Gdyby dziś Leo Messi miał 13 lat i starał się o transfer do stolicy Katalonii, nie doszłoby do przenosin ze względu na Regulamin FIFA w Sprawie Statusu i Transferu Zawodników.
Chodzi dokładnie o artykuł 19. tego regulaminu. Podpunkt pierwszy wyraźnie wskazuje na to, że „międzynarodowe transfery zawodników dozwolone są jedynie, jeżeli zawodnik ukończył 18 rok życia”. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy transfer ma miejsce w ramach Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego – wtedy klub może sprowadzić piłkarza od 16. roku życia.
Druga opcja - zawodnik może zmienić klub, nie mając 18 lat, również wtedy, gdy jego rodzina przeprowadza się do nowego kraju z przyczyn niezwiązanych z piłką nożną. Kolejna możliwość to przenosiny do innego państwa w sytuacji, kiedy piłkarz „mieszka nie dalej niż 50 km od granicy państwowej, a klub, w którym zawodnik pragnie zostać zarejestrowany w związku sąsiedniego kraju, także zlokalizowany jest w odległości 50 km od granicy. Maksymalna odległość między miejscem zamieszkania gracza a siedzibą klubu wynosi 100 km. W takich przypadkach zawodnik musi nadal zamieszkiwać w domu, a dwa zainteresowane związki muszą wydać swą wyraźną zgodę".
Żaden z tych trzech wyjątków nie dotyczył Leo Messiego. Piłkarz pochodzi z Ameryki Południowej, więc automatycznie nie mogą zostać spełnione warunki nr 1 i 3, a dodatkowo jego rodzice nie przenieśli się do Barcelony z powodu pracy (ojciec piłkarza Jorge rzucił posadę w spółce stalowej Acindar).
Messi przybył do Barcelony w poszukiwaniu możliwości. Chociaż jego rodzice planowali przenosiny do Włoch, klub z Camp Nou zdecydował się pokryć koszty leczenia hormonem wzrostu dla filigranowego nastolatka. Reszta historii jest już doskonale znana, chociaż gdyby miała miejsce dziś, nie mówilibyśmy o czterokrotnym zdobywcy Złotej Piłki i jednym z najlepszych zawodników w historii futbolu.
Komentarze (59)