Chorwacki skrzydłowy jeszcze nie określił swojej przyszłość i może opóźnić swoje przejście do NBA, aby wygrywać z Barceloną.
Pewność siebie jest często jednym z tajnych kluczy do sukcesu. W wieku 19 lat, Mario Hezonja nadal zadziwia swoją osobowością zarówno na, jak i poza parkietem, co sugeruje niezwykłą wiarę w swój talent.
Chorwat opowiedział o swojej najbliższej przyszłości w wywiadzie dla portalu Basketball Insiders. „Przed wyjazdem do NBA chcę stać się liderem i wygrać tytuły z Barçą”, oświadczył chorwacki skrzydłowy.
Ponadto Hezonja otwarcie przyznał: „Gdybym grał w NCAA mógłbym być numerem jeden draftu" i dodał, że odrzucił oferty z USA. „Miałem ofertę z Kentucky. Jestem Europejczykiem i muszę pracować, aby wejść na rynek USA". Na temat roli Xaviego Pascuala w jego rozwoju zawodowym, jego reakcja była jasna. „Mój trener mi ufa, a ja wierzę w siebie".
Wiele klubów z NBA przygląda się jego rozwojowi, a według doniesień portalu Draft Express, zajmuje on siódme miejsce w drafcie 2015 i jest drugim najlepszym zawodnikiem spoza Stanów Zjednoczonych za Łotyszem Kristapsem Porzingisem. Najprawdopodobniej numerem jeden będzie Jahlil Okafor z Duke University.
Zmiana agenta z Aleksandara Raskovicia w lipcu ubiegłego roku na Arna Tellema, uważanego za numer jeden w Stanach Zjednoczonych, sugeruje, że Hezonja poważnie podchodzi do draftu i od klubów zależy numer z jakim zostanie wybrany w drafcie.
Komentarze (4)