Po wczorajszym spotkaniu z PSG Marc Bartra pojawił się w programie „El Marcador", gdzie skomentował znakomity wynik i grę drużyny oraz zapewnił, że odczuwa pełne zaufanie do swojej osoby ze strony trenera.
Bartra był jedną z niespodzianek w jedenastce Barçy na mecz z paryżanami. Młody zawodnik zagrał na nietypowej dla siebie prawej stronie przy ustawieniu trójką obrońców i uratował zespół przed utratą gola na 2:2, trzy razy skutecznie blokując piłkę w drugiej połowie spotkania. Po zakończonym zwycięstwem Katalończyków spotkaniu Bartra był usatysfakcjonowany zarówno w kwestii osobistej, jak i postawy całej drużyny: „Nie było łatwo, jestem zadowolony z gry swojej i drużyny".
Przyznał on również: „To było ryzykowne posunięcie, walka na całego. Zespół pozostawił po sobie dobre wrażenie". Stoper Barçy nie wykazał jednak swoich preferencji co do rywala, z jakim jego drużynie przyjdzie zmierzyć się w 1/8 finału. „Zagramy z kim zagramy, jeśli będziemy wciąż grać w ten sposób, wszystko będzie łatwiejsze", przyznał.
Marc wyznał również, że drużyna rozumie się coraz lepiej pod wodzą Luisa Enrique, zaś zawodnicy mają „ogromny zapał". „Taki jest, pokazywał to już w Barçy B. To był mój najlepszy czas, mimo że nawet na godzinę przed meczem nie wiedziałem, czy zagram w pierwszym składzie!", mówił. Odnośnie własnych wrażeń Bartra przyznał: „Odczuwam zaufanie mistera i moich kolegów. To dla mnie niezbędne".
Statystyki wręcz potwierdzają słowa Bartry. Jak do tej pory rozegrał on najwięcej spotkań od początku sezonu w swojej karierze. Dla młodego defensora jasnym jest, że „to coś pozytywnego, posiadam o wiele większą ciągłość i czuję się częścią tej drużyny". Kończąc wypowiedź, Bartra zdradził widzom swój sekret: „Gram tak samo w spotkaniach Ligi Mistrzów, jak w Pucharze Króla. Wychodząc na murawę, zawsze zakładam tę samą maskę, nawet grając przeciwko najlepszym napastnikom na świecie".
Komentarze (74)