PSG za mocny dla Barçy

Looky

30 września 2014, 19:42

5071 komentarzy

Paris Saint-Germain

PSG

Herb Paris Saint-Germain

3:2

Herb Paris Saint-Germain

FC Barcelona

FCB

  • David Luiz 10'
  • Marco Verratti 26'
  • Blaise Matuidi 54'
  • 11' Lionel Messi 
  • 56' Neymar Jr 

Barcelona Luisa Enrique doznała pierwszej porażki w sezonie. Straciła też pierwsze bramki i to od razu trzy, a jej defensywne braki obnażył Paris Saint-Germain bez swojego strzelca wyborowego Zlatana Ibrahimovicia.

Emocje mieliśmy od pierwszych momentów spotkania. Pierwszą bramkę dla PSG strzelił David Luiz, w 9. minucie wykorzystując zamieszanie w polu karnym i bierność obrońców Barcelony po rzucie wolnym. Nie minęły dwie minuty, a już mieliśmy remis. Piękną trójkową akcję Dumy Katalonii wykończył niezawodny Leo Messi. Niestety w 26. minucie na 2:1 gola głową po rzucie rożnym zdobył mierzący 165 cm wzrostu Marco Verratti. Poważny błąd przy trafieniu Włocha popełnił ter Stegen, wychodząc do dośrodkowania i mijając się z piłką, którą do siatki skierował włoski pomocnik.

Mecz był otwarty z obu stron, ale środek pola Barcelony nie potrafił zdominować przeciwnika i narzucić mu swojego stylu gry. W pierwszej części gry goście nie tworzyli praktycznie zagrożenia pod bramką PSG, a na domiar złego na początku drugiej połowy stracili trzeciego gola. Matuidi wykończył dogranie ze skrzydła od Pastore, a obrona Barçy w tej sytuacji była pogrążona w totalnym chaosie. Podobnie jak przed przerwą, podopieczni Luisa Enrique szybko jednak odpowiedzieli, tym razem za sprawą Neymara, który świetnym, technicznym strzałem nie dał żadnych szans Sirigu. Na tablicy wyników widniał rezultat 3:2.

Szanse na wyrównanie mieli Alba oraz wprowadzeni na boisko Munir i Sandro, ale strzał El Haddadiego odbił się od słupka, a Sandro w dogodnej sytuacji uderzył obok bramki. To nie był dzień Barcelony, to nie był dzień jej obrońców i pomocników. W końcówce paryżanie postawili podwójne zasieki przed i we własnym polu karnym i dopięli swego. Okazało się, że Katalończycy wciąż nie potrafią demolować „autobusów”.

Po meczu w Paryżu nie znamy odpowiedzi na pytanie, na co szanse ma w tym sezonie nowa Barça. Nie należy jej tych szans z pewnością odbierać, ale też zdecydowanie lepiej twardo stąpać po ziemi niż upajać się rozbiciem Levante czy Granady i później zaliczyć twarde lądowanie z drużyną nie będącą przecież faworytem Ligi Mistrzów. Potencjał Barcelony Luisa Enrique jest duży, lecz zbyt wiele trybów nie pracuje jeszcze właściwie, by odpowiedź na pytanie o jakość Barçy dawały spotkania z ligowymi średniakami. Porażka na Parc des Princes z pewnością nie jest niesprawiedliwa.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5071)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy