Wciąż nie ustają głosy kwestionujące zasadność przejścia Douglasa Pereiry dos Santosa do Barcelony. Po nieudanych występach przeciwko Máladze i Huesce kibice z niepokojem śledzą sytuację kadrową drużyny i niechętnie przyjmują do wiadomości fakt, że klub nie przedłuży kontraktu z Danim Alvesem, a do odejścia w zimowym okienku transferowym szykuje się Martín Montoya.
Antonio Lima, skaut Interu Mediolan, operujący w rejonie Ameryki Południowej, dobrze zna Douglasa, którego wielokrotnie obserwował. Jest on przekonany, że jak tylko Brazylijczyk pokona trudny okres adaptacji do realiów europejskiego futbolu, będzie w stanie grać znacznie lepiej i pokaże pełnię swoich umiejętności.
„Douglas nie występował w małym i podrzędnym klubie, lecz reprezentował barwy São Paulo, jednej z najlepszych drużyn w kraju. Grał także w reprezentacji Brazylii U21; to był naprawdę dobry okres w jego karierze”, przypomniał Lima w wywiadzie dla programu radiowego „Esports COPE”.
Skaut uważa, że Douglas potrzebuje przede wszystkim czasu, by polepszyć swoją grę i wrócić do poziomu, który prezentował, występując w São Paulo. „Zmiana otoczenia jest bardzo trudna i kłopotliwa. On dopiero przystosowuje się do gry na najwyższym poziomie. Od momentu jego przyjazdu do Barcelony nie minęło wiele czasu, lecz gdy okres adaptacji się zakończy, Douglas da z siebie znacznie więcej niż w spotkaniach, w których dotychczas wystąpił”, podkreślił Lima.
Lima przypomniał również, że Douglas został ściągnięty na wyraźne polecenie Luisa Enrique. „Teraz czegoś mu jeszcze brakuje. Jednak w przyszłym sezonie on może być o wiele lepszym piłkarzem. Z taką grą, jaką ja widziałem w jego wykonaniu, bez problemu może zostać pełnowartościowym piłkarzem Barçy i następcą Daniego Alvesa. Trzeba tylko mu zaufać i pozwolić rozwijać się oraz zdobywać doświadczenie na boisku. Jeśli rzeczywiście nie drzemałby w nim odpowiedni potencjał i predyspozycje do gry w takim zespole jak Barcelona, z pewnością nie zostałby kupiony, a Luis Enrique nie pokładałby w nim nadziei i nie dawałby mu szans na grę”.
Według Limy, najważniejsze teraz dla Douglasa są minuty spędzane na boisku. „Najlepsze dla Douglasa byłoby teraz wypożyczenie do innego klubu. Wtedy jego adaptacja przebiegłaby o wiele szybciej”, zakończył.
Komentarze (78)