Zawodnik chce odnosić sukcesy w Barcelonie, ale obecnie w kolejce do miejsca w ataku ma przed sobą siedmiu piłkarzy. Z tego powodu klub rozważa jego wypożyczenie po zakończeniu sezonu.
Po pięknym golu w meczu z Huescą w Pucharze Króla Adama Traoré jest bohaterem ostatniego tygodnia. Piłkarz z L’Hospitalet mocno stąpa po ziemi i wie, że do pierwszej drużyny musi zbliżać się krok po kroku. Z tego powodu najprawdopodobniej latem będzie musiał spakować walizki i udać się na wypożyczenie.
Zawodnik jest spokojny, ponieważ odnowił kontrakt z Barceloną do 2018 roku. Adama rozgrywa drugi sezon w Barçy B, gdzie jest jednym z najbardziej wyróżniających się zawodników. Otoczenie piłkarza zdaje sobie sprawę, że gra w rezerwach powoli staje się niewystarczająca. Nie ma pośpiechu, jednak jasne jest, że zawodnik musi wykonać krok do przodu. Jego otoczenie pozytywnie zapatruje się na wypożyczenie.
Obecnie Adama ma przed sobą siedmiu zawodników w walce o miejsce w ataku. Messi, Suárez, Neymar i Pedro w pierwszej drużynie, preferowani wcześniej przez Luisa Enrique Munir i Sandro oraz Deulofeu, który latem na powrócić z wypożyczenia do Sevilli.
Premier League lub La Liga
Dobra gra Traoré w rezerwach sprawiła, że do klubu ciągle napływały oferty od drużyn z Ligi BBVA, Ligi Adelante, Premier League, Bundesligi, Serie A czy Eredivisie. Najbliższe zimowe okienko transferowe nie jest pod tym względem wyjątkiem, jednak obecnie klub nie chce wysłuchiwać żadnych ofert. Jeśli nie wydarzy się nic niezwykłego, Adama do końca sezonu pozostanie w Barcelonie B.
Latem obie strony zasiądą do rozmów, by znaleźć najlepsze wyjście dla młodego skrzydłowego. Klub chce, by tak jak Deulofeu nabrał on doświadczenia w innej drużynie. Priorytetem jest wypożyczenie go do klubu z Premier League lub Ligi BBVA, choć Barcelona nie zamyka drzwi przed zespołami z Bundesligi.
Najważniejszy jest dalszy rozwój piłkarza, aby mógł on pewnego dnia spełnić swoje marzenie – odnosić sukcesy na Camp Nou.
Komentarze (109)