W rozegranym wczoraj meczu na Miniestadi CD Mirandés odniósł swoje czwarte zwycięstwo z rzędu, pokonując nieregularnie grającą Barcelonę B 3:1. Goście dali podopiecznym Eusebio lekcję skuteczności w ofensywie, wykorzystując słabą postawą w obronie Katalończyków. Bramki dla Mirandés strzelali Urko Vera (2) oraz Pedro, natomiast jedyne trafienie dla Barçy zanotował Dongou.
CD Mirandés zaprezentował bardzo uporządkowaną taktykę, nie szukając kontroli nad meczem, ale szybkiej, wertykalnej gry – coś zupełnie przeciwnego do założeń gospodarzy. Mimo że to Barcelona B panowała nad boiskowymi wydarzeniami, to ona straciła bramkę przy pierwszej możliwej okazji. Urko Vera wykorzystał słabą grę w powietrzu Edgara Ié, wygrał z nim walkę o pozycję w polu karnym i pokonał Ortolę mocnym uderzeniem głową z najbliższej odległości.
Po bramce podopieczni Terrazasa cofnęli się i postanowili skupić na obronie. Wtedy wyłoniła się kreatywność Alena Halilovicia, który miał dużą swobodę poruszania w środku pola, a także potencjał Adamy. Po stronie gości wyróżniał się bramkarz Razak, który trzykrotnie chronił swoich kolegów przed stratą bramki po uderzeniach Sandro oraz chorwackiego pomocnika.
Mimo mało regularnych ataków Mirandés jeszcze przed przerwą mógł podwyższyć prowadzenie, ale Alex García nie wykorzystał świetnej okazji. Pomocnik, który miał przed sobą jedynie Ortolę, próbował przerzucić piłkę nad bramkarzem, jednak minimalnie się pomylił.
Po przerwie dominacja Barcelony była jeszcze większa. Katalończycy chcieli jak najszybciej doprowadzić do wyrównania. Bliski szczęścia był Grimaldo, lecz jego uderzenie z rzutu wolnego zostało wybronione przez Razaka. Ghański bramkarz nie był już tak skuteczny w 53. minucie, kiedy Barça doprowadziła do remisu. Samper uruchomił z prawej strony Sandro, jego uderzenie zostało odbite przez golkipera, lecz piłka szczęśliwie trafiła pod nogi kapitana Barcelony B. Samper wyłożył futbolówkę Dongou, a ten skierował ją do pustej bramki.
Wydawało się, że po tej akcji zespół Eusebio odwróci losy meczu, ale osiem feralnych minut zaprzepaściło szanse na ewentualną remontadę. Wejście Pedro w 57. minucie było jednym z kluczowych czynników w kontekście zwycięstwa drużyny Mirandés. Dodał on zespołowi potrzebnej świeżości w ataku. Po trzech minutach od wejścia napastnik skompromitował Roberto Costę i po klepce z kolegą z drużyny skierował piłkę do siatki. Osiem minut później ten sam Pedro z łatwością odebrał piłkę Edgarowi Ié i gdy był już w polu karnym, podał do Very, by ten dopełnił formalności.
Po tym podwójnym ciosie Barça B starała się zdobyć bramkę, by na nowo wejść w mecz, ale ta sztuka jej się nie udała. Tym samym podopieczni Eusebio zanotowali czwarty mecz bez zwycięstwa na swoim stadionie.
Barça B: Ortolá, Grimaldo, Ié, Samper, Adama, Dongou, Gumbau (Babunski, 62'), Sandro, Diagné (Patric, 62'), Halilović i Costa.
CD Mirandés: Razak, Kijera, César Caneda, Igor Martínez (Juanjo, 77'), F. Carnicer (Pedro, 56'), Urko Vera, Jordi Pablo (Barahoma, 62'), Aitor, Álvaro Corral, Álex García i Ruper.
Bramki: 0:1 Urko Vera (13'); 1:1 Dongou (53'); 1:2 Pedro (60'); 1:3 Urko Vera (68');
Komentarze (13)