Luis Suárez o jeden mecz od wyrównania swojej najgorszej passy

Tomek Jędrzycki

15 grudnia 2014, 08:30

AS

147 komentarzy

Napastnik z Urugwaju wyrównał już swoją drugą najgorszą serię bez bramki, która przydarzyła mu się w Liverpoolu w sezonie 2011/2012.

Najdroższy piłkarz w historii Barcelony, Luis Suárez, nie trafił jeszcze do siatki rywala w siedmiu dotychczas rozegranych meczach ligowych w tym sezonie. Jeśli nie zdobędzie gola w spotkaniu z Córdobą, wyrówna swoją najgorszą passę meczów bez bramki w rozgrywkach ligowych z sezonu 2006/2007, kiedy grał w Ajaksie, mając 19 lat. Wtedy Luis Suárez nie zdobył gola od 12. kolejki ligowej, w której jego drużyna grała z Twente, aż do 20. kolejki i spotkania z RKC Waalwijk.

Obecnie Urugwajczyk wyrównał już swoją drugą najgorszą passę - siedmiu meczów bez bramki. Pierwsza taka seria miała miejsce w sezonie 2011/2012, gdy Luis Suárez grał w Liverpoolu. W tamtej kampanii zdobył w sumie 11 goli w Premier League. Jego seria bez żadnego trafienia trwała od 8. kolejki i spotkania z Manchesterem United do 14. kolejki i meczu przeciwko Fulham.

Takie statystyki nie są dziełem przypadku. Barcelona nie jest w najlepszym momencie, jeżeli chodzi o zdobywanie bramek. Do teraz Barça strzeliła 36 goli w 15 meczach, co jest najgorszym wynikiem od sezonu 2009/2010.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie no Lusi po kontuzji i problemach na MŚ nie doszedł do siebie. Długo nam to zajmie zanim Suarez zacznie strzelać i grać jak niegdyś. Mam jednak nadzieję, że jeśli zacznie strzelanie goli, szybko się jego forma ustabilizuje na najwyższym poziomie i presja na nim ciążąca spadnie.

Syndrom Messiego, ot co ;)

Problem z wykorzystaniem jego potencjalu, ale bez przesady. Ile to Benzema mial meczy z rzedu bez trafiania do siatki od przyjscia do RM? Zdaje sie 18.Luis moim zdaniem powinien grac przed Leo y Neyem, rowniez uwazam ze wykonuje dobry pressing.

Strasznie szkoda mi Luisa, że trafił do drużyny, w której nie gra się w otwartą piłkę, tylko na siłę klepie do usranej śmierci. Przez takie coś jego zalety redukują sie o połowę.
Oby trafił sie nam trener, który zmieni styl gry, a nie tylko parę nazwisk.

Waszym zdaniem kto u nas najlepiej strzela z dystansu ? :)

Kupiono dwóch znakomitych napastników tworząc niby wspaniałe tridente. Na dodatek ci WIELCY gracze grają ciągle tym samym stylem, kontry nie wiedzieć czemu są im obce-porażka. A żeby było tego mało to w tym systemie i tak obaj zawodnicy, tak jak poprzedni(Alexis, Eto'o, Henry, Pedro, Ibrahimović) grają pod jednego (Messiego) zawodnika i dziwota, że jeden z nich nie zdobywa praktycznie bramek, natomiast notuje asysty. A najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że Suar zaraz zacznie strzelać bramki. W tym sezonie łącznie będzie ich mieć ok 11-15, a w następnych gdzieś tak max 20 i nadal będzie źle, bo przecież jak to jest możliwe, że facet, który w najtrudniejszej lidze świata (Premier League) zdobył 31 goli, a tu tylko 20? Owszem, jest możliwe, jak się gra takim systemem i to pod jednego zawodnika. Real nie ma tego problemu, bo grają dwoma i kupił odpowiednich piłkarzy, tak samo Bayern, Chelsea czy Man Utd.

Wiecie co może i lepiej że Barca ma teraz spadek formy ... zawsze ma go w marcu, kwietniu a wtedy są najważniejsze mecze w lidze mistrzów a barca teraz o nic nie gra więc trudno :( niech ten spadek formy mają teraz niż mają mieć na wiosnę
konto usunięte

No póki co to notorycznie marnuje setki. Szkoda tej setki z Getafe.. o jego "strzałach z dystansu" już nie wspomnę :P

Luis wracaj do formy!

Wiadomo, że oprócz tej pauzy to jeszcze jest stres bo nowy klub i kibice czekają na przełamanie, Suarez czuje presje.

Na pewno się przełamie i zacznie strzelać, jestem tego pewien, wierzę w niego. Czytam właśnie jego biografię i wyczytałem, że jak był mały to cały dzień kopał piłkę. Bardzo mu zależało. Oby mu te zależało w najbliższym meczu z Cordobą! Wierzę, że strzeli ze dwa gole;) Trzymaj się Luis, powodzenia.

Luis musi się przełamać, bo taka presja mu zaszkodzi. Słabo wygląda technicznie, sytuacji nie wykorzystuje. Na pewno w jakimś stopniu jest to spowodowane długą przerwą, ale już trochę meczy w barwach Barcy rozegrał. Na razie nie jest cieniem samego siebie z poprzedniego sezonu, gdy grał w Anglii :(

Miał kilka okazja i nie wykorzystał, zdarza się, tym bardziej jak się gra z taką presją . Tyle że ten zespół ma tych sytuacji bardzo mało co mnie martwi, jest ogromny problem z tworzeniem sytuacji jeżeli rywal nie gra odważniej i trzeba coś z tym zrobić.

Może za to po tym złym okresie zacznie je zdobywac seryjnie.. zobaczymy oby sie odblokował.

spokojnie do konca sezonu inne drużyny stracą pkt. , potrójna korona zobaczycie:)))))))

Mi się już rzygać chcę jak patrzę na grę całej drużyny... Do tego jestem pewien, że w tym sezonie NIC nie wygramy. Może fartownie CdR i to by było tyle. Sriki sraka dalej trwa, jakby Barca na siłę chciała pokazać światu, że wszystko jest OK, a styl ten jest ponadczasowy...NO HELOŁ? Tiki tka to była pare lat temu, ale wtedy grało się dynamiczne, szybko i podania z pierwszej piłki. Teraz tiki taka, to utrzymywanie się przy piłce na siłę, wymieniane 919313981983 podań na środku boiska czy na swojej połowie, żółwie tempo i liczenie, że może Messi coś ukuje... To, że Suarez nic nie strzela, to też nie jego wina, tylko tego zasranego stylu. Mam wrażenie, że to może być jeszcze gorsza wtopa niżeli z Ibrą, no i pytam się, która, to już będzie zmarnowana 9 w Barcy? Tutaj żaden napastnik nie pomoże, z resztą kupiliśmy obecnie najlepszą 9 na świecie... Więc jak to jest, że Suarez ciągnie Liverpool, strzela jak an zawołanie, identyczna sytuacja w reprze, przychodzi do Barcy i zapomina jak sie strzela? To samo wielu piało, że wina obrony, obrone naprawimy i będzie git... Gówno prawda. Obrona już teraz gra całkiem nieźle, Pique wraca do formy, Bravo świetnie broni i co? Dopiero nie dawno pismaki zauważyły, że problem tkwi w POMOCY. Tam nie ma kompletnie nikogo, kto da dobrą piłę do przodu... Z resztą statystyki mówią same za siebie. Żałosne jest, to że Messi musi wracać się na środek i sam rozsyłać piłki, nakręcać akcje, dawać kluczowe podania - przecież to zadanie POMOCNIKA. Na ich miejscu zapadłbym się pod ziemię, że jeden napastnik potrafi, to lepiej zrobić niż ich cała linia razem wzięta. O LE, to już mi się pisać, nie chce bo to gościu, który za dużo kombinuje. Co mecz inny skład... Nie myślałem, że kiedykolwiek, to napisze, ale tutaj mógłby już tylko pomóc Mourinho.

klątwa 9 trwa w najlepsze, a E2 siedzi w domu i się śmieje :)

Jak nie mam radosci z gry, to i nie ma pilkarza, zespolu. Suarez w The Reds byl takim lekkim pilkarzem, ktorego gra cieszyla. Przy kazdym dotknieciu pilki, kazdym dryblingu, kazdym golu jego cialo mowilo - jestem szczesliwy! Patrzac na Suarez w Barcelonie jest calkiem odwrotnie. Widze go przy pilce, to sie zastanawiam 'czy ten gosci nie ma 30 kilogramow nadwagi?'

Lubie go, ale zaczynam watpic czy on do nas pasuje, zaczyna sie to co z Alexisem i Neyem w 1 sezonie probuja na sile grac do Leo, Suarez i Neymar byli by mega zajebistym duo w Realu bo tam sie gra z kontry i druzyny nie stawiaja autobusu.

Nie jego wina,Suarez musi się przystosować do Barcy, a tak w ogóle nie grał przez 4 miesiące..trochę zrozumienia dla niego ;)

Uparli sie na rekordy

Witamy w Barcy, jak narazie jest kolejnym piłkarzem, którego nasz styl ogranicza i powoduje, że gra słabo.

Ibra wspominal ze Guardiola to filozof. Dla mnie wiekszm filozofem jest LE. Kombinuje non stop , wierzac ze wyjdzie z tego jakies objawienie na miare tiki-taki. Czemu suarez nie gra na srodku ataku? Czemu przy takich problemach z prawa strona obrony , daje odejsc zawodnikowi u którego widac jakis potencjal? To jest typ trenera ktory jest zaslepiony tylko sobie znanymi wizjami , nawet jak caly swiat mowi ze to nie wyjdzie.

w sumie to się nie dziwie

A gdy pisałem że Alexis mógł u nas zostać to większość mówiła "Po co? Na ławke?" A no po to że jak ktoś jest bez formy lub po prostu nie idzie to wchodzi taki zawodnik i zmienia oblicze meczu. Ale do tego trzeba mieć kompetentnego trenera oraz działaczy.

Dla takich rekordów raczej nie został sprowadzony :D

Do tego brak agresji,pressingu.Od napastników do obrońców. A z kolei akcje sa rozgrywane w przewidywalnym i wolnym tępie.Co Messi ma zrobić? jak ma przed sobą kilku obrońców spokojnie ustawionych, bo piłka krąży, ale na tyle wolno, ze ci spokojnie czekają.To i tak Messi sam często przyśpiesza grę.Rakitic to na razie totalne nieporozumienie.Z tym, ze to nie wina jednego piłkarza.Tylko braku trenera motywacji,agresji płynności wizji.

Napisałem tuż po meczu z PSG na tej stronie
"ten mecz pokazał, że Barca drużyny niema.Z rywalami z najwyższej półki i w najwyższej formie jak Bayern,Chelsea itd będzie po ptokach, już na wyjazdach "

Barca będzie traciła punkty i zwycięstwa, w Lidze i LM.Mecz z PSG pokazał dobitnie, że druzyny niema.Spodziewałem się łatwego zwycięstwa z PSG(co napisałem przed meczem). Ale byłem ciekawy gry,jakości płynności ogólnie pracy drużynowej.Słabiutko to wypadło o wygranej tak jak powiedział Blanc zdecydowały indywidualności.Okazji klarownych Barcelony jak na Camp Nou było jak na lekarstwo.To, ze PSG nie strzeliło drugiej bramki to dosłownie CUD.A to jakoś nie wpadło, lub też piłke wpadła do Mawella który napastnikiem nie jest.Barca liczy na Messiego, czy wyjątkowo na kogoś innego.A zrób coś miń,podaj,strzel rozegraj sam.Owszem to wystarczy na mecze u siebie z rywalami z nie najwyższej półki, ale nie na lepszych, czy też na trudnych wyjazdach.Będzie cięzko z drużynami słabszymi, ale dobrze zorganizowanymi i pokazującymi charakter.Po meczu z Realem napisałem, coby jak najszybciej zwolnić Lucho i ratować sezon.Nie chodziło o drugą porażkę z trudniejszym rywalem(PSG Real). Tylko o styl, a raczej jego brak.Barca przegrywała z Realem, od początku drugiej połowy, miała razem z doliczonym czasem, całą połowę 45min, na zrobienie wszystkiego by nie przegrać.Nie zrobiła nic!.Okazji nie stworzyła praktycznie żadnej klarownej.Do tego Real na pół gwizdka bez większego wysiłku podwyższył pewnie prowadzenie.Nie było Ataku,pomocy,obrony nie było DRUŻYNY.A tylko tak można wygrać trudne mecze.Nawet Messi sam w pojedynkę nic nie zrobi(no może poza rzutem wolnym) jeśli nie będzie płynnej szybkiej gry do przodu wolnych przestrzeni i pomocy kolegów.Tego niema.Jest tiki sraka niby klepią, ale okazji klarownych niema.Niema takiej szybkości by gubić spokojnie obrone rywala.

https://www.youtube.com/watch?v=nS8pqLtyEZU
O to Suarez z Liverpoolu... Oby był taki też u Nas! VEB

Najsłabszy (tak tak, rozkręci się) ale lepszego nie ma, to jest właśnie problem, nie ma prawie w ogóle rywalizacji o miejsce w składzie. A nawet zmienników na poziomie nie mamy, Pedro to nie ten poziom już, jeden dobry mecz tylko zaliczyl ostatnio strzelajac bramke i asystując.

Strzelił z Valencią, to mu ślepy sędzia nie uznał. Dla mnie przesadne panikowanie.

Jak się nie potrafi wykorzystać takiego piłkarza to nie ma się co dziwić, że on sam sobie nie radzi... Trener ciapa i tyle.

To nie jego wina ze nie może trafić. Barcelona od dawna słynie z marnowania klasycznych 9. Barcelona gra pod Messiego i mało efektywnie, na siłę starając się udowodnić ze tiki taka dalej istnieje, chodź każdy kibic widzie ze z tiki taki to już nic nie zostało. Durne bezcelowe podania które tylko zwiększają posiadanie piłki, a nie wyniki na tablicy.

To nie wina Suareza to wina braku drużyny.Napisałem o tym po meczu z PSG.Gdzie było widać, iż z taką grą Barca nic w tym sezonie znowu nie wygra.

Ten cholerny styl tiki taki blokuje piłkarzy. Bardzo dobrym dowodem są Alexis czy Cesc Fabregas. Trzeba jakiegoś gościa z jajami na ławce i zarząd który trzeba zmienić. Szkoda że Barca nie gra z kontry. Guardiola kiedyś mówił, gdy masz posiadanie 70% piłki, przeciwnik ma tylko 30% czasu na strzelenie gola, szkoda ze nasi są aż tak bezproduktywni, przecież mamy mistrzowski atak i do tego gramy trzema napastnikami.

Przestańcie pisać o Sanchezie,niech dalej ratuje dupe Wengerowi.

Lepiej bysmy wyszli na tym gdyby Sanchez z Fabregasem zostali oraz dokupujac jakiegos rezerwowego napastnika, ale takiego ktory nie jest liderem w swoim zespole np. Negredo.

Rzeczywiście Suarez wydawał się ostatnim który by się mógł tak zaciąć.
No ale jak widać magia Barcy działa i zepsuć się tu może każdy.

Ja nie wiem tylko czy to jest właściwy zawodnik na mecze z autobusami.
W Liverpoolu miał dużo miejsca tam się bardziej rozciąga grę.
Pewnie chłop odpali na maxa w kolejnym sezonie.

Nie rozumiem wszystkich, którzy uważają, że każdy nowy piłkarz powinien od razu wchodzić w pełnym gazie do zespołu. To nie FM. Chociaż w nowszych wersjach to też nie jest takie proste. Każdy potrzebuje czasu, nawet ci najwięksi. Skoro Suarez wg Was gra poniżej oczekiwań to popatrzcie na wszystkich wielkich snajperów, którzy latem zmienili kluby. Lewandowski, w dalszym ciągu wpasowuje się do zespołu. Falcao to w ogóle jakieś nieporozumienie. Diego Costa miał dobry start a teraz się kisi.

To nie są dla nas zbyt dobre informacje. Piłkarz , który przychodził do nas jako wielki i zabójczo skuteczny snajper jak na razie gra poniżej stawianych mu oczekiwań. Przed nami mecze ze stosunkowo łatwiejszymi rywalami więc to idealna okazja dla Luisa aby się w końcu przełamać. Potencjał jaki drzemie w Urugwajczyku jest ogromny więc jego niemoc strzelecka w końcu zostanie przełamana. Pytanie tylko kiedy?

Szczerze powiedziawszy Suarez był ostatnią osobą po której spodziewałbym się tak słabej gry. Tłumaczenie go brakiem ogrania trąci trochę żenadą, o czym doskonale wspomniał BJJ kilka postów poniżej. Zmiana otoczenia to też kiepska wymówka biorąc pod uwagę, że przychodzi z dużo bardziej wymagającej ligi, szczególnie pod względem fizycznym. Kto pamięta piękne rajdy i mijanie rywali przy linii jak tyczki w ubiegłym sezonie w barwach L'poolu? Bajeczne wykończenia? Każdy. To co "uprawia" teraz Suarez to jakiś nieśmieszny żart. Wygląda ociężale i nie potrafi przedryblować jednego zawodnika. Czasami mam wrażenie, że dostaliśmy jakąś wersję demo lub chińską podróbkę. Oglądałem praktycznie każdy mecz klubu z Anfield w ubiegłym sezonie i to jest inny zawodnik, naprawdę.

Barca na tym etapie rozgrywek w poprzednich latach:
2013/2014 42 gole strzelone 10 straconych 40 pkt Vice Mistrz
2012/2013 50 goli strzelonych 17 straconych 43 pkt Mistrz La Liga
2011/2012 47 goli strzelonych 8 straconych 34 pkt Vice Mistrz
2010/2011 46 goli strzelonych 6 straconych 40 pkt Mistrz La Liga
2009/2010 36 goli strzelonych 9 straconych 39 pkt Mistrz La Liga

Obecnie: 36 goli strzelonych 7 straconych 35 pkt
Cieszy powrót do tego że tracimy mniej goli,tak jak to było za Pepa,jednak martwi mała ilość strzelonych goli.Do sezonu z Tito na ławce brakuje aż 14 trafień.Najważniejsze jest to by na koniec zdobyć Mistrza,jednak będzie to trudne.

Spokojnie on już już ta wielką formę łapie, już ją niemal pazurkami sięga. Prawie prawie, już tuż wkrótce.. :)

A sprawdzał ktoś, czy Suarez normalnie ma tyle asyst? Bo wydaje się, że pod tym względem ma dobrą passę. Wiadomo, że nie do końca o to chodziło w jego grze...

A żeby tak ogólnie go ocenić, to sprawdza się to, co pisałem po tym meczu, który zagrał z młodzieżówką, jeszcze w czasie bana - on ma jeszcze sporo do zrobienia pod względem techniki, gry kombinacyjnej, zwinności, szybkości podejmowania decyzji i oczywiście skuteczność musi poprawić.

Suarez 11 goli w pierwszym sezonie Liverpoolu, Alexis po 13 meczach 9 goli w beznadziejnym Arsenalu...

Powiem szczerze, że spodziewałem się lepszej gry od piłkarza, za którego zapłaciliśmy 86 mln euro.

Luis powinien być w Barcelonie kimś takim jak Benzema w Realu.

Ta "przerwa" wcale nie miala zadnego wplywu na to, gosc trenowal normalnie gral w sparingach, gral dla reprezentacji wiec smieszy mnie to ze ktos go chce bronic w ten sposob. Pilkarze czasem po 8 miesiecznej kontuzji graja na swoim poziomie zaraz po wyleczeniu i to o nich mozna mowic ze mieli przerwe od gry bo nawet trenowac nie mogli... 80 mln za "9" to kupa kasy przeliczajac przez Barcelonski kalkulator to takich dwoch Alexisow bysmy mogli miec np.

Moim zdaniem ls gra bardzo dobrze. W zeszłym sezonie Alexisa często oceniano np za robienie miejsca innym. A też grał z 9. Luis będzie naszym najlepszym napastnikiem od czasów etoo. Jestem co do tego pewny

Klątwa Liverpoolu?

Jeśli Ibra był za słaby do Barcelony to doprawdy nie wiem jak nazwać Suareza...

Problemem Luisa nie są jego statystyki, bo te oprócz dorobku strzeleckiego są naprawdę na bardzo dobrym poziomie. Tu bardziej chodzi o jego grę, widać, że jeszcze nie potrafi się odnaleźć, często ucieka mu piłka, podejmuje nieprzemyślane decyzje, czasem aż prosi się, aby podał piłkę, a on strzela. Widać, że w głowie mocno siedzi mu to, że on tu przyszedł zdobywać bramki i bardzo mu to ciąży.

Widać było, jak wyszła z niego cała złość kiedy strzelił przeciwko PSG ostatnio.

Jeszcze sporo do poprawy przed nim, na dzień dzisiejszy jest zdecydowanie najsłabszy z ofensywnego tridente, aczkolwiek jeśli obudzi się w nim bestia, to bramki przyjdą.

Jak się kupuje zawodnika za takie pieniądze z takimi osiągnięciami w PS to nie ma czasu na adaptację. On nie przyjechał ze słonecznej Brazylii, gdzie sie inaczej w piłkę gra. Oceniając chłodnie jego transfer, aby go kupić sprzedaliśmy Cesca i Alexisa i dlatego w trzech meczach bramki nie strzeliliśmy.

Widać że nie do końca się dobrze czuje w Barcelonie, ale gra dobrze. Potrzeba mu jeszcze trochę zgrania i przyzwyczajenia do innych warunków, wtedy odpali i zacznie strzelać.
konto usunięte

Miał tu bic rekordy ,no i bije:)Szkoda tylko że takie.Tak na serio licz że juz niedługo zacznie strzelac w LM juz sie trochę przełamał- 2 bramki z rzędu,dajmy mu jeszcze troche czasu ,bedzie dobrze .Dziś losowanko LM,obstawiam że trafimy na Schalke.

Osobiście to nie rozumiem hejtów na Suareza, że nie strzela bramek. Jasną sprawą jest, że tego powinno się wymagać od najlepszej "9" na świecie ale należy również pamiętać, że to nasz nowy zawodnik w Barcelonie który był absolutnym liderem w Liverpoolu, od którego zaczynało się budować pierwszy skład. A u nas to co? Musi dostosować się do Messiego na boisku. Jeśli trzeba to musi zejść na skrzydło co przez to bardziej asystuje niż strzela. Dla mnie osobiście to głupota. Bo skoro decydujemy się już w końcu na zakup najlepszego napastnika na świecie to według mnie należy go stawiać na swojej nominalnej pozycji a nie robić z niego kolejnej ofiary w Barcelonie. Podobnie było z Villa czy Ibra. Jestem święcie przekonany, że gdyby Suarez grałby bliżej bramki rywala a Messi byłby ustawiony na skrzydle bądź jako mediapunta i przy tym by ostro zapierdzielał to według mnie zupełnie inaczej by to wyglądało.

"Problem" Suareza jest sam Messi który go hamuje w linii ataku. Dopóki Leo gra to tak będzie zawsze i to z każdym zawodnikiem.

Żeby tylko odpalał krócej niż Sanchez...

Dajmy mu czas do adaptacji, Neymar tez nie zachwycał w poprzednim sezonie;)

Szkoda mi Suareza bo większość akcji powinien kończyć sam, wkońcu to najlepsza 9 świata.