Jak informuje Mundo Deportivo, FC Barcelona i São Paulo osiągnęły porozumienie w sprawie transferu prawego obrońcy, Douglasa Pereiry. Brazylijczyk ma trafić na Camp Nou w przyszłym sezonie.
Wciąż brak oficjalnego potwierdzenia tego transferu, jednak media donoszą, że sprowadzenie piłkarza będzie kosztować Barçę ok. ośmiu milionów euro. Do tego trzeba doliczyć dodatkową kwotę, jeśli Dani Alves, którego kontrakt wygasa w 2015 roku, opuści Barçę wcześniej.
Na tę chwilę transfer Douglasa wzbudza wiele emocji. Najprawdopodobniej zawodnik został wypatrzony przez któregoś ze skautów wysłanych do Brazylii. Wygląda na to, że dostrzeżono w tym 24-letnim zawodniku potencjał, którego inni eksperci nie mogą się doszukać.
Według niektórych źródeł związanych z klubem Barça od miesięcy śledzi Douglasa, zdając sobie sprawę, że etap Daniego Alvesa na Camp Nou dobiega końca. Obserwacje szybko przerodziły się jednak w mocne starania sekretariatu technicznego, który tego lata jest krytykowany nie tyle za dokonane wybory, co za końcowe kwoty przeznaczone na wzmocnienia.
Nie da się ukryć, że postawienie na Douglasa wymaga dużej odwagi. Jeśli jednak ten transfer okaże się strzałem w dziesiątkę, spotka się z uznaniem tych, którzy preferują kupowanie talentów przed ich eksplozją niż wydawanie majątku za już odkrytych graczy.
Sami Brazylijczycy nie widzą w Douglasie zawodnika mogącego z powodzeniem grać na prawej obronie w Barcelonie. Przykładów nie trzeba szukać zbyt daleko, bowiem nawet kibice jego klubu mają wątpliwości co do słuszności wystawiania go w pierwszym składzie São Paulo.
Odpowiedzialnym za ostateczne zamknięcie operacji może być Raül Sanllehí, jednak do Brazylii pojedzie on najwcześniej we wtorek.
Komentarze (258)