Deshaun Thomas: To zaszczyt być porównywanym do Pete'a Mickeala

Tomek Jędrzycki

15 stycznia 2015, 17:30

Sport

1 komentarz

Amerykański skrzydłowy DeShaun Thomas zrobił krok do przodu w ostatnich tygodniach i stał się jednym z liderów zespołu na parkiecie.

DeShaun Thomas Leroy (Indiana, 1991) był jedną z najprzyjemniejszych niespodzianek FC Barcelony w ostatnich tygodniach, pokazując swój najlepszy poziom od przybycia latem do klubu, kiedy zespół potrzebował go najbardziej. Jego wspaniały występ przeciwko Máladze z 19 punktami, potwierdził, że znalazł swoje miejsce w Blaugranie i ma zaufanie trenera, który nie waha się porównywać go z Pete’m Mickaelem, co jest najlepszym możliwym komplementem.

Przeciwko Máladze zagrałeś bardzo dobrze. Czy uważasz, że to twój najlepszy mecz dla Barçy?

To był zdecydowanie jeden z moich najlepszych meczów. Była niesamowita atmosfera w Palau i byłem bardzo dobrze przygotowany, co przełożyło się na dobrą grę na tablicach i skuteczność.

W ostatnich meczach, co zbiegło się z urazami kilku graczy, wydaje się, że podniosłeś poziom gry.

Gdy moi koledzy doznali urazów było jasne, że powinienem zaoferować więcej, aby zrekompensować ich brak, podobnie jak reszta graczy. Myślę, że pracowaliśmy jako zespół, aby to osiągnąć.

Po tych pierwszych miesiącach, czujesz się całkowicie dostosowany do zespołu i miasta?

Tak, jestem tutaj bardzo szczęśliwy. Przyjazd do Barcelony jest najwspanialszą rzeczą, jaka może ci się przytrafić w Europie i czuję się zupełnie dobrze z kolegami i systemem gry. Po przyjeździe potrzeba kilku meczów, aby dostosować się do rytmu i nowych systemów, ale teraz nie mam już problemu.

Grałeś w koszykówkę na uczelni w Stanach Zjednoczonych. Czy atmosfera bardzo różni się od tej na europejskich parkietach?

Zależy. Na uczelni jest niesamowita atmosfera, ale miałem też okazję zagrać na parkiecie w Belgradzie i hałas był niesamowity. W Europie również jest wspaniała atmosfera. Na drugi dzień, po meczu z Unicają, odczucia były bardzo dobre. Świetna atmosfera przekazała nam moc, co jest bardzo pozytywne.

Pascual powiedział po meczu z Unicają, że twoja gra przypomina mu Pete’a Mickeala. To z pewnością wielki komplement.

To jest komentarz, który sprawia, że jestem dumny. To wyróżnienie dla takiego młodego zawodnika jak ja, który nadal szuka swojego miejsca i ciężko pracuje. Pete miał wielką karierę w klubie i mam nadzieję, że zbliżę się do jego osiągnięć chociaż trochę.

Jak twoja gra może być bardziej produktywna dla Barçy?

Zależy od meczu lub sytuacji. Czasami mam bardziej koncentrować się na obronie, ataku lub bardziej na zbiórkach. Defensywnie mogę wnieść wiele, w zależności od sytuacji. W ataku mamy wielu graczy, którzy mogą zdobywać punkty.

Zespół odzyskał zaufanie po trzech kolejnych porażkach?

Zdecydowanie. To był zły czas. Nie pamiętam żebym doznał trzech kolejnych porażek na mojej uczelni. Czasami jest to część gry. Kiedy ciężkie czasy przychodzą trzeba ufać sobie nawzajem i postępować zgodnie z wytycznymi trenera. Wyniki przyjdą mając taki talent w zespole.

Tak wiele urazów na tej samej pozycji to dziwna sytuacja.

Tak. Nie spodziewaliśmy się czegoś takiego, ale jak powiedziałem wcześniej, w niekorzystnych sytuacjach wszyscy powinniśmy zrobić krok do przodu i starać się je przezwyciężyć. Powrót Alexa był już bardzo pozytywny.

Przyszedłeś z ligi francuskiej. Różni się bardzo od ACB?

Wiele. Tam jest dużo biegania, a w Hiszpanii systemy wymagają więcej pracy. To jest inny sposób gry od stylu amerykańskiego.

Wierzysz, że możesz jeszcze dać o wiele więcej dla tego klubu?

Cóż, staram się dawać wszystko co najlepsze. Skupiam się na twardej grze w każdym meczu, ale nie zawsze wszystko idzie dobrze. Myślę, że wysiłek daje zawsze nagrodę i staram się robić to, czego wymagają trenerzy.

Po pokonaniu Unicajy, teraz przed wami inny ważny mecz z Maccabi.

To wielki mecz i zwycięstwo byłoby fantastyczne. Musimy wykazać się taką samą postawą jak w Palau, ale na parkiecie Maccabi. Musisz być agresywny od początku przeciwko wielkiej drużynie.

Puchar będzie pierwszym poważnym wyzwaniem tego zespołu.

Jesteśmy gotowi stawić mu czoła. Mamy nadzieję, że kontuzjowani powrócą do gry, ale motywacja i pewność siebie pokrywa braki. To nie będzie łatwe, ale jesteśmy zdeterminowani, aby wygrać.

Co zaskoczyło cię najbardziej w dniu przyjazdu do Barcelony?

Profesjonalizm zawodników. Wszyscy pracują ciężko, jest bardzo dobra atmosfera i trenerzy są bardzo w porządku.

Jest podobny poziom do NBA?

Zdecydowanie. Wszystkie aspekty gry, praca na i poza parkietem. Barça jest na najwyższym poziomie.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze