Málaga ponownie zatrzymała Barcelonę

Łukasz Lewtak

21 lutego 2015, 15:04

4948 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

0:1

Herb FC Barcelona

Málaga CF

MGA

Barcelona niespodziewanie przegrała na Camp Nou z Málagą 0:1 w meczu 24. kolejki La Liga. Jedynego gola spotkania strzelił w 8. minucie Juanmi, który wykorzystał fatalny błąd Daniego Alvesa i niezdecydowanie Claudio Bravo.

Pojedynek z Málagą, która w ostatnich sześciu meczach ligowych odniosła zaledwie jedno zwycięstwo, był postrzegany jako rozgrzewka przed wtorkowym starciem z Manchesterem City w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Luis Enrique postawił w spotkaniu z Andaluzyjczykami na duet stoperów Piqué-Mathieu, z kolei w pomocy obok Busquetsa zagrali od początku powracający po kontuzji Andrés Iniesta oraz Rafinha. Jednak już pierwsze minuty starcia na Camp Nou pokazały, że Barça musi skupić się na tym, co dzieje się tu i teraz, i nie może myśleć o wyjeździe na Etihad Stadium. W 8. minucie bowiem Dani Alves zbyt krótko odegrał do Claudio Bravo piłkę posłaną przez Kameniego, co wykorzystał Juanmi, który minął Chilijczyka i wyprowadził gości na prowadzenie.

Przez kolejne 37 minut pierwszej połowy Barça miała ogromną przewagę w posiadaniu piłki (w pewnym momencie 80% do 20%), jednak trzeba przyznać, że podopieczni Javiego Gracii byli znakomicie zorganizowani w grze defensywnej. Piłkarzom Luisa Enrique trudno było rozerwać szyki obronne rywala, przez co rosła liczba wrzutek w pole karne, które nie przynosiły zamierzonego efektu. Najlepszą okazję w pierwszej połowie Barça miała tak naprawdę na samym początku, kiedy to Kameni minął się z piłką, a Rafinha uderzył w stojącego przy słupku zawodnika Málagi.

O grze ofensywnej Barçy w drugiej połowie również nie można niestety powiedzieć nic dobrego. Podopieczni Luisa Enrique nadal grali chaotycznie i nie byli w stanie przeciwstawić się sile defensywnej rywala i stworzyć sobie dogodnej okazji do zdobycia gola. Nic nie pomogło wejście Rakiticia, Pedro i Mascherano w miejsce Rafinhi, Iniesty i wygwizdanego Daniego Alvesa. Z upływem czasu Barça coraz bardziej traciła głowę, a piłkarzom zaczynały puszczać nerwy. Nie pomogły również błędy sędziego liniowego, który zauważał nieistniejące spalone zawodników Barcelony. W samej końcówce zamiast efektownych akcji oglądaliśmy brzydkie faule Neymara i Jordiego Alby. Prawdę mówiąc, obaj zawodnicy mogli spokojnie zostać wyrzuceni z boiska przez sędziego Martíneza Munuerę, jednak ostatecznie Brazylijczyk otrzymał żółtą kartkę, a Hiszpan pozostał bez żadnego napomnienia.

Kibice Barçy mogą czuć się po meczu z Málagą bardzo rozczarowani. Blaugrana nie przypominała w sobotnie popołudnie drużyny, która ma za sobą jedenaście kolejnych zwycięstw i której tercet ofensywny bije kolejne rekordy. Nastroje przed wtorkowym spotkaniem z Manchesterem City w Lidze Mistrzów zdecydowanie się pogorszyły. Pozostaje mieć nadzieję, że na Etihad Stadium Barça pokaże zupełnie inne oblicze.

Poleć artykuł

Komentarze (4948)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Spotkał ktoś z was jakiegoś piłkarza Barcy w miejscu publicznym? Ja osobiście miałem przyjemność spotkać Pedro w supermarkecie w Barcelonie

@tomasanet: Autograf wzięty? ;)

@tomasanet: Ja spotkalem dublera Neymara, do dzisiaj mamy dobry kontakt.

@tomasanet: Ja widziałem jedynie Lustenbergera podczas mojego pobytu w Berlinie. :D

@tomasanet: Nie wiem czy to można zaliczyć ale pod Ciutat Esportiva po treningu Pinto zatrzymał się w samochodzie i nawet chwile z nim gadałm bo ludzi akurat nie wiele było :) Autograf oczywiście jest i zdjęcie też ;)

@tomasanet: W Gdańsku.Nie byłem na meczu,ale Alexisa widziałem.Podszedłes do Pedro?

@tomasanet: Zinedine Zidane. Foto i autograf jest szkoda tylko ,że nie z czasów jak grał tylko jak był w Warszawie na turnieju Danon Nations Cup

@Barcelonistka13: No to fajne spotkanie miałas.

@Barcelonistka13: Zremiksowałaś z nim coś? :D
« Powrót do wszystkich komentarzy