Przed meczem z Córdobą Mundo Deportivo przeprowadziło ankietę wśród 300 socios, z których większość opowiedziała się za powrotem Joana Laporty na stanowisko prezydenta FC Barcelony. Większość jest również za organizacją przedterminowych wyborów latem 2015 roku.
Laporta uzyskał 39,33% głosów (119 członków klubu). Drugie miejsce zajął obecny prezydent Josep Maria Bartomeu, ale zebrał tylko 25,33% poparcia (76 socios) i jego przewaga nad innymi kandydatami (24,66%, tak brzmiała jedna z odpowiedzi w ankiecie) jest minimalna. Daleko w tyle został Agustí Benedito (10,33%, 31 socios), który w poprzednich wyborach uzyskał drugi wynik. Pojawienie się Laporty w gronie potencjalnych kandydatów na prezydenta najbardziej zaszkodziło więc temu ostatniemu.
Warto podkreślić, że 61,33% głosujących (184) opowiedziało się za przedterminowymi wyborami (koniec kadencji obecnego zarządu przypada na czerwiec 2016 roku). 38,66% (116) z badanych socios jest zdania, że należy poczekać i zorganizować wybory w przewidzianym w statucie terminie. Wiele oczywiście może zmienić dobra wiosna w wykonaniu drużyny Luisa Enrique, ale brak sukcesów tylko zwiększy niechęć socios do obecnego zarządu.
Laporta wydaje się obecnie kandydatem numer jeden, ale należy wziąć pod uwagę, iż wciąż jest duża grupa socios, której nie przekonuje ani były, ani obecny prezydent. Przypomnijmy, że w 2008 roku jeden z członków klubu - Oriol Giralt - zorganizował głosowanie nad wotum nieufności wobec zarządu Laporty. Ówczesny sternik Barçy wyszedł z tego głosowania zwycięsko, uzyskując 60% poparcia. Teraz wielu kibiców chce jego powrotu, mając w pamięci jego skuteczne działania prowadzące do sportowej dominacji FC Barcelony, nawet kosztem niejasnej sytuacji finansowej, w jakiej zostawił klub w 2010 roku.
Komentarze (92)