Rayo Vallecano – ulubiona ofiara Pedro

Ola

6 marca 2015, 15:07

Mundo Deportivo

93 komentarze

Pedro Rodríguez, który cały środowy mecz z Villarrealem spędził na ławce rezerwowych, w niedzielne południe wróci do pierwszego składu Barcelony. To nie jedyna dobra wiadomość dla wychowanka klubu – naprzeciwko niego stanie zespół, któremu, jak żadnemu innemu, Pedro potrafi strzelać bramki.

Kanaryjczyk w pięciu meczach, które rozegrał przeciwko Rayo Vallecano, zdobył sześć goli. Wszystkie te spotkania zakończyły się zwycięstwem Barcelony. Tyle samo bramek Pedro zaaplikował Espanyolowi, lecz na to potrzebował aż 11 pojedynków. Przypominamy, że w niedzielnym spotkaniu z Rayo Vallecano Pedro prawdopodobnie zastąpi Neymara, który nie może wystąpić z powodu nadmiaru żółtych kartek.

Swoje strzelanie przeciwko Rayo Pedro Rodríguez rozpoczął w sezonie 2011/12, kiedy zdobył dublet w wygranym 7:0 meczu wyjazdowym. W kolejnym sezonie nie trafił do siatki, gdy Barça zafundowała rywalowi manitę, ale za to rok temu zdobył hat-trick w wygranym 4:0 spotkaniu na Vallecas. W rewanżu na Camp Nou również trafił do siatki, przyczyniając się do wysokiego zwycięstwa swojej drużyny (6:0). W rundzie jesiennej obecnych rozgrywek wszedł z ławki na Vallecas, ale nie zdołał wpisać się na listę strzelców - Barcelona wygrała ostatecznie 2:0.

Warto mieć na uwadze, że od trzech tygodni Pedro Rodríguez nie grał w wyjściowym składzie Barçy. Ostatni mecz, jaki rozpoczął od pierwszej minuty, to spotkanie z Levante z 15 lutego (5:0). Wtedy w ataku obok niego wystąpili Messi i Neymar, a dla Kanaryjczyka był to 300. oficjalny mecz w pierwszym zespole Barcelony. Tydzień wcześniej na San Mamés zdobył on swoją 97. bramkę dla Dumy Katalonii.

W trzech spotkaniach poprzedzających środowy rewanż z Villarrealem w półfinale Pucharu Króla Pedro rozegrał tylko 44 minuty. W meczu z Málagą wszedł na boisko na 23 minuty przed końcowym gwizdkiem, zastępując Andrésa Iniestę. Kanaryjczyk, choć miał świetną okazję, nie zdołał pomóc zespołowi w odrobieniu strat i Barça ostatecznie przegrała 0:1. W Manchesterze zmienił Neymara w 80. minucie spotkania, gdy na tablicy widniał już wynik 2:1 dla gości. W Grenadzie pojawił się na placu gry na 11 minut przed końcem w miejsce Luisa Suáreza. Po jego wejściu nie padła już żadna bramka i Barcelona wygrała 3:1.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

barcelona to mistrz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Bramki Pedro są w tym sezonie dobrym zwiastunem. Zawsze kiedy strzela Barcelona wygrywa przynajmniej trzy bramkową przewagą. Szkoda tylko, że Pedro w większości przypadków strzela gole numer cztery bądź pięć.
Dla PR7 każdy przeciwnik to ofiara.

Jak można ustawić mecz na 12:00 ... tragedia.

No to tylko życzyć mu upolowania sporej ilości bramek :P

Pedro Rodriguez- kat huesci

Pora na spotkanie ze śmiałkami z Vallecas. Znając styl gry drużyny charyzmatycznego Paco Jemeza powinno być spoooro goli :) Oby nie było w Katalonii dramatu, jeżeli Rayo będzie miało piłkę przez 51% meczu :D

Żaden zawodnik, który nie ma zachowanego przynajmniej minimalnego rytmu meczowego nie zostanie nagle mega crackiem.
Więc nie należy się po Pedro spodziewać nagle fajerwerków w meczu z Rayo. Dokładnie taka sama sytuacja miała miejsce rok temu, najpierw siedział na ławie przez miesiąc, a później płacz, że do niczego się nie nadaje...
Teraz to samo, pomimo wyraźnego dołka w jakim jest Neymar, LE wystawia go po 10 min. w meczu i oczekuje cudu. A później oczywiście hejt....

Każdy ma swoją ulubioną ofiarę, Pedro ma Rayo, a Suarez ma Cheilinniego oczywiscie zartuje :D

hm... dawali 30 mln za Pedro.
Mówcie co chcecie ale dla mnie więcej warty jest obrazek z Pedro biegnącym nawet do straconej piłki.
Ten chłopak to przykład jak można być "głodnym" gry.
VEB!!!
Jak widać nasz niedzielny rywal bardzo sprzyja Pedro. Mam nadzieję, że Kanaryjczyk pokaże na co go stać i coś ustrzeli notując tym samym dobry występ bo jak nie teraz to kiedy skoro gra jak na lekarstwo.

Pedro był oszczędzany we środę, po to by nastrzelać goli Rayo i sam wygrać mecz :D
Cóż, pewnie i tak wejdzie w końcówce przy 3:0 dla Barcy i może strzelić dwie kolejne. A później będzie porównanie, że cały czas ma tyle samo goli co Suarez...
Jaki piłkarz, taka ulubiona ofiara.

Pedro Pedrito postrach Rayo Vallecano:)

Pedro do składu za tego drewniaka Suareza. Luis na prawym ataku, Messi na szpicy i Ney na lewym ataku. Za nimi Iniesta, Xavi i Rakitić i niszczymy wszystkich.

A znając życie LE odwali i Pedro trybuny lub nie wyjdzie z ławki :]

Naszego Pedro to się wszyscy boją, taka sytuacja.
Nie wiem jak Wy ale ja kocham Pedro ponad wszystko , ponad całe życie , rano w wieczór , po południu a także i o świcie !!

Rayo bój się Pedro !

Pedro Pedrito to prawdziwy crack , to zaszczyt mięć takiego piłkarza .

Co z tego, że rok temu wygraliśmy z nimi 4:0?
Przecież mieliśmy mniejsze posiadanie piłki!

Słodki Jezu, PR7 jest niesamowity...
No i mam nadzieje, ze to on zagra, bo Suarez marnuje setki. Pedro to przynajmniej biega i jest szybki i dobrze gra w akcjach na pelnej szybkosci, a Luis to chyba jej nawet nie osiągnął nigdy. Braluje mi ataku MVP... Az sie lezka w oku kreci

Jeśli ktoś mu wyłoży na pustą bramkę to pewnie podtrzyma tą dobrą passe