Już dziś o 22 Barcelona rozegra w Elche rewanżowe spotkanie 1/8 finału Pucharu Króla. Dla zawodników będzie to jednak formalność, gdyż w pierwszym meczu Barcelona pokonała swoich rywali 5:0 i odrobienie strat przez przedostatni zespół Primera División graniczy z cudem.
W jakże odmiennych nastrojach będzie przystępować Barcelona do rewanżowego spotkania z Elche w 1/8 finału Pucharu Króla. Jeszcze tydzień temu, przynajmniej według katalońskiej prasy, w szatni Barcelony atmosfera była bardzo gorąca głównie za sprawą konfliktu Messiego z Luisem Enrique oraz słabej gry zespołu. W ciągu tych siedmiu dni wydarzyło się tak wiele, że atmosfera wokół Barcelony uległa zwrotowi o 180 stopni. Najpierw aktualny Zarząd klubu ogłosił, iż w tym roku odbędą się wcześniejsze wybory na prezydenta klubu, a następnie wielu piłkarzy, w tym przede wszystkim Leo Messi dementowali liczne plotki. Po niedzielnym triumfie nad Atlético ciemne chmury zostały przegnane i wydaje się, że znów wzeszło słońce nad Camp Nou.
Nie bez znaczenia, na aktualną sytuację, było również pewne zwycięstwo nad Elche 5:0 w pierwszym meczu na Camp Nou. Dzięki tak wysokiemu zwycięstwu dziś Luis Enrique, który nie stroni od rotacji, będzie mógł dać odpocząć niektórym piłkarzom i dać szansę tym, którzy grają rzadziej lub na co dzień występują rezerwach. Ze względu na przepisy w tym spotkaniu nie będzie mogło zagrać więcej niż czterech piłkarzy rezerw jednocześnie.
W treningach z pierwszą drużyną brali udział w ostatnich dniach Munir, Halilović, Adama Traoré, Gumbau, Samper oraz Edgar Ié i można domyślać się, że przynajmniej trzech-czterech z nich pojawi się dziś na placu gry. Najbardziej prawdopodobny wydaje się występ od pierwszych minut Adamy Traoré, który błyszczał w meczach rezerw i od przyszłego sezonu ma zostać oficjalnie włączony do pierwszej drużyny. Młody Hiszpan już w zeszłym sezonie miał okazję do oficjalnego debiutu, ale w jego grze widać było jeszcze sporo chaosu. Wydaje się, że przez ostatni rok poczynił duże postępy i dojrzał boiskowo.
Pojedynek z Elche będzie także dobrą okazją do przełamania się dla Munira, który rok rozpoczął z wysokiego C i późniejsza presja oraz nagła sława stłamsiła jego wielki talent, jaki zademonstrował w poprzednim sezonie będąc kluczowym piłkarzem Juvenil A w zdobyciu pucharu Ligi Młodzieżowej UEFA. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć także, że w meczu zagraja Alen Halilović. Młody Chorwat ma już za sobą okres adaptacji w Barcelonie i zaczyna coraz lepiej prezentować się w grze, czego przykładem jest chociażby
Komentarze (1676)