Dani Alves nie czuje pośpiechu. Choć od pierwszego stycznia może negocjować z dowolnym klubem, Brazylijczyk woli poczekać z podjęciem decyzji dotyczącej swojej przyszłości. Jak donosi Mundo Deportivo, kluczowy będzie luty.
Obecnie agent Alvesa, Dinorah Santa Ana, nawiązał kontakt ze wszystkimi klubami, które wykazały zainteresowanie skorzystaniem z usług piłkarza po 30 czerwca tego roku.
Choć zawodnik chciałby kontynuować karierę w Barcelonie, gdzie mieszkają jego dzieci i gdzie prowadzi firmę ze swoją byłą partnerka, nie zamyka drzwi przed innymi opcjami.
Do tej pory ani klub, ani Luis Enrique nie zdradzili, czy mają zamiar zaoferować mu przedłużenie kontraktu. Z tego powodu Alves woli skupić się na pracy. Gracz jest świadomy, że to jego ostatni wielki kontrakt w karierze i chce to w pełni wykorzystać.
Komentarze (87)