Tradycyjnie przed Świętem Trzech Króli pierwsza drużyna Barcelony odbyła otwarty dla kibiców trening na Miniestadi. Podobnie jak w poprzednich latach inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem sympatyków Barcelony. Łącznie 11 134 osób, w tym wiele dzieci, przybyło na stadion, aby obejrzeć zajęcia poprowadzone przez Luisa Enrique.
Jednakże ci, którzy wybrali się dziś na Miniestadi, nie mogli zobaczyć z bliska Messiego, Rafinhi i Jérémy’ego Mathieu. Ta trójka nie trenowała dzisiaj z resztą zespołu. Jak poinformowały służby medyczne klubu, Argentyńczyk cierpi na problemy żołądkowe, a Rafinha doznał zapalenia ucha. Ich powrót do treningów zależny jest od postępów w leczeniu. Jeśli chodzi o francuskiego stopera, Mathieu odbył dziś trening indywidualny.
Zajęcia regeneracyjne
O 11:15 zespół pojawił się na płycie Miniestadi. Drużyna została świetnie przyjęta przez tysiące kibiców. Piłkarze zaprezentowali się w nowych, fioletowych strojach treningowych. Na rozgrzewkę zawodnicy przebiegli kilka okrążeń i zagrali w tradycyjnego „dziadka”.
Później zespół został podzielony na dwie części. Ci, którzy wczoraj zagrali w pierwszym składzie na Anoeta, odbyli zajęcia regeneracyjne. Pozostali ćwiczyli utrzymanie piłki na ograniczonej przestrzeni. Następnie ta druga grupa rozegrała gierkę na 1/4 boiska z lotnymi bramkarzami. Gole strzelali Neymar (5), Alves, Piqué (2), Adriano, Bartra (3) i Rakitić, a każdemu trafieniu towarzyszyła wrzawa na trybunach, niczym podczas oficjalnego meczu na Camp Nou.
Nieco ponad godzinny trening zakończył się rozdaniem piłek publiczności. Zawodnicy przy dźwiękach klubowego hymnu obdarowywali kibiców futbolówkami. Zanim piłkarze opuścili stadion, podpisywali jeszcze autografy i zrobili sobie zdjęcia z niektórymi dziećmi oraz grupą osób niepełnosprawnych, która obserwowała trening z poziomu murawy.
Komentarze (237)