Coraz większymi krokami zbliża się dwumecz Barcelony z Manchesterem City w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Na otwarcie 2015 roku podopieczni Manuela Pellegriniego wygrali w Premier League z Sunderlandem 3:2.
Pierwszą połowę spotkania na Etihad Stadium naznaczyła defensywna strategia gości. Manchester City był statyczny w ataku i nie potrafił zagrozić bramce przeciwnika. Druga połowa była z kolei zupełnie inna. Kibice obejrzeli festiwali goli. Pierwszy z nich padł w 57. minucie po spektakularnym uderzeniu zza pola karnego, które oddał eksbarcelonista Yaya Touré. Dziewięć minut później było już 2:0 po tym, jak Jovetić znakomitym uderzeniem piętką wykończył dośrodkowanie ze skrzydła.
Sunderland nie załamał jednak ramion i w przeciągu trzech minut zdołał doprowadzić do remisu za sprawą Rodwella i Johnsona, który wykorzystał rzut karny. Manchester City rzucił się do ataku, co zaowocowało najpierw uderzeniem w słupek Jesúsa Navasa, a potem golem głową Franka Lamparda, który chwilę wcześniej pojawił się na placu gry.
Dzięki porażce Chelsea z Tottenhamem Manchester City zrównał się punktami z The Blues i znajduje się na czele tabeli Premier League.
Komentarze (81)