Nowa Komisja Techniczna Barcelony już na starcie została poddana poważnej próbie. Jak donosi dzisiaj Sport, w ostatnich dniach do klubu trafiła spektakularna oferta z Paris Saint-Germain za Sergio Busquetsa.
Paryski klub chciał pozyskać pomocnika, oferując w zamian 75 milionów euro. To kwota, jakiej Barça nigdy jeszcze nie otrzymała z tytułu żadnego transferu. Ewentualna sprzedaż Busquetsa naruszyłaby jednak całą strukturę sportową klubu, gdyż jest on obecnie jednym z czterech kapitanów, a przede wszystkim podstawowym graczem środka pola Barcelony.
Zainteresowanie PSG Busquetsem to efekt poszukiwań następcy Thiago Motty, kluczowego gracza ekipy Laurenta Blanca, który jednak ma już 32 lata. Francuzi planują odmłodzić skład i w związku z tym zawiesili oko na dwóch zawodnikach – wspomnianym Busquetsie i Paulu Pogbie. Na korzyść Katalończyka przemawia bogate doświadczenie, mimo stosunkowo młodego wieku (26 lat). PSG rozważał także zakup Yayi Touré, ale w tym przypadku nie byłoby mowy o odmłodzeniu kadry, gdyż zawodnik Manchesteru City w maju skończy 32 lata.
Reakcja Barcelony na lukratywną ofertę PSG była niemal natychmiastowa. Katalończycy od razu zabrali się do pracy, by jak najszybciej przedłużyć kontrakt z pomocnikiem, szczególnie w obliczu obowiązującego zakazu transferowego.
PSG to nie jedyny zespół, który ma chrapkę na Busquetsa. Katalończykiem interesowały się też wielkie ekipy Premier League. Najbardziej na jego transfer naciskał Manchester United. Lokalny rywal Czerwonych Diabłów, Manchester City, również pytał o sytuację Busiego, by zabezpieczyć się na wypadek ewentualnego odejścia Touré.
Komentarze (280)