Argentyński napastnik, który miał duży wkład w wywalczenie wygranej w meczu z Atlético, pojawił się w Barça TV, gdzie zapewniał, że „trzeba być zjednoczonym, ponieważ nadchodzą ważne wyzwania".
Po zwycięskim meczu z Atlético (3:1) Leo Messi był gościem programu „El Marcador" w Barça TV. - Nie mam zamiaru nigdzie odchodzić - zapewnił napastnik, zaprzeczając doniesieniom łączącym go z innymi drużynami w obliczu przyszłego sezonu. - Niczego nie wymagałem, aby tu zostać, ponieważ nigdy nie miałem zamiaru odejść. Słyszałem rówież, jak mówiono, że mój ojciec rozmawiał z Chelsea, z City... To kłamstwo.
Messi zaprzeczył również informacjom o poproszeniu prezydenta Josepa Marii Bartomeu o zwolnienie Luisa Enrique. - Wielokrotnie mówiono, że miałem złe relacje z Guardiolą, z Eto'o, z Ibrahimoviciem, z Bojanem... że wyrzuciłem wiele osób. To nie jest prawda. Nie prosiłem również ani o wyrzucenie naszego trenera, ani o zwolnienie Juanjo czy Canala...
- Są osoby, które chcą zranić klub. Teraz, bardziej niż kiedykolwiek, ważne jest, byśmy byli zjednoczeni, ponieważ nadchodzą ważne wyzwania. Jestem zmęczony słuchaniem wielu rzeczy na mój temat. Przypisują mi rządzenie klubem, podczas gdy jestem tylko kolejnym piłkarzem. Nie podejmuję decyzji ani nie proszę o ich podejmowanie.
Messi poruszył również temat meczu z Atlético. - Ostatnio, od przybycia Simeone, ciężej nam się z nimi gra. Wyszliśmy z dobrym nastawieniem i byliśmy lepsi. Atlético to drużyna, z którą bardzo trudno się gra. Mają wielkich piłkarzy, którzy, jeśli im się na to pozwoli, szybko mogą stworzyć sytuacje strzeleckie. Kontrolowaliśmy wszystko praktycznie do karnego, którego, jak dla mnie, nie było.
Na koniec Messi odniósł się do swoich szans na wywalczenie Złotej Piłki. - Będąc realistą, uważam, że to skomplikowane. Jedziemy tam, by czerpać radość z gali. Cristiano Ronaldo i Neuer mieli fantastyczne lata. Jeden wygrał Ligę Mistrzów i Puchar Króla i zdobył wiele goli, a drugi również ma za sobą świetny rok i wygrane mistrzostwa świata.
Komentarze (196)