Luis Enrique: Jesteśmy gotowi na sto procent

Robert Wojtczak

20 kwietnia 2015, 16:28

Youtube

775 komentarzy

"Jesteśmy gotowi na sto procent", podkreślał Luis Enrique na dzisiejszej konferencji prasowej przed wtorkowym pojedynkiem w Lidze Mistrzów z Paris Saint-Germain. Trener Barcelony spodziewa się trudnego meczu i nie uważa, że wynik pierwszego spotkania przesądza o awansie Barçy i stawia jego zespół w roli faworyta.

Co będzie najtrudniejszą rzeczą w jutrzejszym meczu?
Cały mecz będzie trudny, w każdym aspekcie. Gdy grasz przeciwko zespołowi, który ma zły wynik po pierwszym meczu, wiesz, że nie ma nic do stracenia. Musimy wyjść na boisko z takim samym nastawieniem jak w każdym spotkaniu w każdych rozgrywkach, z nastawieniem na zwycięstwo.

Można by powiedzieć, że losy dwumeczu są już rozstrzygnięte. Jak oceniasz szanse obu zespołów?
Przykro mi, ale nie wiem, jak ocenić szanse. Wiem, że mamy bardzo dobry wynik, ale sprawa nie jest przesądzona. Musimy wyjść na boisko i rozegrać kolejny wielki mecz, tak jak przed tygodniem. Sądzę, że procentowa ocena byłaby myląca i źle wpłynęłaby na przygotowanie do meczu.

Wezwałeś kibiców do wsparcia drużyny i kibice odpowiedzieli w meczu z Valencią. Potrzebujesz ich teraz ponownie?
Jutrzejszy mecz to spotkanie przeciwko rywalowi, który jest na tym samym poziomie regeneracji co my, czyli inny od Valencii, która przyjechała na Camp Nou przygotowana i wypoczęta. Wiemy, że kibice jutro też odpowiedzą i przyjdą na stadion i to jest dla nas gwarancja. Gdy będą z nami, da nam to więcej możliwości. Z nimi jesteśmy silniejsi i jutro na nich liczymy.

Czy PSG mocno się zmieni, mając Verattiego i Ibrahimovicia w podstawowym składzie? Nie mogli z nich skorzystać w pierwszym meczu.
Jeśli mówimy o aspekcie piłkarskim, nie zmieni się, bo mają określony styl, który znam. Ich obecność zwiększy jednak ich jakość na poziomie indywidualnym. To bardzo ważni zawodnicy, każdy ma swoją rolę w drużynie.

Wczoraj kontuzji doznał Modrić z Realu Madryt. Czy to działa na waszą korzyść w walce o mistrzostwo Hiszpanii?
Jest mi bardzo przykro, gdy którykolwiek zawodnik doznaje kontuzji, niezależnie z jakiego jest zespołu. To zawsze zła wiadomość.

Czy byłbyś zadowolony z remisu w jutrzejszym meczu? Wziąłbyś go w ciemno?
Zawsze staram się myśleć pozytywnie. Nadrzędnym celem jest awans, ale zdaję sobie sprawę, że zwycięstwo jest lepsze niż jakikolwiek inny wynik. Będą chwile, gdy będziemy cierpieć, tak jak to miało miejsce w Paryżu. Celem jest awans, ale nie biorę w ciemno rezultatów innych niż zwycięstwa.

Czy nie martwi cię pewne rozkojarzenie, zmęczenie, jakie miało miejsce na przykład w pierwszej połowie meczu z Valencią?
Można zostać zaskoczonym zarówno w Lidze Mistrzów, jak w lidze krajowej. Zawsze będą miały miejsce trudniejsze spotkania czy chwile. Być może niekoniecznie tak kiepskie, jak pierwsza połowa z Valencią. Nie wiem, kiedy to nastąpi i w jakim meczu, ale takie chwile na pewno jeszcze nas czekają. To od nas zależy, czy uda nam się znaleźć rozwiązania na nie.

Jakie są twoje odczucia przed spotkaniem?
Mam bardzo dobre przeczucia. Znamy rywala bardzo dobrze, bo graliśmy ze sobą już trzykrotnie w tym sezonie. Mam nadzieję, że powtórzymy wszystko co najlepsze z poprzednich meczów. Przegraliśmy wprawdzie pierwsze spotkanie w Paryżu, ale od tego czasu bardzo poprawiliśmy swoją grę we wszystkich aspektach.

Jakie są największe zalety Ibrahimovicia?
Znamy go wszyscy bardzo dobrze. To zupełnie inny rodzaj napastnika. Potrafi zdobyć gola każdą częścią ciała, bardzo dobrze gra z pierwszej piłki i rozumie się ze swoimi kolegami z zespołu. Spotkanie z jego byłym klubem będzie dla niego dodatkową motywacją.

Czy zmienisz ustawienie zespołu na trójkę obrońców zależnie od tego, czy Ibra wystąpi w jutrzejszym spotkaniu?
Być może tak, zobaczymy. Ale nie jest to zależne od tego, który napastnik będzie grał. Nie dobieram jedenastki do piłkarzy rywali. Szukam sposobów, którymi będziemy przysparzali kłopotów rywalom.

Jak Messi zareagował na osiągnięcie kolejnego rekordu 400 bramek zdobytych dla Barcelony?
Leo jest w najlepszej możliwej dyspozycji. 400 bramek to wynik niewyobrażalny. Trudno wyobrazić sobie kogokolwiek z takim osiągnięciem. To coś unikalnego.

Prezydent Bartomeu powiedział, że jest bardzo zadowolony z pracy Luisa Enrique, ale wciąż nie zapewniłeś nas o swojej przyszłości w Barcelonie w przyszłym sezonie.
Aktualnie jestem skupiony na jutrzejszym meczu i to jedyna rzecz, jaką mogę kontrolować w tej chwili.

Jeżeli osiągniesz swoje cele, chciałbyś zostać w Barcelonie?
Będziemy się nad tym zastanawiać po zakończeniu sezonu, nie teraz.

W zeszłym tygodniu ojciec Bojana Krkicia powiedział, że Luis Enrique nie chciał sprowadzić Verrattiego do Romy, bo uważał, że nie ma odpowiednich umiejętności. Czy teraz ma takowe, by grać w Barcelonie?
Ktoś wymyślił tę historię. Zawsze uważałem, że Verratti miał i ma odpowiednie umiejętności, by grać w jakimkolwiek zespole. Ludzie starają się wytworzyć kontrowersje wokół mojej osoby. Podobała mi się jego gra, jak tylko go zobaczyłem po raz pierwszy.

Ćwiczycie nad poprawą gry pod wysokim pressingiem przeciwnika?
Tak, doskonale zdajemy sobie sprawę z tego aspektu gry. Pracujemy również nad tym w trakcie całego sezonu. Pozostaje pytanie, czy na taki ruch zdecyduje się jutro rywal, ale musimy być ostrożni.

Czy piłkarze są przygotowani fizycznie na wyzwania nadchodzących dni?
Oczywiście, że tak. Ostatni mecz z Valencią był nieco inny, bo rywal miał więcej czasu na odpoczynek i przygotowanie się do spotkania. PSG jest w podobnej sytuacji co my. Piłkarze są gotowi na sto procent.

A co z Iniestą i Mathieu, który trenował indywidualnie?
Iniesta jest w pełni sił. Trenował dzisiaj tak samo jak reszta. Mathieu również czuje się dobrze, choć realizował inne ćwiczenia.

Czy uważasz, że to jest jedna z najbardziej wyrównanych edycji Ligi Mistrzów w ostatnich latach?
Po losowaniu można było powiedzieć, że niektóre mecze są łatwiejsze, ale widzieliście spotkania Monaco czy Porto. Zgadza się, wydaje się, że aktualnie jest więcej zespołów z realnymi szansami na końcowy triumf w turnieju.

Dlaczego Suárez lepiej wpasował się do drużyny niż Ibrahimović?
Nie było mnie tutaj, gdy Ibrahimović grał w Barcelonie, dlatego trudno to ocenić. Wy, prasa, wątpiliście w Suáreza od samego początku, gdy nie strzelał bramek, ale teraz sami widzicie jego grę. Możemy tylko pochwalić jego grę i zaadaptowanie się w zespole.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Witam. Czy sa informacje na temat jutrzejszego treningu Barcelony? Jestem na miejscu i chcialbym sobie pojechac pod centrum treningowe ...Prosze o info,

@szczota21: Poszukaj na oficjalnej stronce na pewno tam znajdziesz ;)

@szczota21: juz znalazlem hehe pozdro
« Powrót do wszystkich komentarzy