, ale nie mogę podać szczegółów. Na tę chwilę oglądamy grę Pogby w telewizji. Mamy sankcję ze strony FIFA, która uniemożliwia nam włączenie do zespołu graczy do stycznia 2016 roku. Pracujemy w temacie tych, którzy mogą przyjść, i innych, którzy mogą odejść. Przygotowujemy kolejny sezon, ale nie podamy nazwisk - powiedział prezydent Barçy.
W tym miejscu warto przytoczyć słowa agenta Paula Pogby Mino Raioli, który dziś ujawnił, że odbiera 20 połączeń dziennie z zapytaniami o status Francuza w Juventusie i możliwość jego transferu. - Podpisaliśmy pięcoletni kontrakt, ale jeśli napłynie uczciwa oferta, co może zrobić Juve? - zapytał retorycznie. - Otrzymaliśmy wiele ofert, ale na razie żadna nie była warta małżeństwa - dodał metaforycznie.
Sport pisze, że Włosi są skłonni negocjować, jeśli ze strony potencjalnego kupca padnie propozycja 80 mln euro. Kwotę taką są podobno skłonne zapłacić Manchester City i PSG, które dodatkowo oferują zawodnikowi pensję na poziomie 12 mln euro. Kataloński dziennik podkreśla jednak, że Pogbę kusi możliwość walki o najwyższe cele w barwach Barcelony i ze względu na sankcję klubu piłkarz zgodziłby się na pozostanie w Juventusie na zasadzie wypożyczenia na kolejny rok. Także Juventus jest podobno skłonny przystać na takie rozwiązanie - sprzedaje Francuza już latem 2015 roku, lecz ten jeszcze przez rok zostaje w Turynie.
Komentarze (183)