Mimo że Joan Laporta nie zdecydował jeszcze, czy wystartuje w wyborach na prezydenta FC Barcelony, to nie ulega wątpliwości, że wśród socios ma wielu zwolenników. W środę były sternik Barçy zjadł obiad ze swoim starym znajomym, jednym z najbardziej wpływowych agentów piłkarskich, Jorge Mendesem.
Dziennikarz José Ramón de la Morena w programie „El Larguero” na antenie Cadena Ser powiedział, że Laporta spotkał się z Mendesem w celu przygotowania gruntu pod swoją kampanię. Pytał podobno Portugalczyka o klauzulę odejścia zapisaną w kontrakcie Cristiano Ronaldo i o umowę José Mourinho z Chelsea.
Wydarzenie miało podobno miejsce w ekskluzywnej madryckiej restauracji El Filandón, w pobliżu ulicy Fuencarral-El Pardo, i ponoć uczestniczyły w nim jeszcze cztery zaufane osoby Mendesa, w tym jego prawnik i bratanek.
Laporta zapytał o cenę Cristiano Ronaldo, lecz Mendes odpowiedział, że Portugalczyk kosztuje miliard euro i jego transfer jest niemożliwy. Rozmawiano również o możliwości zakontraktowania José Mourinho, co było w planach Laporty już w 2008 roku, gdy był jeszcze prezydentem FC Barcelony.
Komentarze (138)