Nowy trener Barçy, Luis Enrique, wzbudza zaufanie i nadzieję wśród kibiców Barçy na wyrównanie bądź pobicie rekordów Pepa Guardioli - tak wynika z ankiety przeprowadzonej przez kataloński Sport.
Barcelonismo jest zgodne - jeżeli istnieje trener zdolny do przywrócenia Barçy blasku z czasów Pepa Guardioli, to jest nim Luis Enrique. Tak wynika z internetowej ankiety przeprowadzonej przez dziennik Sport. Nakazuje ona z pełnym optymizmem podchodzić do sezonu, który dopiero co się rozpoczął. Nić porozumienia pomiędzy trenerem i kibicami oraz pomiędzy zawodnikami i culés jest mocniejsza niż kiedykolwiek, dzięki czemu atmosfera wokół klubu na początku sezonu jest znakomita.
61 procent ankietowanych Sportu uważa, że Luis Enrique jest w stanie wyrównać osiągnięcia Guardioli, które robią niemałe wrażenie: 14 tytułów spośród 19 możliwych w czasie czterech sezonów w roli szkoleniowca Azulgrany.
Z kolei 39 procent głosujących twierdzi, iż Asturyjczyk nie będzie w stanie poprowadzić Barçy do tak wielkich sukcesów. Tak jak Guardiola, Enrique objął posadę pierwszego trenera po wcześniejszym prowadzeniu klubowych rezerw (z dwiema przesiadkami: w Rzymie i w Vigo), podpisując kontrakt na dwa najbliższe sezony.
„Zrobi to lepiej ode mnie"
Minionej środy, podczas spotkania trenerów organizowanego przez UEFA, sam Guardiola odpowiedział, że Luis Enrique „zrobi to lepiej ode mnie", zapytany o perspektywy swojego kolegi na ławce trenerskiej Barçy. To pierwsza sytuacja, kiedy obydwaj panowie mieli okazję oficjalnie się spotkać, widać jednak, że komunikacja między nimi przebiega bez problemów.
Pokrzepieni pewnością, którą daje Luis Enrique jako lider grupy, kibice Blaugrany wierzą, że obecna kadra, skompletowana przez klub w trakcie minionego okienka transferowego, jest w stanie powalczyć o wszelkie możliwe tytuły.
Większość wspomnianych „optymistów" (43 procent w chwili pisania tego artykułu) twierdzi, że ekipę Lucho stać na wzniesienie dwóch trofeów w tym sezonie.
30 procent prognozuje jeszcze większe sukcesy i optuje za trypletem (ligą, pucharem oraz Ligą Mistrzów), który byłby drugim takowym osiągnięciem w historii klubu po niezapomnianym sezonie 2008/09, pierwszym pod wodzą Pepa Guardioli.
Nastroje tonuje 17 procent ankietowanych, którzy uważają, że zespół zdobędzie tylko jeden z trzech możliwych tytułów, podczas gdy 10 procent przewiduje kolejny stracony rok bez trofeów dla Barçy, podobnie, jak miało to miejsce w minionym sezonie.
Optymizm, którym tryskają zawodnicy, niejako udzielił się kibicom do tego stopnia, że powoli zmieniają oni swą początkowo negatywną opinię na temat letnich wzmocnień drużyny: po rozpoczęciu zmagań ligowych 65 procent czytelników katalońskiego Sportu odpowiedziało twierdząco na pytanie odnośnie ruchów transferowych klubu: „Czy Barça dokonała dobrych transferów?". Przeciwnego zdania jest 35 procent kibiców.
Odwieczna rywalizacja pomiędzy Barçą a Realem Madryt również poddana została debacie w ankiecie na stronie sport.es. Mniej więcej w połowie sierpnia, kiedy podopieczni Carlo Ancelottiego w znakomitym stylu zdobyli Superpuchar Europy, wydawało się, że Królewscy utrzymają swój zwycięski cykl. Tymczasem nie minął nawet miesiąc, a odczucia kibiców zdążyły obrócić się o 180 stopni.
Ankietowani twierdzą obecnie, iż Real Madryt posiada gorszą drużynę niż w ubiegłym sezonie, głównie ze względu na niespodziewane odejście Ángela Di Maríi oraz Xabiego Alonso, choć sam prezydent madryckiego klubu, Florentino Pérez, zapewniał, że ich decyzja o transferach była w stu procentach dobrowolna.
Zdecydowana większość, bo aż 81 procent głosujących, uważa również, że transfery Los Blancos nie wzmocniły drużyny w wystarczającym stopniu. Przypomnijmy, że do Madrytu przybyli Keylor Navas, Toni Kroos, James Rodríguez i Javier Hernández.
Komentarze (77)