Zatopić Żółtą Łódź Podwodną!

n00stress

31 sierpnia 2014, 01:28

840 komentarzy

Villarreal CF

VIL

Herb Villarreal CF

0:1

Herb Villarreal CF

FC Barcelona

FCB

  • 82' Sandro Ramirez 

Po gładkim i przekonującym zwycięstwie nad Elche na otwarcie sezonu przyszła pora na pierwsze poważniejsze wyzwanie dla Luisa Enrique i jego nowej Barcelony. Nie od dzisiaj wiadomo, że El Madrigal do gościnnych stadionów nie należy, a żeby wywieźć z niego trzy punkty, trzeba się sporo napracować. Czy Dumie Katalonii uda się ta sztuka? Początek starcia już o 19:00. 

Na inaugurację ligi Barcelona dostała przeciwnika łatwego, z którym nie miała prawa stracić punktów. Nikt nie miał wątpliwości co do tego, że tamto spotkanie nie odpowie nam na liczne pytania dotyczące rewolucji Luisa Enrique. Czy wyjazd na El Madrigal będzie pierwszym wielkim wyzwaniem dla następcy Gerardo Martino? Pisanie o pierwszym poważniejszym sprawdzianie dla nowego trenera wydaje się trochę na wyrost, ponieważ na tak wczesnym etapie nie można osądzać tak dużego projektu, ale z całą pewnością mecz ten może nam pokazać, w jakim kierunku zmierza ta drużyna. „Jakikolwiek zespół, który ma nowego trenera, potrzebuje czasu, ale ja nie proszę o czas, nigdy o to nie prosiłem. Trzeba po prostu wygrać z Villarrealem” - nie ma wątpliwości Luis Enrique.

El Madrigal to stadion, na którym nigdy nie gra się łatwo, a Villarreal zawsze walczy do ostatniego gwizdka sędziego. Żeby wywieźć z niego trzy punkty, trzeba dać z siebie 110%. I tego należy wymagać od Barcelony Luisa Enrique. Walki, walki i jeszcze raz walki. Rewolucja i kupowanie kolejnych zawodników to jedno, ale efekty na boisku to drugie. Czy ten zespół już teraz jest gotowy na takie wyzwanie? Czas się przekonać, a El Madrigal jest na to najlepszym miejscem. Co ciekawe już od pięciu kolejnych wyjazdowych spotkań z Villarrealem Barcelona pozostaje niepokonana. Ostatnie pięć wizyt na stadionie Żółtej Łodzi Podwodnej to jeden remis i cztery zwycięstwa Katalończyków.

Ostatnie spotkanie na El Madrigal przywołuje smutne wspomnienia, ponieważ związane jest z żałobą po śmierci Tito Vilanovy. 27 kwietnia tego roku Barça pokonała Villarreal 3:2, mimo że gospodarze w 55. minucie prowadzili już 2:0 po bramkach Caniego i Triguerosa. Blaugrana zdołała jednak dokonać remontady, zdobywając trzy gole pomiędzy 65. a 83. minutą spotkania. Decydujące trafienie zanotował Lionel Messi, a dwie poprzednie bramki Barçy to strzały samobójcze Gabriela i Mussachio. W tym sezonie rozpoczyna się piętnasty rozdział historii spotkań Villarrealu z Barceloną, gdyż do tej pory, od pierwszego awansu Żółtej Łodzi Podwodnej do najwyższej klasy rozgrywkowej, obie te ekipy rozegrały 14 pojedynków na El Madrigal. Pięciokrotnie wygrywali gospodarze, siedem zwycięstw zanotowała Blaugrana, a dwa mecze zakończyły się podziałem punktów.

Barça zagra bez Iniesty

W pierwszym spotkaniu z Elche zobaczyliśmy starego dobrego Iniestę, który raz za razem popisywał się świetnymi prostopadłymi podaniami. Niestety Hiszpan z powodu kontuzji opuści trudny mecz na El Madrigal. Uraz gwiazdy Barcelony można tłumaczyć uderzeniem w kolano podczas inauguracji Primera División na Camp Nou, co na konferencji prasowej pośrednio potwierdził Luis Enrique: „Bóle Iniesty w kolanie się zwiększyły i woleliśmy go oszczędzić”.

Nieobecność Andrésa Iniesty to z całą pewnością okazja na powrót do podstawowej jedenastki Xaviego Hernándeza. Alternatywą pozostają: Sergi Roberto oraz Rafinha. Pozytywną informacją jest na pewno powrót do pełnej sprawności Neymara, którego zabrakło w starciu z Elche. Brazylijczyk na El Madrigal powinien pojawić się od pierwszej minuty. Oprócz niego kolejny raz zostali powołani zawodnicy Barcelony B: Munir El Haddadi oraz Sandro Ramírez. 

„Kataloński” Villarreal

Villarreal to zespół, który lubi utrzymywać się przy piłce, i właśnie to jest ich największym atutem. To jednak nie koniec podobieństw klubu z El Madrigal i Barcelony. W zespole Marcelino występuje aż trzech byłych piłkarzy Dumy Katalonii. Espinosa podpisał kontrakt z Villarrealem w lipcu bieżącego roku po trwającej kika lat przygodzie z Barceloną B. Gio dos Santos na Żółtej Łodzi Podwodnej zakończył tułaczkę po Europie i w końcu znalazł swoje miejsce na ziemi, natomiast Jonathan szuka większej liczby minut na boisku, czego nie mogła mu zagwarantować Barcelona. 

Jak jeszcze można zachęcić do obejrzenia starcia z Villarrealem? Charakterystyczna dla tych spotkań jest wysoka średnia bramek, która przekracza trzy trafienia na mecz. Obie drużyny w bezpośrednich starciach na stadionie Villarrealu zdobyły po 22 bramki. Najwyższe wyniki to dwa zwycięstwa Barçy 3:2 (1999 i 2014), remis 4:4 (2001) i zwycięstwo Villarrealu 3:0. Nie ulega wątpliwości, że czeka nas pierwsze pasjonujące starcie nowej Barcelony. Miejmy nadzieję, że będzie zwycięskie. Vamos!

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (840)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy