Obrońca Paris Saint-Germain, Brazylijczyk Marquinhos, przeżywa obecnie trudne chwile w zespole mistrza Francji. Zawodnik, który regularnie pomijany jest przez Laurenta Blanca przy ustalaniu wyjściowego składu, postanowił opuścić PSG i przenieść się do klubu, w którym stanie się podstawowym defensorem.
Brazylijczyk zdecydowanie przegrywa rywalizację o miejsce w składzie z dwoma rodakami, Thiago Silvą i, sprowadzonym przed sezonem z Chelsea Londyn, Davidem Luizem. Jak donosi dziennik Le Parisien, zawodnik zakomunikował już swojemu agentowi, Giuliano Bertolucciemu, chęć odejścia z PSG i poprosił go, by ten zaczął kontaktować się z zainteresowanymi klubami.
Piłkarzowi obecnie najbardziej zależy na utrzymaniu dobrej dyspozycji i piłkarskim rozwoju, jednak nie jest w stanie tego osiągnąć, większość czasu spędzając na ławce rezerwowych. „On chce zostać najlepszym środkowym obrońcą na świecie”, stwierdził Bertolucci, zapewniając, że Marquinhos szanuje decyzje personalne podejmowane przez trenera, jednak bardzo zależy mu, by regularnie grać i stawać się lepszym piłkarzem.
Zawodnik mocno zabiega także o powołanie do reprezentacji Brazylii na zbliżające się Copa América. Jednak, bez regularnych występów w klubie, nie ma co liczyć na to, że Dunga zabierze go na turniej.
Marquinhos doskonale wie, że do stycznia 2016 roku na pewno nie będzie mógł zostać piłkarzem Barcelony, która mocno o niego zabiegała przez dwa ostatnie lata, dlatego też, mocno liczy na oferty z innych klubów, m.in. z Manchesteru United, który pilnie poszukuje środkowego obrońcy. Zawodnikiem interesują się także kluby włoskie.
„Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja, jak będą układać się relacje Marquinhosa z Blankiem i jak zareagują sternicy PSG, ponieważ już w tej chwili kilka wielkich klubów z chęcią widziałoby utalentowanego obrońcę u siebie w przyszłym sezonie”, podsumował Bartolucci.
Komentarze (240)