Xavi Pascual i Marcelinho Huertas wzięli udział w konferencji prasowej przed meczem z Panathinaikosem, który rozegrany zostanie dzisiaj o godzinie 21:00 w Palau Bluagrana.
„Spodziewamy się wielkiego spotkania, z zespołem z największą liczbą wygranych pucharów w Eurolidze. To wielki dzień ze względu na historię przeciwnika, mamy do czynienia z jedną z drużyn najlepiej grających w koszykówkę", powiedział trener Barçy, który dodał, że „obecność publiczności będzie bardzo ważna, nawet jeśli to faza grupowa. Po zwycięstwie w Stambule może to być bardzo ważny krok w stronę umocnienia naszej pozycji w tabeli. Będzie to nowe wyzwanie przeciwko rywalowi z najwyższej półki".
Jeśli chodzi o analizę gry Panathinaikosu, Xavi Pascual wyjaśnił, co może być kluczem do zwycięstwa: „Wygrywali bardzo wysoką różnicą punktową i są na wysokim poziomie, to wymaga wielkiego meczu z naszej strony. Za wszelkie błędy będą nas karać, są bardzo pewni siebie. Są aspekty taktyczne do rozważenia, Diamantidis to najwyższy poziom w kreacji gry. Jego tempo w kontrach będzie ważne na początku meczu. Musimy czytać grę i wykorzystywać wolne przestrzenie do jej tworzenia", powiedział trener Barçy, który zdaje sobie sprawę z trudności tego spotkania.
„Tacy gracze jak Slaughter i Blums trzymają mecz w swoich rękach. Przyszli Pappas i Janković, którzy wzmocnili drużynę i ustabilizowali się na pozycji rozgrywającego i środkowego. Diamantidis daje prawie osiem asyst na spotkanie. Mogą zmienić zły atak w dobry, są wielkim zespołem. Stworzyli drużynę, która będzie się liczyć", powiedział Pascual.
Marcelinho Huertas również wyraził swoją opinię na temat wagi tego spotkania. „Dla nas ważne jest, aby wygrywać w domu, najważniejsze jest zakończyć pierwszą rundę bez porażki u siebie, co pozwoli nam na komfortowe prowadzenie. Musimy spróbować umocnić się na pierwszym miejscu. Wygrana nie ma może wielkiego znaczenia, ale podchodzimy do tego meczu z chęcią zwycięstwa. Są na wysokim poziomie i mają graczy, którzy dają wysoką jakość", pochwalił rywala rozgrywający Barçy.
Komentarze (0)