Luis Enrique w ostatnich dniach dał wystarczająco dużo wskazówek, by spróbować domyślić się, kto zajmie miejsce w drugiej linii w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów z PSG, które ostatecznie wyłoni zwycięzcę grupy F.
Zarówno Rakitić, jak i Busquets, którzy znaleźli się w wyjściowym składzie we wczorajszym meczu z Espanyolem, w drugiej połowie, gdy wynik był już bezpieczny, a gra uspokoiła się, zostali zmienieni. Chorwat opuścił plac gry w 65. minucie, Hiszpan natomiast 18 minut później.
Za Rakiticia na boisku pojawił się Iniesta, który rozegrał pełne 90 minut w spotkaniu Pucharu Króla z Huescą. Zawodnik stopniowo wraca do pełnej dyspozycji po ostatniej kontuzji i dlatego sztab trenerski postanowił dać mu pograć więcej w celu złapania odpowiedniego rytmu meczowego.
Od spotkania z Eibarem, które zostało rozegrane 18 października, Xavi Hernández regularnie co drugi pojedynek rozpoczynał w podstawowym składzie, by w kolejnym usiąść na ławce rezerwowych i ewentualnie wspomóc zespół w późniejszej fazie meczu. Hiszpan nie zagrał ani minuty w pucharowej potyczce z Huescą, by wczoraj rozegrać pełne 90 minut. Przewiduje się więc, że utrzymując obecną tendencję, zajmie on, podobnie jak Rafinha, miejsce na ławce rezerwowych i w razie potrzeby pojawi się na murawie w drugiej połowie.
Mimo że potencjał ofensywny drużyny PSG jest ogromny, Barça zobligowana jest do wygrania środowego meczu i zgarnięcia trzech punktów. Dlatego też mało prawdopodobne jest, że Luis Enrique zdecyduje się na grę dwoma defensywnymi pomocnikami i postawi jednocześnie na Busquetsa i Mascherano, tak jak miało to miejsce w wyjazdowym spotkaniu z Valencią.
Komentarze (143)