Przyszłość Daniego Alvesa wciąż stoi pod znakiem zapytania. Brazylijski obrońca, którego kontrakt kończy się 30 czerwca, mógłby przez jeszcze jeden sezon kontynuować grę w Barçy, jeśli taka jest wola Luisa Enrique. Trener, który nie do końca zaufał Montoyi i przekonał się, że sprowadzenie Douglasa było błędem, zaproponuje prezydentowi Josepowi Marii Bartomeu odnowienie kontraktu Alvesa, który w tym momencie jest dla niego niezbędnym zawodnikiem.
Alves, który od 1 stycznia może swobodnie negocjować z innymi klubami, wciąż nie otrzymał od Barçy żadnej oferty. Celem Brazylijczyka jest ostatni wielki kontrakt (zawodnik ma 31 lat) za granicą, ale nie odrzuca on pomysłu pozostania w Barçy, jeśli tylko dostanie dobrą ofertę. To tutaj właśnie tkwi problem. Klub chciał go sprzedać zeszłego lata, ale nie znaleziono zastępcy. Teraz, w obliczu niemożliwości wprowadzenia do gry nowych zawodników podczas 2015 roku ze względu na sankcje FIFA, pojawia się opcja odnowienia kontraktu z Alvesem, ale tylko na jeden sezon i z niższym wynagrodzeniem. Alvesowi oczywiście takie rozwiązanie nie odpowiada.
W klubie uważa się także, że istnieją inne alternatywy zastąpienia Alvesa, które nie biorą pod uwagę Montoyi i Douglasa. Istnieje możliwość dostosowania do tej pozycji jakiegoś zawodnika, jak Bartra albo Pedro lub postawienie na jakiegoś obrońcę z rezerw. Priorytetem byłoby zakontraktowanie Cuadrado i wprowadzenie go do gry w styczniu 2016 roku. W międzyczasie Alves byłby w składzie...tak długo jak trenerem jest Luis Enrique, a to jest kolejna wątpliwość, którą trzeba rozwiać.
Komentarze (88)