Jak donosi Miguel Rico z Mundo Deportivo, Dani Alves do końca stycznia będzie czekał na sygnał od Barçy w sprawie ewentualnego przedłużenia kontraktu.
Prawy obrońca, którego kontrakt z Barceloną wygasa 30 czerwca, od 1 stycznia może już negocjować z innymi klubami. Mając na uwadze, że w 2015 roku Barça nie może przeprowadzać transferów, piłkarz może się spodziewać, że jego obecny klub zdecyduje się przedłużyć z nim umowę. Na razie jednak takich sygnałów nie ma, a Alves nie zamierza czekać w nieskończoność.
Ewentualne rozmowy w sprawie nowej umowy może opóźniać również fakt, że Barcelona zwolniła ostatnio dyrektora sportowego. Dani nie jest jednak zaniepokojony tą sytuacją. Jego agentka Dinorah Santa Ana wysłuchuje ofert od innych zespołów, ale w styczniu na pewno na żadną z nich nie odpowie. Do końca miesiąca Barça ma czas, by ewentualnie zareagować i przedstawić piłkarzowi swoją propozycję.
Komentarze (132)