Po niepewnej grze w pierwszej połowie i całkowitej dominacji w drugiej części gry Barça pokonała AFC Ajax 2:0 w wyjazdowym spotkaniu Ligi Mistrzów. Na uwagę zasługuje wyczyn Leo Messiego, który zaliczając dwa trafienia, wyrównał rekord bramek zdobytych w tych elitarnych rozgrywkach.
Pierwsze minuty spotkania stały pod znakiem dominacji Barçy, która starała się kontrolować grę i dochodzić do sytuacji strzeleckich. Tak jak w ostatnich spotkaniach, zawodnikom Blaugrany brakowało jednak dokładności i pewności w końcowej fazie akcji pod bramką Ajaksu. W okolicach 20. minuty do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, którzy coraz lepiej poczynali sobie na połowie Barçy. W efekcie na boisku zapanował chaos, posypały się żółte kartki (po trzy dla zawodników obydwu drużyn), zaś przez długi okres gra Dumy Katalonii polegała na oddalaniu zagrożenia od własnej bramki.
Taki stan rzeczy utrzymał się mniej więcej do 35. minuty, kiedy to mało widoczny jak dotąd Neymar przeprowadził znakomitą indywidualną akcję i został sfaulowany przed polem karnym. Świetnie wykonany rzut wolny zdołał obronić Cillessen, ale po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Alvesa, który podbił ją wysoko w powietrze. Kiedy wydawało się, że akcja spali na panewce, bramkarz Ajaksu nie zdołał złapać piłki w polu karnym, dopadł do niej Marc Bartra i sytuacyjnym dośrodkowaniem znalazł Leo Messiego, który głową (!) skierował piłkę do bramki gospodarzy. W obliczu kolejnej porażki piłkarze Ajaksu rzucili się do odrabiania strat, ale Barça skutecznie blokowała wszelkie próby ataku i na przerwę podopieczni Luisa Enrique zeszli z prowadzeniem 1:0.
W drugiej połowie Azulgrana wyraźnie uspokoiła grę, nie pozwalając gospodarzom na rozwinięcie skrzydeł. W wyniku konsekwentnego utrzymywania się przy piłce przez Barçę zawodnicy Ajaksu nieco opadli z sił i coraz bardziej widoczna stawała się różnica poziomów pomiędzy zespołami. W 58. minucie po świetnym podaniu Messiego okazję na zdobycie pierwszego gola w barwach Barçy miał Luis Suárez, ale przegrał on pojedynek oko w oko z Cillessenem. Nieco ponad 10 minut później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Joel Veltman i gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę. Niepotrzebny faul młodego obrońcy Ajaksu zemścił się na jego drużynie po zaledwie kilku minutach, kiedy Messi „wrzucił" wyższy bieg, podał do Pedro, ten płaskim dośrodkowaniem znalazł w polu karnym genialnego Argentyńczyka, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Dodajmy, że było to 71. trafienie Leo w Lidze Mistrzów, czym wyrównał on rekord, należący jak dotąd do Raúla Gonzáleza. Na jego pobicie będziemy jeszcze musieli zaczekać.
Do końca spotkania Barça kontynuowała rozgrywanie piłki i utrzymywała pełną kontrolę nad meczem. Mimo kilku prób ofensywnych wejść Messiego czy Pedro, do 90. minuty wynik nie zmienił się i Barça pewnie pokonała Ajax 2:0.
Taki rezultat z pewnością podbuduje piłkarzy Blaugrany, którzy po dwóch kolejnych porażkach z Realem i Celtą Vigo pokazali sportową złość i zwłaszcza w drugiej połowie całkowicie zdominowali rywala. Mimo chwil niepewności i pewnego chaosu w grze, Barça rozegrała dobre spotkanie, a przy zwycięstwie PSG nad APOEL-em 1:0 zapewniła sobie awans do następnej fazy Ligi Mistrzów. Nie można jednak wpadać w samozachwyt, gdyż już w sobotę zespół Luisa Enrique czeka pozornie prosty mecz z Almeríą na wyjeździe. Aby wyjść z chwilowego dołka, w który niewątpliwie wpadli, zawodnicy Dumy Katalonii nie mogą spocząć na laurach i muszą potwierdzić powrót do dobrej dyspozycji - najlepiej kilkubramkową wygraną na Estadio de los Juegos Mediterráneos.
Komentarze (4269)