10 problemów Barçy Luisa Enrique

Maciej Fudala

3 listopada 2014, 23:20

Marca

316 komentarzy

Sobotnia porażka Barçy z Celtą Vigo 0:1 była impulsem do ogromnej fali krytyki, jaka z różnych środowisk posypała się na klub. Zaczęto także podnosić głosy mocno powątpiewające w Luisa Enrique, jego umiejętności, sposób, w jaki prowadzi zespół, a także w cały realizowany przez niego projekt sportowy.

Porażki w wyjazdowych spotkaniach z PSG i Realem Madryt odbierane były jako pewnego rodzaju wypadki przy pracy, przez niektórych wkalkulowane w obecny sezon. Natomiast sobotni mecz przed własną publicznością ze zdecydowanie słabszą Celtą Vigo miał być pewnego rodzaju pojednaniem z kibicami i zmazaniem plamy po porażce na Bernabéu, a także zademonstrowaniem, że Barça jest silna i gotowa do walki o najwyższe cele w tym sezonie. Jednak w chwili, gdy wszyscy przekonani byli, że zespół pokaże się z jak najlepszej strony, Blaugrana zawiodła najbardziej, przegrywając w kiepskim stylu ze słabszym rywalem, a w konsekwencji tracąc pozycję lidera w ligowej tabeli.

Poniżej przedstawiamy dziesięć problemów, z jakimi zdaniem dziennikarzy Marki musi zmierzyć się Luis Enrique i jego drużyna.

Grać piłką czy nie?

Barcelona słynie i zawsze słynęła z totalnej dominacji w środku pola. To ona była kluczem do ostatnich, największych w historii klubu sukcesów. W meczu z Realem Madryt Luis Enrique postawił na „starą gwardię”. Panowanie w środku pola zapewnić mieli: Busquets, Xavi i Iniesta. Skończyło się klęską. W sobotę natomiast, zamiast Xaviego i Iniesty, Asturyjczyk postawił na Rakiticia i Rafinhę. Mimo tych zmian, a także łatwiejszego przeciwnika oraz atutu własnego boiska, druga linia Barçy znów zawiodła. Katalończycy nie potrafili opanować środka pola, a przez to nie mieli absolutnej kontroli nad całym spotkaniem. Efektem tego były liczne próby gry bezpośrednimi podaniami, z czym łatwiej radzili sobie zawodnicy gości.

Oparcie gry na Rakiticiu remedium na słabość drugiej linii

Chorwat był prawdziwą sensacją początku sezonu. Po przejściu z Sevilli do Barcelony praktycznie natychmiastowo zaadaptował się do stylu gry drużyny. Początkowo wydawało się, że Luis Enrique odnalazł swoje optymalne ustawienie linii pomocy w postaci Busquetsa, Rakiticia i Iniesty. W pierwszych kilku spotkaniach wszystko funkcjonowało perfekcyjnie, lecz później przyszedł remis z Málagą i porażka z PSG, a Enrique zaczął poszukiwać nowych rozwiązań. Zaowocowało to odstawieniem Chorwata na boczny tor i powrotem do schematu sprzed lat, czyli grę Xavim i Iniestą, a także eksperymentami z Sergim Roberto i Rafinhą.

Problemy ze zdrowiem Busquetsa

Sergio ewidentnie nie jest już tym samym zawodnikiem co w poprzednich sezonach, kiedy wymieniany był w gronie najlepszych defensywnych pomocników na świecie. Zdecydowana obniżka formy w części związana jest również z drobnymi problemami Hiszpana z biodrem, o których raz po raz donoszą hiszpańskie media, a z którymi nie może on, już od dłuższego czasu, sobie poradzić. Luis Enrique kilkukrotnie dawał już odpocząć Busquetsowi, lecz nie wpłynęło to pozytywnie na formę zawodnika, który w dalszym ciągu nie jest w 100% zdolny do gry na najwyższym poziomie, co widzieliśmy w spotkaniach z Realem i Celtą.

Czarna dziura na prawej stronie defensywy

Dani Alves pozostaje najsłabszym ogniwem katalońskiej defensywy. Brazylijczyk nie jest w stanie dobrze poradzić sobie nawet w spotkaniach z teoretycznie słabszymi rywalami, jak miało to miejsce z Celtą. Alves zawinił przy straconym golu, a w przeciągu całego spotkania popełnił zdecydowanie najwięcej błędów. Problemem Luisa Enrique jest brak solidnej alternatywy dla Brazylijczyka na tej pozycji. Trener nie ufa Martinowi Montoi, natomiast Douglas nie prezentuje zadowalającego poziomu piłkarskiego. Jedyną opcją Asturyjczyka pozostaje Adriano.

Mascherano efektem trzech lat poszukiwań i 57 mln euro wydanych na stoperów

Barça już od trzech lat poszukuje klasowego stopera, który zająłby miejsce Javiera Mascherano. Najpierw zakupiono Aleksa Songa, a przed obecnym sezonem do klubu przybyli Francuz Jérémy Mathieu i Belg Thomas Vermaelen. Jednak mimo to Argentyńczyk nadal pozostaje pierwszym wyborem trenera na środku obrony. Mascherano do tej pory grał najwięcej ze wszystkich stoperów, pozbawiając miejsca w składzie Gerarda Piqué, który przeżywa obecnie swój najtrudniejszy moment w Barcelonie. Argentyńczyk, mimo tego, że ma wiele zalet i jest niezwykle waleczny i doświadczony, ma też swoje wady, przede wszystkim grę w powietrzu, które najbardziej dostrzegalne są właśnie na pozycji środkowego obrońcy.

Trudności Luisa Suáreza z wpasowaniem się do drużyny

Obecność Suáreza w wyjściowej jedenastce nie wniosła jeszcze do zespołu nowej jakości piłkarskiej oraz nie przyniosła takiej poprawy gry drużyny, jakiej się wszyscy spodziewali. Urugwajczyk ma problemy ze zgraniem i ze zrozumieniem się z Messim i Neymarem, a także z ustawieniem na boisku. Szczególnie widoczne było to w spotkaniu na Bernabéu. Z Celtą wyglądało to już trochę lepiej, jednak nadal nie jest to Luis Suárez, którego wszyscy pamiętają z fenomenalnych występów w Liverpoolu.

Nowe rozwiązania taktyczne nie działają

Luis Enrique powoli zaczyna tracić zaufanie ludzi w klubie, a niektórzy członkowie zarządu już zaczynają zastanawiać się, czy oby na pewno był on dobrym wyborem na stanowisko trenera. Póki co za szkoleniowcem murem stoją zawodnicy, mimo iż nie wszyscy do końca pochwalają jego metody i wybory, których dokonuje.

Barça Luisa Enrique nie rozegrała do tej pory wielkiego meczu

Pod wodzą asturyjskiego szkoleniowca zespół co prawda zwyciężył Levante 5:0, lecz pamiętać trzeba, że przeciwnicy przez całą drugą połowę grali w osłabieniu po czerwonej kartce. Blaugrana pokonała również Granadę 6:0, jednak i w tym przypadku liczba zdobytych goli lekko zniekształca obraz tego spotkania i grę zespołu, która w wielu aspektach nie była przekonująca.

Pierwsze gwizdy na Camp Nou

Mecz z Celtą Vigo był również pierwszym w tym sezonie, gdy kibice postanowili wyrazić swoje niezadowolenie ze słabej gry zespołu, gwiżdżąc. Dobitne rozżalenie i wściekłość fanów odczuł Dani Alves, jednak największe rozczarowanie ludzi zgromadzonych na trybunach Camp Nou słabą postawą zespołu i wynikiem spotkania słychać było tuż po końcowym gwizdku arbitra.

Trudna sytuacja pozasportowa klubu

W ostatnim okresie klub został wplątany w kilka głośnych spraw sądowych, z których przede wszystkim proces wytoczony Joanowi Laporcie mocno podzielił całe środowisko kibiców. Napięta sytuacja w strukturach klubu, stawianie dobrego imienia Barçy w niekorzystnym świetle, a także zakaz transferowy nałożony przez FIFA na pewno nie wpływają pozytywnie na samych piłkarzy i atmosferę w drużynie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Mascherano efektem trzech lat poszukiwań i 57 mln euro wydanych na stoperów - takie rzeczy tylko w katarskiej Barcie

@WiernyCules FCB: Przecież Zubi przedłużając kontrakt z Mascherano jasno dał nam do zrozumienia, że to nasz transfer w obronie w tym roku.

@tobiasson92: To nie chodziło o mascherano ale Puyola
« Powrót do wszystkich komentarzy