Prezydent FC Barcelony Josep Maria Bartomeu w wywiadzie dla RNE został zapytany o najważniejsze sprawy z życia klubu. Bartomeu, który poleciał dzisiaj do Manchesteru, aby towarzyszyć drużynie podczas spotkania na Ethiad Stadium, wykorzystał okazję, by pogratulować Realowi Madryt zwycięstwa w rozgrywkach o Puchar Króla w koszykówce.
Bartomeu potwierdził, że Komisja Techniczna „pracuje nad przygotowaniami do nadchodzącego sezonu", ale nie sprecyzował, czy wśród priorytetów jest przedłużenie kontraktu z Danim Alvesem. „Przyjdzie na to czas. Nie wiem, czy Alves zostanie", powiedział.
Messi i Luis Enrique zostaną w Barçy
Prezydent został też zapytany o konflikt pomiędzy Messim i Luisem Enrique. „Najważniejsze to wiedzieć, jak się tym zająć. Rozwiązanie się znalazło". Bartomeu potwierdził także, iż obydwaj będą pracowali dla klubu w nadchodzących latach. „Leo jest szczęśliwy w Barcelonie, a my jesteśmy nim zachwyceni. To prawdziwy culé i jeden Katalończyk więcej", zaznaczył. Odnośnie Lucho wyznał: „Ma jeszcze rok kontraktu i będzie trenerem Barçy w przyszłym sezonie".
Nie chce hipotetycznego finału z Espanyolem na Camp Nou
Zapytany, czy widziałby finał Pucharu Króla z Espanyolem na Camp Nou, Bartomeu odrzucił ten pomysł: „Finał powinien się odbyć na stadionie o dużej pojemności, ale nie byłoby dobrze grać na własnym boisku", skomentował.
Isco, bardzo dobry zawodnik
Eksplozja talentu Isco w Realu Madryt nie umknęła prezydentowi Barçy: „To bardzo dobry zawodnik. Widziałem mecz Realu z Elche i zagrał świetnie. Kiedy występował w Máladze, widziałem w nim możliwości, jakie ma Iniesta. Jest znakomity". Bartomeu podkreślił też, że nie będzie się starał sprowadzić Isco: „Zawodnicy Realu mają się świetnie w Madrycie, a ci z Barçy u siebie".
Prośba o lepsze wykorzystanie la Liga
Bartomeu uważa, że należy lepiej wykorzystać potencjał ligi i podnieść ją do poziomu Premier League. W związku z tym nie wyklucza się strajku, jeśli rząd nie przyjmie ustawy o wspólnym korzystaniu z praw telewizyjnych, której domagają się kluby. „Nie wykluczamy żadnej opcji. Futbol hiszpański potrzebuje zmian i większej rywalizacji. Najlepsi zawodnicy są tutaj, ale w przeciwieństwie do naszej ligi, to Premier League ma się znakomicie. Tam jest więcej pieniędzy, więcej środków, stadiony są pełne...", podkreślił Josep Maria Bartomeu. To dlatego prosi on, żeby trójka, która ma największą władzę, jeśli chodzi o futbol hiszpański, doszła do porozumienia. „Villar, Tebas i Cardenal mają wspólne cele i dlatego jestem pewien, że dojdą do porozumienia".
Komentarze (90)